Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Po co urzędnik ma znać perfecto język - chcecie, Wy podatnicy, zapłacić za kursy dla nich? Wystarczy jedna osoba, która będzie posługiwała się super językiem obcym. Ponadto skoro dzwoni zagraniczny inwestor to wypadałoby, żeby to on lub jego tłumacz znał język polski - w końcu jesteśmy w Polsce! Nie róbcie wsi z naszego kraju - zadzwońcie do urzędu w innym kraju - ciekawe czy Wam ktoś odpowie po polsku...
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czego wymagać od czereśniaków na Urzędzie mają pilnowac swoich kolegów a nie zagranicznych inwestorów , każdy inaczej myślący niz oni to wróg
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
to ludzie bez ,wyksztalcenia , tak zwani ,buraki, bez zadnego jezyka, z polecenia, pana tuska.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
W Polsce językiem urzędowym jest język polski. Czy ja jadąc np. do Niemiec dogadam się tam w języku polskim? Nie i nie mam o to do nikogo pretensji. A tak już poza tym problemem z artykułu to Polacy nie gęsi i swój język mają...wypadałoby go bardziej szanować, a nie tylko na piedestał wystawiać angielski i angielski. Dodam, że znam angielski, ale nie uważam, że to pępek świata i każdy ma go znać
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Autora chyba pogrzało. Tutaj jest Polska i językiem urzędowym jest język polski. Nie jesteśmy jakąś kolonią GB lub USA. Nie róbcie wiochy. Jak jedziecie na urlop, czy z wizytą w innym kraju to nikt się wami nawet nie zaisteresuje jak sobie sami nie znajdziecie tłumacza i za niego nie zapłacicie. Owszem podnosi to prestiż ale w tym drugim kierunku bo pokazuje że jesteśmy na pozycji "slave" (o ile autor wie co to znaczy), jak jedziesz do Niemiec, Chin, Japonii, Czech a nawet na Ukrainę nie możesz wymagać by ktoś znał polski. Nie róbcie obciachu. I tak nie mamy się czego wstydzić. Większość tych państw tzw. "zachodu" nie ma pojęcia nic o innych krajach, a o języach obcych to chyba czytali tylko w książkach. Nie poniżajcie już nas.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jaki zagraniczny inwestor? hehhhehhe ale się uśmiałem.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Francuzi w ogóle nie znają języków obcych i co z tego?
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
marcelek napisał:
Autora chyba pogrzało. Tutaj jest Polska i językiem urzędowym jest język polski. Nie jesteśmy jakąś kolonią GB lub USA. Nie róbcie wiochy. Jak jedziecie na urlop, czy z wizytą w innym kraju to nikt się wami nawet nie zaisteresuje jak sobie sami nie znajdziecie tłumacza i za niego nie zapłacicie. Owszem podnosi to prestiż ale w tym drugim kierunku bo pokazuje że jesteśmy na pozycji "slave" (o ile autor wie co to znaczy), jak jedziesz do Niemiec, Chin, Japonii, Czech a nawet na Ukrainę nie możesz wymagać by ktoś znał polski. Nie róbcie obciachu. I tak nie mamy się czego wstydzić. Większość tych państw tzw. "zachodu" nie ma pojęcia nic o innych krajach, a o języach obcych to chyba czytali tylko w książkach. Nie poniżajcie już nas.
Nie rób wiochy, ja handluje z wieloma zagranicznymi firmami i czy dzwonie na wschód, południe czy zachód ze wszystkimi rozmawiam po angielsku bo niby w jakim innym języku mam się porozumiewać?To samo tyczy się nas, jak ktoś ma się z nami dogadać, założyć firmę, jak nie może się z nikim dogadać.ŻENADA Ale żeby nie było tak kolorowo o ile na zachodzie i w Skandynawii nie ma problemów z angielskim o tyle za wschodnią granicą jedna,góra kilka osób mówi po angielsku. Ale nie oznacza to że jak gdzieś jest gorzej to nie ma się czym przejmować, bo powinniśmy się wzorować na lepszych a nie równać do gorszych. Pozdrawiam
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
czyżby sami "urzędnicy" siedzieli na forum? nie porównujcie języka angielskiego, którym posługuje się ok. 1 miliarda ludzi (jako język ojczysty, urzędowy lub drugi język) do polskiego, który znają jedynie mieszkańcy naszego kraju. czy będąc za granicą na wakacjach zaczepiacie każdego po polsku czy raczej staracie się sklecić kilka zdań po angielsku? język angielski jest językiem, w którym można porozumieć się praktycznie w każdym kraju na świecie, więc zamiast się oburzać zacznijcie ... uczyć się języków, bo awanturowaniem się na forum swoich kompleksów nie wyleczycie!
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Po polsku nie idzie się nic dowiedzieć to co dopiero w jakimkolwiek obcym języku.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Każdy kraj ma swój własny urzędowy język i tym językiem powinien umieć posługiwać się urzędnik danego kraju. Dlatego ktoś kto chce założyć firmę w innym kraju powinien poznać chociaż w sposób komunikatywny jego język. Żaden Francuz, Anglik, czy Niemiec nie będzie sobie zawracał głowy nauką j. polskiego tylko dlatego, że w jego kraju pracuje dużo Polaków. I to nie dlatego, iż nie jest to język międzynarodowy, ale dlatego, że mają poczucie czegoś co u nas jest ostatnio nagminnie wyśmiewane - poczucie narodowe. Proszę spojrzeć na Amerykanów. Oni jak mówią o swoim kraju, czy rodakach to jakby mówili o cudzie świata, a my jak mówimy? Tak jak nam wmawiają - że jesteśmy nieukami (będziemy jak nie przywróci się dawnego poziomu nauczania), leniami, którzy tylko czekąją na wolne dni (w Danii tydzień pracy to 37 godzin i jest to przestrzegane, a u nas niby 40 godzin i chyba tylko w firmach państwowych tego się trzymają), ciągle rozpaczamy nad naszą historią (obcokrajowcy może i nie wiedzą, gdzie leży inny kraj, ale swoją historię znają doskonale i z szacunkiem odnoszą się do ludzi, którzy ginęli, walczyli, pracowali dla ojczyzny) i zawsze narzekamy. No cóż, jakby trudno się cieszyć patrząc na brak perspektyw, na naukę tylko dla nauki, gdyż jedyny etat, a i tak po znajomości to można uzyskać w sklepie, na brak przemysłu w kraju, czy popieranie obcej działalności gosp., a niszczenie własnej, że nie wspomnę o wyprzedaży za grosze nieźle prosperujących NASZYCH (państwowe=każdego Polaka) zakładów (np.: WARMIA). Wcześniej mieliśmy na utrzymaniu Ruskich, dzisiaj UE i nasze władze nie wiem czym zainteresowane, ale na pewno nie naszym rozwojem. Dlatego przyznam, że mam w głębokim poważaniu, czy obcy dogada się w polskim urzędzie, czy nie. Mamy wielu bezrobotnych tłumaczy, którzy chętnie przyjmą zlecenie od obcokrajowca. Przestańmy włazić w tyłek innym, bo tylko się ubrudzimy, a zysk dla nas żaden. No przepraszam - 1560zł. brutto na etacie po znajomości. Zostawmy języki obce na czas kiedy wyjeżdżamy do innych krajów, aby to nam było łatwiej, abyśmy nie zostali oszukani, aby sprawić innym przyjemność.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jak otwieralem swoją firme w UK, to z urzednikami rozmawialem po angielsku, nie wymagalem żeby znali polski, podobnie bylo z filią w Berlinie, tam z zadnym urzednikiem nie rozmawialem po polsku, tylko po niemiecku. A tu niektórzy obnazają swoje kompleksy i każą wszystkim urzednikom wladac wszystkimi jezykami...Ludzie ogarnijcie się Prawda jest taka, że ten caly artykuł obnaza nieznajomośc realiów biznesu, opisuje zupełnie wydumaną sytuację. Żaden szanujący sie przedsiebiorca z zagranicy i to z kazdego kraju, nie dzwoni do urzedu i nie szuka ludzi znających jego jezyk, tylko korzysta z tłumacza, albo sam włada językiem kraju, w którym chce inwestować. Ostanio robie interesy z Włochami, ale nie robie awantur z tego powodu, ze wloscy urzednicy nie mówią po polsku, biore tłumacza i po klopocie. Ciekawe, czy w Chinach polski inwestor dzwoni do pierwszego z brzegu urzędu miasta i potem wydziwia, ze nikt nie zna polskiego....
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
jedno wielkie piep........ , a nie temat podstawą dobrego biznesu są godziwe warunki inwestowania, ulgi podatkowe, dobra komunikacja, rynek zbytu itp. itd, a to czy urzednik gada w moim jezyku czy nie - wisi mi Jak kogos nie stać na wynajecie lub zatrudnienie tlumacza, to niech sie za robienie biznesu za granicą nie zabiera, bez róznicy z jakiego kraju pochodzi i gdzie chce inwestować - Takie postepowanie na dzień dobry obnaża brak profesjonalizmu
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
lingwista napisał:
czyżby sami "urzędnicy" siedzieli na forum? nie porównujcie języka angielskiego, którym posługuje się ok. 1 miliarda ludzi (jako język ojczysty, urzędowy lub drugi język) do polskiego, który znają jedynie mieszkańcy naszego kraju. czy będąc za granicą na wakacjach zaczepiacie każdego po polsku czy raczej staracie się sklecić kilka zdań po angielsku? język angielski jest językiem, w którym można porozumieć się praktycznie w każdym kraju na świecie, więc zamiast się oburzać zacznijcie ... uczyć się języków, bo awanturowaniem się na forum swoich kompleksów nie wyleczycie!
sam sobie zaprzeczasz i potwierdzasz teze, ze obcokrajowiec w danym kraju powienien poslugiwac sie jezykiem tegoz kraju
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ciekawe czy jak Chińczyk dzwoni do urzędu w kraju zagranicznego inwestora, to czy urzędnik po chińsku do niego mówi. Wszak więcej ludzi na Ziemi mówi po chińsku niż po angielsku A może my zaczniemy dzwonić do ich urzędów i nawijać po polsku? Taka Wielka Brytania jest w końcu największa polską "kolonią"... W urzędach nie powinni mieć problemów z obsłużeniem polskiego klienta.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
kam. to ja napisał:
to ludzie bez ,wyksztalcenia , tak zwani ,buraki, bez zadnego jezyka, z polecenia, pana tuska.
Zarabiają 1200 netto (referent). Czego wymagac za takie pieniadze?
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
wilo napisał:
Nie rób wiochy, ja handluje z wieloma zagranicznymi firmami i czy dzwonie na wschód, południe czy zachód ze wszystkimi rozmawiam po angielsku bo niby w jakim innym języku mam się porozumiewać?To samo tyczy się nas, jak ktoś ma się z nami dogadać, założyć firmę, jak nie może się z nikim dogadać.ŻENADA Ale żeby nie było tak kolorowo o ile na zachodzie i w Skandynawii nie ma problemów z angielskim o tyle za wschodnią granicą jedna,góra kilka osób mówi po angielsku. Ale nie oznacza to że jak gdzieś jest gorzej to nie ma się czym przejmować, bo powinniśmy się wzorować na lepszych a nie równać do gorszych. Pozdrawiam
Handlujesz z firmami, które zajmują się handlem międzynarodowym więc to oczywiste, że mają logistyków, handlowców i spedytorów znających angielski. Spróbuj się dogadać z firmami np. z Francji, które nie prowadza handlu międzynarodowego żebyś sie nie zdziwił. Nie handlujesz z urzędami tamtych krajów.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
uwazny napisał:
sam sobie zaprzeczasz i potwierdzasz teze, ze obcokrajowiec w danym kraju powienien poslugiwac sie jezykiem tegoz kraju
Chyba czytać ze zrozumieniem nie potrafisz! Gdzie napisał że powinno się posługiwać językiem kraju w którym się przebywa? Zwrócił tylko uwagę że po angielsku można dogadać się praktycznie wszędzie, więc nie obrażajmy się że i w Polsce cudzoziemcy chcieliby ten język w urzędach usłyszeć...
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
imka napisał:
Chyba czytać ze zrozumieniem nie potrafisz! Gdzie napisał że powinno się posługiwać językiem kraju w którym się przebywa? Zwrócił tylko uwagę że po angielsku można dogadać się praktycznie wszędzie, więc nie obrażajmy się że i w Polsce cudzoziemcy chcieliby ten język w urzędach usłyszeć...
nie rozumiesz, to nie komentuj i to pod innym nickiem a czytanie ze zrozumieniem.... jak widać szwankuje
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czym innym jest chęć podjęcia współpracy z obcym klientem dla własnych korzyści finansowych, a czym innym zarejestrowanie własnej działalności, czy załatwianie spraw urzędowych w obcym kraju. W pierwszym przypadku to przede wszystkim nam zależy, a w drugim to komuś zależy, aby w naszym kraju zarabiać, czy coś innego załatwić. To, że j. ang. mówi spora część społeczeństwa nie oznacza, iż wszyscy polscy urzędnicy mają ten język znać. Tak samo nie muszą go znać obywatele innych krajów również chcących załatwić w Polsce sprawy w urzędzie. Szacunek dla kraju w którym chce się zarabiać, czy mieszkać, wymaga albo nauki języka urzędowego danego kraju, albo przyprowadzenia tłumacza, bo trudno, aby polscy podatnicy ponosili dodatkowe koszty tylko dlatego, że obcokrajowiec chce u nas coś załatwić. Poza tym tam, gdzie chodzi o poważne inwestycje i na ogół spore pieniądze obcokrajowiec woli kogoś zaufanego, kto mu właściwie i dobrze wszystko przetłumaczy, jeżeli sam nie zna języka kraju, w którym zamierza działać, niż opierać się na tłumaczeniu osoby postronnej. Na ogół też ma pracownika do takich spraw, a nie biega po urzędach. No chyba, że mówimy o otwarciu budki z kebabem, ale wtedy tym bardziej właściciel takiej budki musi nauczyć się podstaw j. pol. bo jak zrozumie, czego chce klient? Przypuszczam też, że w każdym urzędzie jest chociaż jedna osoba, która zna jakiś język obcy i to właśnie najczęściej j. angielski, zatem nie ma co znowu robić rewolucji. Wystarczą nam ogłoszenia - wymagany język angielski i co najmniej średnie wykształcenie do sprzątania toalety w Pścimowie Dolnym.
0
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.