Kryształ Werbkowice pokonał 4:0 Sokół Zwierzyniec i na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek zapewnił sobie awans do czwartej ligi.
Michał Beczek
22.06.2014 19:00
Podopieczni Jacka Szczyrby bardzo długo męczyli się z Sokołem Zwierzyniec. W pierwszej połowie mimo kilku niezłych sytuacji nie potrafili skierować piłki do bramki rywali, ale po przerwie byli znacznie bardziej skuteczni.
Pierwszego gola zdobył w 49 min Szymon Dec, który pojawił się na murawie zaraz po przerwie. – To taki nasz czarny koń, jak go żartobliwie czasem nazywam. Młodziutki chłopaczek, 97 rocznik, ma papiery na granie w piłkę. Wszedł na boisko i zaraz strzelił gola. Ładna bramka, ale najważniejsze, że dała nam luz, jakiego potrzebowaliśmy. Później worek się już rozpruł, kolejne gole były kwestią czasu – relacjonuje Robert Semeniuk, kierownik Kryształu Werbkowice.
W końcówce meczu przyjezdnych dobili Paweł Musiał, Tomasz Przeworski i Stanisław Rybka. – No, trochę poświętowaliśmy. Były szampany, była dobra zabawa, zaraz trzeba brać się jednak z powrotem do roboty, żeby przygotować zespół na czwartą ligę – dodaje Semeniuk.
Kryształ jest już gotowy pod względem organizacyjnym. Nowy stadion, oddany do użytku w zeszłym roku spełnia wymagania czwartej ligi, ale sportowo to nie jest jeszcze drużyna, gotowa do rywalizacji z rezerwami Górnika Łęczna czy Lewartem Lubartów.
– Zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości i wiemy co zrobić, żeby je wyeliminować. Zamierzamy ściągnąć trzech nowych zawodników, jeśli uda się pozyskać tych, o których myślimy, to będą naprawdę poważne wzmocnienia. Ważne będzie także zakontraktowanie nowych młodzieżowców, bo nasi dotychczasowi są z rocznika 1993, w nowym sezonie będą już za starzy – kończy kierownik drużyny z Werbkowic.
Kryształ Werbkowice – Sokół Zwierzyniec 4:0 (0:0) Bramki: Sz. Dec (49), Paweł Musiał (75), Przeworski (80), Rybka (88). Kryształ: Suchodolski – Wójtowicz (85 B. Nosal), Lebega, Śmiałko, Paweł Musiał, Maliuk (80 J. Kaczoruk), Czady, Poterucha, Piotr Musiał (46 Sz. Dec), Przeworski (83 P. Kulik), Rybka. Sokół: Sobolewski – Sirko, T. Bielec, Pietruszka, M. Świerczyński (50 Misiarz), Borodziej (80 Szozda), Duda, Kosiński, Bielesz, Czajka (80 Zaczek), A. Świerczyński. Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz.
Podopieczni Bogdana Antolaka byli jednym z głównych faworytów do awansu. Przez dłuższy czas otwierali tabelę, ale w drugiej części sezonu zaliczyli kilka wpadek i musieli uznać wyższość Kryształu Werbkowice. Ostatecznie szanse na promocję do czwartej ligi zaprzepaścili w sobotę, dzieląc się punktami z Igrosem Krasnobród.
To spotkanie miało niezwykle emocjonujący przebieg. Po dziesięciu minutach goście prowadzili juz 2:0, ale kontaktowe trafienie Łukasza Kusiaka dało Gromowi nadzieję na odrobienie strat. Udało się w samej końcówce drugiej połowy, po trafieniach Arkadiusza Kwiatkowskiego i Patryka Wróbla. Radujących się fanów z Różańca uciszył Marek Margol, który w doliczonym czasie gry zdobył gola na wagę remisu dla Igrosa.
W weekend ciekawie było także Miączynie, gdzie miejscowa Olimpia zdołała urwać punkty faworyzowanej Koronie Łaszczów. Podopieczni Piotra Welcza od 18 minuty przegrywali 0:1, ale w drugiej połowie z nawiązką odrobili straty. Gdy wydawało się już, że wywalczą trzy punkty, do wyrównania doprowadził Bartłomiej Stefanik.
Remisem 2:2 zakończył się także mecz Sparty Wożuczyn z Victorią Łukową Chmielek. – To nie jest do końca sprawiedliwy rezultat, bo w moim odczuciu byliśmy lepszym zespołem. Na pewno stworzyliśmy sobie więcej dogodnych okazji do strzelenia bramek. Gospodarze nie mogli przedostać się pod nasze pole karne, a oba gole zdobyli po strzałach z dystansu, przy których nie popisał się nasz bramkarz – powiedział Artur Kukiełka, strzelec jednego z goli dla Victorii.
Komentarze