Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
na i na wuj uczą tyle niepotrzebnych rzeczy,
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dobra zmiana. Teraz się okazuje, że za dobrej zmiany sądy są bardziej powolne, a działacze PIS będą zawsze, za wszystko uniewinniani. U lekarzy kolejki nie zniknęły. Armia ma tyle nowych śmigłowców, że Świdnik nie nadążą budować. Nowe wybory będą tak zorganizowane, że wygrywać będzie zawsze PIS. W spółkach skarbu państwa setki niewykształconych Misiewiczów. Na dokładkę dla uczniów, żeby nie było tłoku w liceach, będą super trudne egzaminy na koniec 8 klasy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Najbardziej dramatyczna jest postawa nauczycieli - mają daleko czy ktoś nadąża czy nie. Bawi ich to, ze uczniowie mają 38 godzin lekcji tygodniowo
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
przyjdzie MISIEK z PSLu i wyrówna
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Kiedyś nie było gimnazjum tylko 8 klas i jakoś ludzie żyli. Ja nie wiem, skąd wy macie takie problemy.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Politycy się bawią w reformy pisane na kolanie, a dzieci cierpią. A czeka nas jeszcze podwójny rocznik w szkołach średnich! To dopiero będzie meksyk ! Jak sobie przypomnę te arogancki uśmieszek Zalewskiej to mnie po prostu trafia.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Myślałby ktoś. Wcześniej również dzieci były przeciążone obowiązkami szkolnymi. Mało, nie byłoby ucznia, który by nie musiał chodzić na lekcje dodatkowe, bo nie wiele wyniósł z lekcji. Każdy szuka dziury w całym. Teraz? nagle są przeciążeni, bo zmiany. Na pewno nie jest to komfort, bo każde zmiany niosą ze sobą i stres i zmianę. Ale tak już jest. Zmiana jest lepsza i trzeba trochę przecierpieć. Nauki nigdy nie za dużo. Może w końcu młodzież nauczy się czytać ze zrozumieniem.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No straszne rzeczy najlepiej to niech bachory już nic nie robią :) Albo się ciężko pracuje i ma wyniki albo się nic nie robi i da się z klasy do klasy prześliznąć proste. "Prac domowy za dużo" no trzymajcie mnie... Rodzice to by chcieli żeby dziecko miało wyniki cudowne i nauczyciele jeszcze wszystko za to dziecko robili! A ambicja to zwykle nie jest dzieci a właśnie ich rodziców.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dzieciaki w siódmej klasie faktycznie są przeciążone i cały czas pod presją że za rok czeka ich "walka" o miejsca w średnich szkołach. W czwartych wcale nie lepiej.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Prawdziwy problem polega na tym, że uczniowie klas siódmych zaczęli realizować program poszczególnych przedmiotów w połowie podstawy programowej, która przecież rozpoczyna się od klasy czwartej. Ktoś złożył na stosie politycznego szaleństwa kilka roczników polskich dzieci, ale naród zadowolony. Potem się powie, że niedouki to wina nauczycieli
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
To szczera prawda co jest napisane w materiale , moja córka chodzi do 4 klasy i sytuacja jest podobna do tej w 7 klasie , 8 godzin w szkole , potem kilka godzin nauki w domu z czego to jeszcze rodzic musi tłumaczyć to co nauczyciel nie dał rady przerobić na lekcji bo musiał sprawdzać stos prac domowych, Nie wspomnę o notorycznych kartkówkach. sprawdzianach po kilka w tygodniu co skutkuję tym ,że dziecko nie może dobrze przygotować się nawet do jednego.A co do komentarzy że dziecki to lenie i nic by nie robiły to gratuluję tym co je piszą. Na pewno są ''super rodzicami ''
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tak samo było w dawnym gimnazjum - więc nic się nie zmieniło. Przeskok między szóstą klasą a dalszą edukacja w gimnazjum był zawsze bardzo duży. Ludziom najłatwiej wmówić, że to wina reformy, a tym samym PiS. Nigdy nie popierałam obecnych zmian ale jestem pewna, że przemęczenie uczniów to wina wiecznie przeładowanych programów. Problem ten dotyczy nie tylko Polski: na całym świecie pęd za doskonałością zaczyna się już od przedszkola.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Moje dziecko jest rowniez w 4 klasie. Ma 6 lekcji dziennie, za wyjatkiem wtorku, kiedy ma 5. Kończy najpózniej o 13.40, zaczyna o 8.15. Nie umiem doliczyc sie 8 godzin dziennie. No chyba ze doliczę czas gdy czeka na mnie, odrabia lekcje i bawi sie z dziećmi. Ma sprawdziany i kartkówki, zapowiadane wiec moze rozplanowac czas na naukę. Nie demonizujmy! A nauczyciel ma na lekcji tłumaczyć!!!!!! Prace domowa sprawdza w domu albo na przerwie. Moze warto pogadac o tym z dyrektorem
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
sztuczny temat. ja w latach 90tych też zakuwałem i było ciężej dostać się do szkoły średniej. dwa licea w mieście i wyż demograficzny. teraz 6 liceów i nie ma problemu, by kontynuować naukę. obecna dzieciarnia nie wie co to jest zakuwanie. ja miałem wykute dwie książki z matmy na pamięć ok. 800 zadań. na egzaminie od razu podawalem wyniki znajomym. myśleli, że miałem wtyczkę ;) a prawda jest taka, że zadania co roku są brane z pewnej puli. dzieci nauczą się zakuwać, to nic ich nie za***y.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A PIS 50 proc...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
undefined napisał:
Moje dziecko jest rowniez w 4 klasie. Ma 6 lekcji dziennie, za wyjatkiem wtorku, kiedy ma 5. Kończy najpózniej o 13.40, zaczyna o 8.15. Nie umiem doliczyc sie 8 godzin dziennie. No chyba ze doliczę czas gdy czeka na mnie, odrabia lekcje i bawi sie z dziećmi. Ma sprawdziany i kartkówki, zapowiadane wiec moze rozplanowac czas na naukę. Nie demonizujmy! A nauczyciel ma na lekcji tłumaczyć!!!!!! Prace domowa sprawdza w domu albo na przerwie. Moze warto pogadac o tym z dyrektorem Tak, to masz szczęście, mj też jest w 4 klasie i kończy trzy razy w tygodniu o 17. Zanim przyjdziemy do domu i zjemy jest już 18.30-19.00. Proszę, zmuś się do nauki ok 19.
 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ja chodziłam do 8 klasowej podstawówki. i miałam po 7 godzin w szkole. I jakoś sobie radzilam. Weźcie się dzieci w garść do licha a nie uzalacie się nad sobą pieszczoszki
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jestem tego samego zdania
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak ktoś jest bystry i zdolny to nie ma problemów z czasem a jak się jest tumanem to i 12 godzin nic nie da. Gimnazja były fabrykami głąbów, poza nielicznymi wyjątkami. Widzę i obserwuję dzisiejszych gimnazjalistów DRAMAT!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Hehe, od razu poznałem kto pisał te bzdury! Słuszna linia pani redaktor w KOD docenią...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 3

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.