Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
przed dwudziestoma laty studiowałem na AR i też miałem przedmiot filozofia z prof. z UMCS bodajże Trzaskowskim
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Kto to teraz idzie na wyższe sytudia,a zwłaszcza na prawo?Nie chce sie komentować. Ręce opadają!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Gratulacje, teraz to na prawdę "pomogłaś" innym studentom. Czy masz racje czy nie masz, z wykładowcą nie wygrasz a tym artykułem zapewne dolałaś oliwy do ognia, ciesz się, że masz za sobą, reszcie współczuję...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Droga studentko pisanie ze nauka o Tomaszu z Akwinu jest juz nie aktualna swiadczy o Twojej ignorancji wobec nauki wogole. Trudno jest nawet komentowac dno intelektualne ktore soba reprezentujesz, przpraszam za tak ostre slowa ale nie ma chyba dzis na swiecie naukowca, ktory zgodzilby sie z teoria ze akwinanta jest nie aktualna. Radze Ci porzucic studia i zapisac sie do szkoly policealnej tam za 350 zl miesiecznie uzyskasz dyplom wyksztalcenia wyzszego niepelnego.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
ja na tym wydziale studiowałam baaaaaaardzo długo- z różnych przyczyn i książkę mogłabym napisać o tym co wtedy się tam działo.. wykładowcy nieosiągalni ani na konsultacjach ani nigdzie.. traktowanie studenta jako człowieka drugiej kategorii.. hasło otwarcie głoszone, że przecież to studenci są dla nas a nie my dla studentów.. Miałam wrażenie że uczelnia to miejsce gdzie profesorowie piszą prace naukowe budując swoją pozycje naukową a student to przeszkadzająca i zbędna tam jednostka.. miałam nadzieje że coś się zmieniło, jak widać nie:(
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Bardzo dobrze Panie Doktorze! Student ma być na poziomie studenta, a nie ucznia z gimnazjum. Styl wypowiadania się tej Pani tłumaczy dlaczego trudnością jest zapamiętanie tytułu książki z której się uczyła. Nie wszyscy jak widać nadają się na studia i nie wszyscy muszą studiować, a poziom musi być! Musi! Bo będziemy się kiedyś za takich absolwentów wstydzić.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dziewczyno, "filozujesz" na pół strony, a twierdzisz  że filozofia ci niepotrzebna, jedyne co jest prawdą to: "Nie piszę tego, iż jestem sfrustrowaną osobą, która nie zdała, bo akurat mnie się dziwnym cudem udało" I to jest prawda UDAŁO ci sie!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A to student ma oceniać co jest potrzebne, a co nie jest potrzebne? Studia z założenia powinny gwarantować wszechstronne wykształcenie i przedmiot taki jak filozofia taką idee realizuje. Zresztą wydaje mi się, że od prawa do filozofii droga jest znacznie krótsza niż na przykład od kierunków typowo technicznych do przedmiotów humanistycznych, które też są w programach nauczania takich studiów.      A sam "hardkorowy" egzamin? Cóż, wiadomo że każdy student najbardziej lubi, gdy prowadzący daje test jednokrotnego wyboru i jeszcze koniecznie taki sam jak w latach ubiegłych, co by wystarczyło nauczyć się pytań żeby bezmyślnie i bez wysiłku zdać... Z mojego punktu widzenia natomiast egzaminy u takich wydziałowych "osobliwości" są później jakąś częścią wspomnień ze studiów. Stres, upokorzenie, różne skrajne emocje - to się później pamięta i po jakimś czasie nawet nabiera się do tego pozytywnego stosunku jako po prostu kolejne życiowe doświadczenie. 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
rzeczywiście dr jest wymagający ale dzięki temu trzyma poziom;]
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
to pewnie jakas stuentka z WSEI albo z Wyspy...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Cultura animi philosophia est. Po to Coś pan doktor słabo nauczył swojego przedmiotu skoro takie głupoty wypisuje pani studentka  
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Studiowałem prawo. Filozofia jest "matką" wszystkich nauk !
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
niebywałe, studentka tylko potwierdza, że nie zasługuje na tytuł mgr, a sam poziom języka dyskwalifikuje ją jako prawnika
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Po co nam taka studentka, która kwestionuje zdobywanie wiedzy????!!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tak się zachowuje dorosły człowiek? Do gazet się żali? Że na egzamin nie potrafi się nauczyć? A gazeta to "drukuje"? O tempora! O mores! 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie wiem jak teraz ale na kierunku matematyka na UMCS też była  ( i pewno nadal jest) filozofia i nikomu nie przyszło do głowy się skarżyć do gazet. Ciekawy przedmiot i tak jak ktoś już wcześniej napisał "matka wszystkich nauk". Świat staje na głowie - studentka ma fochy, że egzamin jest w sesji.... to pewno nowoczesne, bezstresowe wychowanie a tu wykładowca stresuje. PS. U nas był docent Ząbek (oblewał za wszystko) a jednak wspominam go jako jednego z najfajniejszych wykładowców, u proferora Szynala z prawdopodobieństwa zdawało po kilka osób ze 150. Hmmm to może ja się poskarżę? :)))))
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
jeśli tytuł potrzebny pani tylko do kariery i chce pani być człowiekiem z wyższym wykształceniem twierdząc, że stare koncepcje filozoficzne są nieaktualne to gdzieś w gimnazjum nastąpiła pomyłka priorytetów, bo magister z takim pojęciem to jak majster bez praktyki.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Droga Studentko. Bycie prawnikiem to nie tylko umiejętność czytania kodeksów. Uniwerstytet to nie gimnazjum, gdzie obowiązuje "minimum programowe". Uniwerstytet to wykształcenie zdecydowanie wykraczające poza ramy kierunku, który się studiuje. Proponuję Pani Studentce sięgnięcie do znaczenia słowa "Universitas" w jezyku łacińskim, który przecież jako studentka prawa powinna znać.... a przepraszam, zapomniałem, że to język wymarły i nikt z żyjących już się nim nie posługuje na codzień. Jako prawnik - praktyk codziennie spotykam się z ludźmi, którzy ukończyli ten kierunek. Część z nich to ludzie o wybitnej wiedzy o literaturze, sztuce czy filozofii właśnie. A Tomasz z Akwinu to wspaniały przykład przekraczania ram czasów w których się żyje. Z całym szacunkiem - nie podejrzewam o takie możliwości umysłowe tę Panią Studentkę.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Droga Redakcjio oraz Druga Studentko! Studia to nie jest szkoła zawodowa i tym m.in. się od szkoły zawodowej rózni, że zdobywa się - a przynajmniej powinno - znacznie szersze wykształcenie ogólne. Filozofia i logika to są przedmioty należace do kanonu wiedzy człowieka, który w przyszłości będzie posługiwał się tytułem magistra. Niestety poziom wykształcenia drastycznie się obniża, a pytanie stawiane przez studentkę V-go roku "po co filozofia na studiach prawniczych" -przepraszam- ale nie świadczy dobrze o studentach. Inną sprawą jest natomiast sposób prowadzenia zajęć, jasno określone wymagania i kryteria ocen. Tu oczywiście nie powinno być żadnego przypadku - zdaje ten, kto umie, a nie ten, kto wejdzie z gorszymi od siebie. Tak się jednak składa, że na UMCSie jest prowadzony system oceny zajęć (co semestr) więc można po prostu ocenić zajęcia i w uwagach napisać o problemach z zaliczeniem przedmiotu. Poza tym studentom przysługuje także egzamin komisyjny, na którym -oprócz wykładowcy - w skład Komisji wchodzą jeszcze  co najmniej dwie osoby, w tym Dziekan i chyba jednak nie wszyscy oceniają tak samo niesprawiedliwie. Tak na marginesie jednak - pytania o to, kto jest autorem ksiązki, z której wykładowca zadaje lub jaki jest jej tytuł powinny chyba należeć do najłatwiejszych, prawda? Skoro zaskakuje studentów to chyba nie świadczy najlepiej o ich przygotowaniu do egzaminu. Trudno, żeby student zdał skoro nie uczy się z zadanych źródeł tylko z Internetu - niestety w Internecie można zamieścić wszystko, ale nie znaczy to, że wszystko jest tak samo dobre, wartościowe, prawdziwe itd. Może zadtem warto jednak najpierw się dobrze przygotować.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Na wydziale prawa UMCS filozofia jako przedmiot jest omawiana na pierwszym roku a egzamin u pana D. to semestr 9!!!!! Ma za zadanie jedynie "uwalic" a nie czegokolwiek nauczyć. Zgadzam sie z czytelniczką
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 8

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.