Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Brutalne metody ochrony w pubie Arena

Utworzony przez wojtas, 13 stycznia 2009 r. o 10:45 Powrót do artykułu
I dobrze zrobił przyszły cwaniaki i zaczeli zaczepiac noramlnych klientów tego jak ze klimatycznego lokalu!!! Jak sie nie ma glowy do wody to sie z domu nie wychodzi PROSTE jak bym tam był to bym mu jeszcze pomogł i im wpier....ł. Dwóm frajerom! kiedys bylem z dziewczyna w lokalu i tez dwoch kolesi sie najebało i zaczeło wszystkich zaczepiac i nikt nie zareagował a zachował sie przyzwoicie szacun
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Odczepcie sie od tego lokalu. Jest w porzadku. Gdyby nie rozrabiali to by przeciez nie dostali.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
i prawidłowo, co za kapuś z tego gościa
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Niezłe publicity. Oczywiście zbieżność nazwisk autora artykułu i menadżera klubu zupełnie przypadkowa?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szacunek dla ochroniarza!!! Po co przychodzą do lokalu tacy ludzie??demolować i zastraszać innych!? w pełni popieram choć jak by to na mnie trafiło i mnie by np. z żoną zaczepiali (a parafrazując "jestem niesłychanie spokojnym człowiekiem") to sam bym ich poobijał i na tym by się skończyło cwaniaczenie... Oby tak dalej !!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dobrze że im spuścił łomot będzie wiadomo że to nie żadna speluna w której można się rozbijać, odważni we dwóch zaatakować dziewczynę ale na ochroniarza za ciency. Szkoda że po raz kolejny będzie zła prasa n.t. Areny, czemu normalne ceny piwa od razu przyciągają menelstwo? Druga sprawa że ochroniarz może i przesadził nie pierwszy taki przypadek, np w MC dochodziło już nieraz do takich wypadków.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
brawa dla ochroniarza.... Niskie ceny przyciągają studentów, ale i drechów i to jak widać tych agresywnych, którym tylko tak można wytłumaczyć, że takie zachowanie w lokalu jest "be"....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tak bijcie jeszcze mu brawo moze nastepnym razem bedziesz mial takie szczescie ze trafi na Ciebie.....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szkoda, że z byle gówna prasa robi aferę - to już nie pierwszy taki artykuł na temat tego lokalu i jestem pewien, że komuś po prostu Arena jest solą w oku (czyżby konkurencji?) ... Takie rzeczy dzieją się pod niejednym klubem i nierzadko, dlaczego więc Dziennik Wschodni nie pisze o każdej takiej akcji? Nieładnie, ale taka jest potęga mediów, a do Areny i tak przychodzi coraz to więcej ludzi...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
od ochroniarzy można dostać w wielu klubach za nic, w tych nawet na krakowskim przedmieściu. dlaczego nikt nie opisuje co się dzieje w 68 albo gdzieś indziej. tam policja wzywana jest znacznie częściej a bijatyki z udziałem pijanych ochroniarzy to normalka. czepili się baru gdzie w końcu można kupić tanie piwko i obejrzeć mecz.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie. Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ten ochroniarz powinien pozadnie sprac im tylki swoim grubym pasem.Nie cackac sie na goly tylek baty ale to pozadne. Moze wtedy zrozumieliby jak postepowac i sie zachowywac.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lubelak napisał:
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie. Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy
Zgadzam się w 100% za dużo buraków jest w naszym miescie. Panoszą się żonkile a sra**** w drewnianą dziurę za stodołą. Buraki wracac na wieś.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Powtórze to, co inni już mówili: brawa dla ochroniarza... buraki na pole! dresiaki na ośki! ;]
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
JE*****AĆ ARENE I OCHRONE!!!!!!!!!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
...problem w tym ze ta cala "ochrona" to dopiero buraki :/
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że słynna tania studencka Arena oznacza chamstwo i brutalność ochrony plus niesympatyczna i nieżyczliwa obsługa za barem. Wybrałem się tam niedawno z kolegą, graliśmy w jakąś grę na monety (wrzuca się po 2 złote za grę). Automat po pewnym czasie zaczął "zjadać" pieniądze nie dając w zamian gry. Interweniowaliśmy u obsługi, podkreślam że z klasą i uprzejmie (bo i kasa nie była to duża, jakieś 10 zł) - ta stwierdziła, że to sprawa do ochrony. Ochrona (chamy łyse, karki) stwierdziła śmiejąc się w twarz, że mamy najwidoczniej pecha, a wszystko co możemy zrobić to zaprotestować u obsługi za barem, więc nas po prostu odesłali. Kelnerka za barem na nasz widok strasznie się zapieniła, że mamy czelność wracać, i wściekła zawołała karków z ochrony (przypuszczam, że powiedziała im, żeby zrobili z nami porządek). Przyszło pod bar dwóch osiłków, i o nic nie pytając złapali nas na szyje i zaczęli dusić! Wszystko w barze pełnym ludzi! Oczywiście nikt nie zainterweniował, bo i nikt nie chciałby mieć pewnie do czynienia osobiście z tymi gnidami. Rozmowa z nimi była uwłaczająca dla przeciętnie inteligentnego człowieka. Ochrona, solidnie nas poddusiwszy, wyrzuciła nas na kopach ze schodów z baru. Takiego zachowania tych troglodytów z ochrony nic nie usprawiedliwia. Interwencji u właściciela nie próbowałem, bo szkoda czasu - wiadomo że plótłby jakieś farmazony że na pewno byliśmy agresywni pijani i że porozmawia z ochroniarzami. Forum takie jak to jest dużo skuteczniejsze, żeby ludzie się dowiedzieli, jak bandycko działa ta knajpa.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A według mnie Pub Arena mimo Twojej "smutnej historii" jest fajnym lokalem. Fakt, że może i ładnie tam nie jest ale ilekroć tam byłem nigdy mi się nic nie zdarzyło i nie zauważyłem czegoś podobnego. Chodzimy tam już od dłuższego czasu, wiadomo ceny przyciągają, mieszkamy obok w akademiku i na personel klubu złego słowa powiedzieć nie mogę. Zawsze przy wejściu ochroniarze ( jak ich nazwałeś KARKAMI-choć wcale tak nie wyglądają, w gruncie rzeczy są fajnymi chłopakami) zawsze sprawdzają legitymacje studenckie można z nimi normalnie pogadać. Nie spotkałem tam nigdy żadnego dresa, skina czy innego dziwaka, który sprawiał by jakieś zagrożenie dla nas. Moi znajomi również mają o nich dobre zdanie. Z tego co zauważyłem już tam trochę pracują więc o czymś to świadczy . Co do właściciela to kiedyś poznałem go osobiście i jest bardzo sympatycznym człowiekiem, z którym można swobodnie porozmawiać i podzielić się uwagami np. odnośnie asortymentu i tych wszystkich nigdzie indziej nie spotykanych piw Tak więc mój drogi kolego im dłużej wczytuje się w Twoją wypowiedź i im bardziej przypominam sobie imprezy w tym lokalu to wydaje mi się, że musiałeś jednak coś przeskrobać. I zastanawia mnie jeszcze tylko jedna rzecz napisałeś, że byłeś trzeźwy ale niestety kolego w tym lokalu to raczej nie prawda
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.