Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zdradliwa rzeka porwała dziecko

Zakole Wieprza koło Baranowa. 10-letnia dziewczynka po zrobieniu kilku kroków zniknęła pod wodą. Dziś szukali jej płetwonurkowie.
Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 13. Dwie siostry w wieku 10 i 13 lat wraz z 13-letnim kolegą wybrały się nad Wieprz. W okolicach Baranowa rzeka tworzy malownicze zakola, gdzie można znaleźć nawet niewielkie plaże. Takie miejsca okoliczna młodzież wybiera często na kąpieliska. Obie siostry weszły do wody, brodziły na płyciźnie. Młodsza postanowiła jednak wejść głębiej. Zrobiła kilka kroków i zaczęła się topić. Towarzyszący siostrom trzynastolatek ułamał gałąź, którą próbował podać tonącej. Ta jednak nie miała siły, żeby się jej chwycić i po chwili znikła pod wodą. Według relacji dzieci, po paru minutach wynurzyła się na chwilę kilkanaście metrów dalej, ale nie dawała już oznak życia. - Żona pozwoliła córkom iść nad rzekę, ale ostrzegała, żeby do niej nie wchodziły. Obiecywaliśmy im, że za kilka dni pojedziemy razem nad wodę - mówił nam ojciec dziewczynek. Akcja ratunkowa prowadzona w poniedziałek nie przyniosła skutków, dlatego wczoraj na miejscu wypadku pojawili się płetwonurkowie. W momencie zamknięcia tego numeru gazety, przeczesywanie dna trwało. Jeden z mężczyzn, który obserwował pracę płetwonurków, nie dziwił się, że doszło do tragedii: - Jeszcze rok temu było tu płytko. A teraz wystarczy nierozważny krok i wpadasz w toń z silnym nurtem. Nawet dorosły nie poradziłby sobie, a co dopiero małe dziecko.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama