Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Ciagnął psa za samochodem. Tłumaczenia kierowcy nie wyjaśniły wątpliwości

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 15 stycznia 2017 r. o 20:38 Powrót do artykułu
Jestem miłośnikiem zwierząt, całe życie miałem psy i koty i nie skrzywdziłbym ich, jestem wrażliwy na ich krzywdę, ale wierzę temu człowiekowi. Po prostu tak mogło być jak mówił. Kto nawet przy chorych zmysłach ciągałby psa za samochodem po drodze publicznej i to kilka kilometrów? Gdyby miałby to zrobić to pojechałby polną drogą lub przez las.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Można być po prostu tępym i głupim. Po pierwsze. Kto przywiązuje psa do haka samochodu licząc się z tym, że za chwilę wyruszy w podróż? Po drugie. Jak wsiadając do auta można nie zauważyć lub przynajmniej nie usłyszeć przyczepionego psa? Po trzecie. Przy ruszaniu musiał poczuć szarpnięcie i pisk zwierzęcia. Mógł się wtedy zatrzymać, ale tego nie zrobił. Po czwarte. Jak można przejechać taki dystans nic nie zauważając? Sorry, ale tu nic się kupy nie trzyma. Gdy został przyłapany i nagrany to już nie miał wyjścia. Ale tak naiwnego i pokrętnego tłumaczenia to w życiu nie słyszałem.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeśli sprawca nie widzi w tym problemu, to niech da się ciągnąć kilometrami za autem. Pajac. Powinien mieć odebrane prawo jazdy również, bo powoduje wypadki i nie kontaktuje z rzeczywistością.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czasem życie psa więcej jest warte niż życie człowieka, niestety
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
dwa kilometry za autem zmienią mu świadomość
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
pieski i kotki przerabiam na pyszny smalec !! palce lizać !! niebo w gębie !!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
były telefony to i powinny być bilingi
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak by był pijany,to byłby ograniczony umysłowo i uniknął by kary.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Swiadkowie, biegli i co jeszcze?sądy zawalone sprawami. proponuję powołać komisję śledczą.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak zwykle zwierze cierpi bo jakiś cymbał pojechał autem wcześniej przywiązując psa do haka. Moim zdaniem powinni ukarać go za to co się stało, za cierpienie zwierzęcia, a nie doszukiwać się prawdy na temat że zapomniał.... tłumaczenia nie wróca psu zdrowia psychicznego. Za głupote trzeba też płacić, nawet jeśli to prawda, że zapomniał. Jeśli mu darują to można by wtedy mordować tak zwierzęta i zasłaniać się za każdym razem, że się zapomniało....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ale bzdurami prokuratora sie zajmuje. Całkiem możliwa jest wersja kierowcy, a pies żyje wjęc o co tyle chałasu?.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
wersja kierowcy możliwa , popieram
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Lubelski Animals powoła komisję i odczyta Apel
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ludzie! Dajcie już spokój z tymi zwierzętami. Cały czas się słyszy to i tamto. Niedługo trzeba będzie robić procedurę jak do adopcji dziecka żeby w ogóle móc mieć zwierzę w domu. Opanujecie się i szanujcie. Jak macie robić krzywdę to nie kupujcie. Już po kilku dniach zwierzak da nam się tak we znaki, że nie jednemu puszczą nerwy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak pytał Kuba Rappaport:" Jaka rasa". To co gazeta tego nie ustaliła? Bo pies psu ie równy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dobry bajer nie jest zły... A świstak zawija sreberka.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Mętne tłumaczenia.Jak się ma takie problemy z pamięcią nie powinno się jeździć samochodem.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ludzie każdemu może się zdarzyć. Zastanówcie się...po co miałby przywiązywać psa do auta aby go ciągnąć dla fanaberii? Dla mnie to fanaberia, że tyle kasy idzie na to postępowanie. Było dać mandat i tyle. Przerost formy nad treścią.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ale pleciesz bzdury. Przeczytaj jeszcze raz swoje wypociny. Poczuł szarpnięcie? Faktycznie pies mógł być pod autem. Nie jechał szybko więv psu nic się nie stało. Oczywiście za gapowe powinien coś zapłacić ale moim zdaniem lepiej niech kupi karmy do schroniska za parę stów i będzie git.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
To jest załatwienie sobie roboty przez prokuratora, sędziego , itd , przecież wystarczy sprawdzić biling rozmów, czy faktycznie był ten telefon od siostry . Fakt jest taki ,że bardzo często pis wchodzi pod samochód ,a kot potrafi pod maskę silnika i wychodzi po godzinie jazdy .
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.