Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Sraluś mazgaluś refenduś duptś
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No patrząc po innych przejściach na wysokości lub podziemnych to ci z wózkami garneli by się na to przejście,oj garneli.Bez sensu wydawać pieniążki na coś co ludzie mają gdzieś,bo ulicą szybciej.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził,zawsze znajdzie się troll,który będzie wybrzydzał i hejtował
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Sraluś mazgaluś refenduś duptś
''Deferenduś''
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Sraluś mazgaluś refenduś duptś
''Duptuś''
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Wózki dziecięce i wózki niepełnosprawnych? Tak, ale znacznie ważniejsze na dworcach są walizki i torby na kółkach. Urzędnicy grupy PKP sami nie korzystają z dworców i kolei, więc nie dostrzegli, że era walizek i toreb dźwiganych w rękach już się kończy. Pochylnie konieczne!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Mogłoby się wydawać, że podjazd/winda dla niepełnosprawnych, to standard w środku Europy w XXI wieku!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Polska specjalność szukanie dziury w całym,co by nie zrobić i jak by nie zrobić to i tak wszystko jest na nic.Prrzecież nawet jak by zrobiono obok tych schodów podjazd dla wózków inwalidzkich,to byłby on na tyle stromy że i tak nikt na zwykłym wózku inwalidzkim by tam nie wjechał,i z koleji by było narzekanie że po co ten podjazd skoro nikt nie może nim wjechać.A robienie wind z jednej i drugiej strony też nie mniało by sensu,raz bo zbyt duży koszt a dwa to to że bydło z Kuńckiego raz dwa by te windy zdewastowało.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy autor artykułu zdaje sobie sprawę jak wyglądałyby i jakiej długości były by wybudowane zgodne z przepisami pochylnie dla niepełnosprawnych prowadzące na wysokość tarasu na wiadukcie??? Po jaką cholerę wspinać się na ten wiadukt z wózkiem a potem z powrotem zjeżdżać w dół kiedy 50 metrów dalej w kierunku Dziesiątej jest przejście dla pieszych ze światłami,  bez wspinania się na wysokość II piętra!!!  Zamiast teworzyć sztuczny problem i biadolić że nie ma wind (???) które będą używane może raz na miesiąc albo służyć na co dzień jako zabawki dla dzieciarni, wystarczy przesunąć to przejście wraz ze światłami a jeszcze lepiej wraz z przystankiem bliżej wiaduktu i po problemie. 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
To nie jest szukanie dziury w całym. Takie inwestycje robi się raz na kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat, więc warto uwzględnić udogodnienia, które w dobie ułatwiania życia ludziom powinny być standardem. Zwykła bezmyślność, albo głupia oszczędność kosztem ludzi, którzy mogli mieć alternatywę, a nie będę jej mieć.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Na obowiązkowe podjazdy lub windy zabrakło w budżecie pieniędzy, bo ważniejsze było centralne ogrzewanie na drodze do wyższej szkoły dla sędziów i prokuratorów...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Do lokomotiv i innych pseudoobrońców zdrowego rozsądku - a nie wystarczyło pomyśleć o pochylniach i ich kącie nachylenia na etapie projektowania i zbudować mniej strome schody, skoro wszystko powstaje od nowa?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
To nie jest szukanie dziury w całym. Takie inwestycje robi się raz na kilkanaście, albo kilkadziesiąt lat, więc warto uwzględnić udogodnienia, które w dobie ułatwiania życia ludziom powinny być standardem. Zwykła bezmyślność, albo głupia oszczędność kosztem ludzi, którzy mogli mieć alternatywę, a nie będę jej mieć.
Najtrudniej wychodzi myślenie. Łatwiej pleść o zabieraniu ludziom "możliwości wyboru" i wydać lekką rączka ćwierć miliona na windy które będą dewastowane albo będą się po prostu psuć niż, przesunąć przejście dla pieszych,  światła i zebrę o 20 metrów w stronę nowego placu.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy autor artykułu zdaje sobie sprawę jak wyglądałyby i jakiej długości były by wybudowane zgodne z przepisami pochylnie dla niepełnosprawnych prowadzące na wysokość tarasu na wiadukcie??? Po jaką cholerę wspinać się na ten wiadukt z wózkiem a potem z powrotem zjeżdżać w dół kiedy 50 metrów dalej w kierunku Dziesiątej jest przejście dla pieszych ze światłami,  bez wspinania się na wysokość II piętra!!!  Zamiast teworzyć sztuczny problem i biadolić że nie ma wind (???) które będą używane może raz na miesiąc albo służyć na co dzień jako zabawki dla dzieciarni, wystarczy przesunąć to przejście wraz ze światłami a jeszcze lepiej wraz z przystankiem bliżej wiaduktu i po problemie. 
Autor zapewne widział jak wygląda zaplecze gabinetu komendanta głównego policji, które za kilka milionów powstało w czasie rządów PO-PSL, co zapewne pozwoliło wyciągnąć wniosek, że skoro można mieć prysznic obok służbowego gabinetu, to nie ma rzeczy niemożliwych w ramach wydatków budżetowych...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Mam wrażenie że dzisiejszy świat postawiono na głowie..! Społeczeństwo musi się podporządkować garstce niepełnosprawnych bo tak wypada... Nie lepiej życie niepełnosprawnych przystosować do architektury miejskiej co i tak się czyni poprzez specjalne "darmowe" przewozy pod same drzwi szpitali, szkół urzędów itp. Sam mam w rodzinie osobę na wózku i zapewniamy jej dotarcie do celu jeśli trzeba wnosimy to na pewno mniejszy koszt dla podatnika. Jak niewyobrażalne koszty trzeba by było ponieść żeby wszystkie schodki w mieście były przystosowane dla niepełnosprawnych...? A wystarczy czasami że niepełnosprawny czy kobieta z wózkiem powie słowo a dwie silniejsze osoby wniosą wózek... Osoba na wózku i tak na PKP musi podjechać transportem pod frontowe drzwi dworca i mieć pomoc przy wejściu do pociągu, nie musi się "szlajać" po wszystkich szlakach pieszej komunikacji miejskiej... Żeby żądać takiej możliwości trzeba najpierw sobie uświadomić jakie to koszty...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Najtrudniej wychodzi myślenie. Łatwiej pleść o zabieraniu ludziom "możliwości wyboru" i wydać lekką rączka ćwierć miliona na windy które będą dewastowane albo będą się po prostu psuć niż, przesunąć przejście dla pieszych,  światła i zebrę o 20 metrów w stronę nowego placu.
Piszesz, że koszt byłby na poziomie 250 tysięcy złotych? To i tak mniej niż kosztowały wyjazdowe posiedzenia rządu koalicji PO-PSL tuż przed ostatnimi parlamentarnymi wyporami...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Do lokomotiv i innych pseudoobrońców zdrowego rozsądku - a nie wystarczyło pomyśleć o pochylniach i ich kącie nachylenia na etapie projektowania i zbudować mniej strome schody, skoro wszystko powstaje od nowa?
Tylko po co? 50 metrów dalej jest przejście dla pieszych, które można przesunąć równo vis a vis nowego skweru i po kłopocie, Dodatkowo aż się prosi żeby wraz z tym przejściem przesunąć przystanek. Tylko w tym celu ktoś musi ruszyć tyłek zza biurka i podjąć decyzję, a to już według niektórych niewykonalne! Lepiej wybudować dwie windy z ćwierć miliona, po co sie wysilać! 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tylko po co? 50 metrów dalej jest przejście dla pieszych, które można przesunąć równo vis a vis nowego skweru i po kłopocie, Dodatkowo aż się prosi żeby wraz z tym przejściem przesunąć przystanek. Tylko w tym celu ktoś musi ruszyć tyłek zza biurka i podjąć decyzję, a to już według niektórych niewykonalne! Lepiej wybudować dwie windy z ćwierć miliona, po co sie wysilać! Budowanie wind jest nieracjonalne, to by było przegięcie w drugą stronę. Myślę że w takich samych pieniądzach można było zrobić i te podjazdy - co by to komu szkodziło żeby nie tylko niepełnosprawni ale i ludzi z dziećmi mogli korzystać. To nie jest narzekanie tylko wskazywanie wspólnej głupoty urzędniczej i projektanckiej. Ale jak Państwo wolą mieć niewygodne miasto do życia to oczywiście, nikt wam tego nie zabroni. A przesunięcie przejścia to też jest koszt. Poza tym przesunięcie dla jednych, odsunięcie dla drugich, jedni mają bliżej drudzy dalej. Być może to ma sens. Ale nie wyklucza zrobienia podjazdów w nowej inwestycji którą się miasto chwali że taka ona świetna dla mieszkańców. Im więcej możliwości do wyboru tym chyba lepiej, nie? Nie rozumiem tego myślenia albo albo
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
w poprzednim komentarzu pierwsza część to był cytat ale się nie zaznaczył
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Takie pochylnie miały by tyle długości ile nowe tunele dla pieszych  po obu stronach pod wiaduktem!!!! Ciekawe komu by to pasowało żeby nadkładać tyle drogi wspinać się wózkiem 100 metrów na wiadukt i zjeżdżać drugie tyle, zamiast skorzystać z obecnego zwykłego przejścia dla pieszych ze światłami oddalonego o 50 metrów?! To przejście po wiadukcie jest właśnie alternatywą, mogli go wcale nie budować i też byłoby dobrze ( wtedy byś oczywiście krzyczał, że skandal bo nie ma tam schodów!) Weście na wiadukt to przecież dodatkowa droga, nie każdemu pasująca, jeśli ktoś zasuwa na dworzec np. z Garbarskiej to może sobie w ten sposób skrócić drogę.  Ale w Lublinie każdy się zna na wszystkim i każdy wie lepiej,a jak już coś się wybuduje co poprawia wizerunek miasta i pomaga żyć ludziom to  mędrków-znawców od inwestycji mamy od razu na kopy! Ja przynajmniej mieszkam na Kunickiego i wiem o czym piszę! Zamiast pleść o drogich windach i absurdalnych pochylniach przyłącz się do mojego obywatelskiego postulatu : przesunąć przystanek i przejście ze światłami włączanymi przyciskiem przez przechodniów w stronę wiaduktu, naprzeciw końca nowego skweru!!!    
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.