Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Na połączenie trzeba było czekać nawet kilka dni. Telefony w PRL [zdjęcia]

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 13 stycznia 2018 r. o 12:58 Powrót do artykułu
Na jednym ze zdjęć nie znajduje się poczta w Kazimierzu Dolnym a jest to poczta w Urzędowie.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
może też jak w II RP telefonia wyglądała ?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
bo kiedyś nie dawali 500+ za darmo i nie było ludzi stać na luksusy, ja nawet w święta nie dostawałam pomarańczy bo rodziców nie było stać, a teraz, młodzież leży, seksuje się i rozmnaża i dostaje jeszcze 500 zł od jednego dziecka od starych którzy wcześniej zapieprzali na swoje dzieci i dalej ledwie ciepli, z rożnymi schorzeniami zapieprzają po to aby po ok. 40 latach pracy nie zdechnąć z głodu
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Pod koniec lat 70-tych dosyc czesto zamawialem rozmowy do Wielkiej Brytanii.Jako, ze nie mialem telefonu w domu, oczekiwalem na polaczenia w budynku poczty glownej przy Placu Litewskim. Sredni czas oczekiwania to ok 6-godzin, po pewnym czasie zauwazylem, ze niektorzy czekaja duzo krocej! Kupilem wiec w Pewexie tabliczke czekolady i dyskretnie podalem ja telefonistce. Od tego czasu na rozmowe czekalem juz duzo krocej! Oczywiscie przy nastepnym zamowieniu rozmowy telefonistka byla juz inna i proceder trzeba bylo powtarzac! Tak bylo za PRL-u, ze wzgledu na brak towarow, bo wszystko na kartki, talony, przydzialy, asygnaty , deputaty najbardziej liczyly sie tak zwane "znajomosci" i zalatwianie, szerzylo sie lapownictwo i korupcja! Tabliczka czekolady, "pol litra" dla lekarzy "koniaczek" otwieral tez drzwi do urzedow. Wszedzie bylejakosc, nierobstwo, beznadzieja! Panstwo nie potrafilo zaspokoic podstawowych potrzeb obywatelom, ale wtedy wszystko bylo Nasze, Polskie, panstwowe!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
2o lat temu nawet przez myśl nie przeszłoby mi, że teraz ludzie sami nie chcą chcą telefononarnych. w prl-u to była rzecz nie do prze***enia, naeet jak ktoś miał znajomości, to na przeszkodzie stał brak instalacji do bloku czy domu. to były ciężkie czasy, ale wspomniania z prl mam mimo to bardzo ciepłe, zresztą fajnie się czyta te wspomniania o tatmtych latach
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
30-40  lat temu nikomu na mysl nie pryzszło nawet abo kogoś okraść np. biorąc pożyczkę na kogoś tak jak teraz, wystarczy czyiś pesel i już monża brac pożyczkę, 30-40 late temu nie było do pomyślenia aby parcodawca nie wypłacił wynagrodzenia, 30-40 lat temu nie było do pomyslenia abu pracować więcej jak po 8 godzin dziennie, 30-40 lat temu nie było tak nagminnie jak teraz zabójstw, gwałtów ip. jeżeli były to sporadycznie. 30-40 lat temu było spokojnie, nikt nikogo nie oszukiwał, okradał, mordował. Jednym slowem było spokojnie, miło, a teraz jak pomyślę, ze musze zapieprzać na czyjeść dzieci tj. 500+ mając już przepracowane 43 lata to aż mnie trzęsie, 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Adres w książce telefonicznej zawierał tylko numer domu. Czyli w przypadku domów jednorodzinnych, dokładnie odpowiadał adresowi. W przypadków mieszkań - numerowi bloku. Artykuł napisany jest przez pampersa, który tamte czasy zna z artykułów w internecie.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Najlepiej to sie przyczepiac bez grosza! Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda a Pan, czy Pani uzalajaca sie nad swoja bieda I narzekajaca na 500+ proponuje zastanowic nad swoja przeszloscia, nalezalo sie w mlodosci po prostu sie uczyc, a przynajmniej zdobyc uzyteczny zawod ,a nie tylko narzekac na wszystko I wszystkich usprawidlawiajac tym swoja nieudolnosc!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Emeryt napisał:
Najlepiej to sie przyczepiac bez grosza! Wszystko co jest opisane w tym artykule jest najprawdziwsza prawda a Pan, czy Pani  uzalajaca sie nad swoja bieda I narzekajaca na 500+ proponuje zastanowic nad swoja przeszloscia, nalezalo sie w mlodosci po prostu sie uczyc, a przynajmniej zdobyc uzyteczny zawod ,a nie tylko narzekac na wszystko I wszystkich usprawidlawiajac tym swoja nieudolnosc!
 to ty baranie zastanów sie na d sowją przyszłością jak naklepaleś bachorów, no własnie zacznij się idioto uczyć a nie klepać bachory i czekać na 500+ ode mnie,
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Po ch.uja stali w tych kolejkach do telefonów? Komórek nie mieli czy jak?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
komórki mieli, tyle że na węgiel
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Fajne były te budki telefoniczne ;) W środku takiej budki znajdowały się: "niezniszczalne" aparaty tel. z pourywanymi słuchawkami i zjadającymi lub przepuszczającymi "na wylot" złotówki mechanizmami, fragmenty mocno "wyeksploatowanej" książki tel. a raczej jej wspomnienie. A poza tym często walały się tam stosy śmieci i butelek po różnych napojach najczęściej po tzw. "wyskokowych", a czasem zdarzały się nawet "namacalne" i "wonne" pozostałości po przemianie lub po nieprzemianie materii. FUUU!!! Natomiast kiedy budka była w miarę czysta i nie służyła za publiczny szalet, to podczas nieoczekiwanej gwałtownej burzy można było się w niej skryć i przeczekać najgorsze :) Budki z napisem MO niestety zawsze były zamknięte.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
undefined napisał:
No a w średniowieczu to wiecie Państwo, w Polsce nie było telefonów, a na tzw. zachodzie już były....
 . . . o tam-tamach nie wspominając :)
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Weteran napisał:
Do goscia z godz 10.14. Na rozmowy miedzynarodowe czekalo sie kilkagodzin, " na przylaczenie telefonu kilka lat ,ale to byly tzw przyczyny obiektywne", ciekawe ,ze po przejeciu polskiej telekomunikacji przez Francuzow juz w roku 1993 przylaczenie telefonu mozliwe bylo praktycznie od reki! Caly polski przemysl pozostaly po okresie PRL-u byl przestarzaly co najmniej o 30 -lat! Kiedy na zachodzie w takiej np elektronice pracowali na polprzewodnikach i tranzystorach, my wciaz na lampach, u nas podzespoly lutowalo sie recznie, tam byly automatyczne linie u nas taka Unitra Lubartow zatrudniala 2-tys osob ,na zachodzie do tej produkcjii wystarczalo by 200, to dlatego wszyscy dzielilismy biede po rowno i zarabialismy po 20-30$ na miesiac, Przemysl ciezki byl tak energo, materialochlonny, ze mimo iz wydobywalismy 190mln ton wegla rocznie{teraz o polowe mniej} byly przerwy w dostawach pradu i tzw 20-sty stopien zasilania! Kiedy zachod budowal swoje autostrady w latach 60-tych ,my zaczelismy je budowac dopiero po 2-tys roku. Niudolnosc i niesporawnosc komunistcnej gospodarki byla taka, ze panstw nie bylo w stanie zagwarantowac podstawowych towarow do normalnego funkcjonowania. Dlatego tek rozpowszechnione bylo lapownictwo,korupcja, partyjne rozdawnictwo!!!
  Fakty i mity J : TP S.A. rozpoczęła  działalność w 1992 roku, ale konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nabyli jej akcje (chyba 35%) w 2000 roku.  W 1993 roku „przyłączenie telefonu” nie następowało zatem z tego powodu „praktycznie od ręki”, nawet za pośrednictwem „tajemniczej” fundacji z siedzibą przy ul. Zana 38C w Lublinie. W Unitrze Lubartów „na własne oczy” widziałem nowoczesną, automatyczną  linię do lutowania „na fali”,  natomiast w przemyśle – na przykład w WSK PZL Świdnik - już w latach siedemdziesiątych stosowane były nowoczesne obrabiarki numeryczne (japońskie – na przykład). Do innych „mitów Weterana” nie warto się odnosić.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Do goscia z 0-41; mity i fakty: Jezeli za PRL bylo tak dobrze, to dlaczego skonczylo sie w 1989r tak zle? Fakty sa takie, ze nasz polski panstwowy przemysl nie zdolny byl do zaspokojenia podstawowych potrzeb obywateli, faktem jest:, ze nie bylo autostrad, ze na telefon trzeba bylo czekac 7-lat ,ze wszystko bylo na kartki, talony, przedzialy, deputaty, asgnaty itp.,to sa fakty, a mity to jest to co TY probojesz sobie i innym udowodnic!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zdjęcie numer 7, sprzedaż znaczków na poczcie to na pewno nie PRL, błąd w ilustracji do tematu
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
NIGDY NIE ZAZNALEM CHWILI BIEDY W PRL !!!!!! NIGDY I TELEFON BYL I MIESZKANIE I WCZASY I KOLONIE I OAZY I KOSCIOL , I NOWE ! UBRANIE , I 4 POSILKI DZIENNIE ,, LUDZIE NIENAWISTNICY SKAD WY BIERZECIE TEN PRZERAZAJACY PRL ??????????? AHA I RODZINA NA ZACHOD WYJEZDZALA , I JA PO DOSTANIU KSIAZECZKI WOJSKOWEJ TEZ ... LUDZIE JAK WY PITOLICIE.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No, aż tak tragicznie to w PRL nie było. Niektórym powodziło się bardzo dobrze. Mieli dobrą pracę, mieszkanie, samochód, kolorowy telewizor, telefon, wczasy, nowe ubranka, na Zachód sobie wyjeżdżali...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.