Złote przeboje lubelskiej kuchni
Opis galerii
1/9
Cebularze
Wypieka je w regionie kilkadziesiąt piekarni. Jednak tylko kilka wypieka je według przedwojennych, żydowskich receptur. W Lublinie dobre cebularze piecze piekarnia Kuźmiuków, w Piaskach piekarnia Mariana Kłębukowskiego oraz piekarnia Tadeusza Zubrzyckiego w Kraczewicach Prywatnych.
2/9
Sekret Sapiehów z Kodnia
To pyszna wędlina dojrzewająca, której recepturę odtworzyły Danuta i Paulina Pietrusik z Kodnia. Polędwicę, schab lub boczek marynuje się w soli, potem w cukrze, znów w soli. Następnie obtacza w leśnych ziołach i wiesza na kilkanaście dni w przewiewnym miejscu.
Krojona w cienkie plastry jak carpaccio zachwyca smakiem, dając wyobrażenie o wspaniałej, staropolskiej kuchni. Sekret Sapiehów idealnie sprawdza się na desce wędlin, można podawać go z serami zagrodowymi, piklami i owocowymi musztardami.
3/9
Krężałki biłgorajskie
Do dziś nie zapomnę, jakie wrażenie na Robercie Makłowiczu, który na Ziemi Biłgorajskiej nakręcił odcinek swoich Podróży kulinarnych - zrobiły krężałki. Małe kapustki, co nie wyrosły na polu. Najpierw trzeba je obgotować, mocno ugnieść w garnku, nasolić, dodać dużo nasion kopru, czosnku, zalać wodą i zakisić w dębowej beczułce.
Te, których skosztował, były bardzo kruche, bardzo koprem pachnące, kwaśne jak potrzeba. Na Ziemi Biłgorajskiej podawało się je od stu, a nawet więcej lat pod domowe piwo. Jako wspaniałą przekąskę i dodatek do dań drugich.
Pytajcie o krężałki w gospodarstwach agroturystycznych pod Biłgorajem, w przydrożnych karczmach i zajazdach.
4/9
Sękacz podlaski
To prawdziwie królewskie ciasto, tradycja wywodzi go z kuchni królowej Bony. Dziś sękaczowym zagłębiem jest wieś Huszcza w gminie Łomazy. A sękacze wypiekało się tu w latach 20. ubiegłego stulecia. Sękacze piecze się nad otwartym ogniem, co nadaje im intrygujący smak.
5/9
Karp z kopciuchy
Czyli z małej, przenośnej wędzarki. Do środka sypie się wiórki olchowe, na to idzie ruszt, na ruszt dzwonka karpia, wcześniej umieszczone w solance z przyprawami. Kopciuchę stawia się nad żarem ogniska, po 20 minutach soczysty, wędzony karp jest gotowy. W karpiu z kopciuchy specjalizują się mieszkańcy okolic Janowa Lubelskiego. Ryba jest doskonała, dorównuje wędzonej sielawie. Z janowskim karpiem może rywalizować szyneczka z karpia, wytwarzana przez Gospodarstwo Rybackie Pstrąg Pustelnia koło Opola Lubelskiego.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze