Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Chełm: Rodzice rozjeżdżają szkolne trawniki

Utworzony przez matka i podatniczka..., 20 stycznia 2015 r. o 12:09 Powrót do artykułu
Zaraz wymyślą parkomaty, aby skubać rodziców dbałych o edukacje własnych dzieci i ich bezpieczeństwo. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, aby wjazd na trawnik zaszkodził jakiemuś dziecku, ale nieuzasadnione opłaty za parking zubażają rodziny. Tylko w Polsce tak jest, aby rodziców ścigać za to, że odwożą własne dzieci do szkol. Jestem troskliwą matką i nie pozwolę ciosać sobie kołków na głowie! A może już czas wymienić dyrekcje szkoły, jak im przeszkadza kilka kół na trawie...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
To nie są rodzice "dbałe o własne dzieci" cytując oburzoną podatniczkę, ale wychowujący niepełnosprawnych społecznie. W tej chwili "obowiązkiem" jest odwiezienie dzieciaka do szkoły. Ilu z nas chodziło tam na piechotę? 99%? Mieliśmy dalej niż 2 osiedlowe chodniki i jakoś tam trafialiśmy :)   W Lublinie jest ten problem na Muzycznej: trawnik i betonowa dróżka rozjechane w taki sposób, że wyglądają jak szkody spowodowane przez dzikie świnie, a to są tylko okoliczni biurokraci :)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Byłem w szopku jak zobaczyłem rodziców, ktorzy wjeżdzają na górę przy ul. Batorego, bo pociecha nie może sopbie podejść kilka metrów z sankami.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
...nie po to płacimy podatek drogowy i inne uciążliwe dla narodu haracze, abyśmy mieli chodzić z dziećmi kilometrami do szkoły. Jak się szkole nie podoba, to mogą zbudować parking z prawdziwego zdarzenia  z zadaszeniem, aby uchronić się od pogodowych anomalii. Oczywiście szkoła zaraz powie, że ich na to nie jest stać, ale przy obecnych rządach Kopacz i innych kolesiów z PO może to być całkiem prawdopodobne. Mam auto i się tego nie wstydzę pokazać i zawieść bezpiecznie potomstwo pod wejście ...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zaraz wymyślą parkomaty, aby skubać rodziców dbałych o edukacje własnych dzieci i ich bezpieczeństwo. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, aby wjazd na trawnik zaszkodził jakiemuś dziecku, ale nieuzasadnione opłaty za parking zubażają rodziny. Tylko w Polsce tak jest, aby rodziców ścigać za to, że odwożą własne dzieci do szkol. Jestem troskliwą matką i nie pozwolę ciosać sobie kołków na głowie! A może już czas wymienić dyrekcje szkoły, jak im przeszkadza kilka kół na trawie...
  Jeśli to jest ironiczne to super. Jeśli pani jest rzeczywiście oburzona to nie mogę nic więcej napisać, jak tylko tyle, że brak pani kultury, jest Pani zwykłym chamem i prostakiem. Takie jeżdżenie po trawniku zamienia go w błoto i robi się ogólny syf. Na swoim podwórku może pani wysypać obornik proszę bardzo, ale nie wolno pani zamieniać publicznego trawnika w błotne bajoro. Dziecko można do szkoły odprowadzić piechotą. Chełm to NIE jest duże miasto, że wszędzie trzeba jeździć samochodem. To jeżdżenie wszędzie jest patologiczne. Piechotą jest zdrowiej, ekologicznie, mądrzej. Tym bardziej, że odległości jak pisałem są w Chełmie śmieszne
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
:ph34r: siedzi taki synuś w kapturze , czapce byk wypasiony a tatus BEMĄ musi go pod same drzwi dostarczyc bo by  mu sie tramki ubrudziły :D  :D
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Większość to potomkowie chłopów pańszczyznianych.-moje i niczyje-.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
...nie po to płacimy podatek drogowy i inne uciążliwe dla narodu haracze, abyśmy mieli chodzić z dziećmi kilometrami do szkoły. Jak się szkole nie podoba, to mogą zbudować parking z prawdziwego zdarzenia  z zadaszeniem, aby uchronić się od pogodowych anomalii. Oczywiście szkoła zaraz powie, że ich na to nie jest stać, ale przy obecnych rządach Kopacz i innych kolesiów z PO może to być całkiem prawdopodobne. Mam auto i się tego nie wstydzę pokazać i zawieść bezpiecznie potomstwo pod wejście ...
rzeczywiście, pępek świata. Bez tych twoich podatków to Polska się zawali. Jesteś bezmyślna, próżna i pusta (czytaj: bezmózg, zawartość głowy zamieniona z zawartością odbytu). Dla takich to czworaki, a nie salony ...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie dziwi mnie fakt,że wyjście na krótki spacer czy wycieczkę jest później wielkim problemem.1\3 dzieci płacze i nie chce chodzić bo bola nogi.Rosną kaleki.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Problem jest w osobie Dyrektora Szkoły, który czeka aż ktoś ( czytaj miasto ) zrobi za niego projekt, zorganizuje pieniądze i wykonawcę. Tak długo jak w tej szkole będzie kiepski gospodarz nic się w niej nie zmieni na lepsze.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
to ci co do biedronki wjeżdżają pod same drzwi 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
I znaleźli sposób na odebranie praw rodzicom chcącym w cywilizowany sposób dowieść swoje potomstwo do placówki pedagogicznej? Mam auto i mam dzieci chodzące do szkoły, a wiec mam prawo swoim samochodem dojechać tak, abym i ja, jak i dziecko czuli się komfortowo. Nie widzę powodu, dla którego zawistni i zazdrośni mojego sukcesu osobnicy mają mi tego zabronić. Jest duży skwer pod szkołą i można trochę tej działki wydzielić celem poszerzenia podjazdu i ułatwienia nam poruszania się w tym rejonie. Nie wiem naprawdę, jak tam wygląda rano, bo to małżonek odwozi dziecko, ale po południu potrafi być koszmarnie oraz nerwowo szczególnie, jeśli spieszę się gdzieś na spotkanie np. do fryzjera lub manicure, a muszę zabrać ze szkoły dziecko. mamy w mieście trzy sklepy i nie będziemy wysłuchiwali mądrości zarządzających tym miejscem, bo małżonek płaci podatki i inne obciążenia.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
U nas było podobnie pod szkołą, ale w sumie to jako 3jka jednej z klas postanowiliśmy zagrać inaczej. W sensie zaplanowaliśmy nasadzenia i trawnik z rolki i koszty miały być pokryte ze składek rodzicielskich- w sumie to poszło szybko, bo jednego dnia nasadzono część krzewów, a drugiego dnia pojawiła się firma trawnik i tego samego dnia rozwinięliśmy murawę z rolki. Efekt taki że koło szkoły zrobiło się zielono, a i dzieci i rodzice nie skracają już sobie drogi przez trawniki:)  
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.