Najśmieszniejsze wpadki. Policja podsumowuje 2017 rok
Opis galerii
6/12
Wpadł przez fakturę
Policjanci z Józefowa, w miejscowości Kozaki, na drodze dojazdowej do działki leśnej ujawnili stertę śmieci przykrytą gałęziami. W usypanej stercie zauważyli fakturę wystawioną na 58-letniego mieszkańca gminy Łukowa. Policjanci udali się do niego w odwiedziny. Zaskoczony wizytą mundurowych mężczyzna przyznał się do wykroczenia i przyjął mandat.
7/12
Nietypowe kryjówki
Policjanci z szóstego komisariatu w Lublinie zatrzymali 30-letnią kobietę, która była poszukiwana przez sądy do odbycia kary więzienia. Na koncie miała kradzieże, za które musiała odpowiedzieć. Kobieta ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości. Mundurowi znaleźli... w szafie.
Z kolei w ręce puławskich kryminalnych wpadł 18 latek. Młody mężczyzna był poszukiwany za uszkodzenie mienia. Policjanci przeszukując mieszkanie znaleźli go ukrytego w kuchennej szafce pod zlewozmywakiem.
8/12
Lubelski Chuck Norris
Do tego incydentu doszło przy ul. Głębokiej w Lublinie. Widoczny na nagraniu mężczyzna próbuje kopać w słupki oświetleniowe. Trzy z nich uległy uszkodzeniu. Straty wyceniono na 2,5 tys. złotych. Sprawą wandala zajmują się policjanci z IV komisariatu w Lublinie.
- Jeżeli znacie tego mężczyznę podzielcie się swoją wiedzą z nami. My też bardzo chcielibyśmy go poznać - apelują policjanci. Informację - jak zawsze w takich przypadkach - można przekazać anonimowo. Wystarczy zadzwonić do oficera dyżurnego pod nr tel. (81) 535-48-00.
9/12
I choćbym upadł i tak ukradnę
Do kradzieży doszło w jednym ze sklepów przy ulicy Kunickiego w Lublinie. Około godz. 21:30 do marketu weszło trzech mężczyzn. Po chwili zaczęli zgarniać z półek wszystko co wpadło im w ręce. Łupy pakowali do reklamówek i chowali pod ubrania.
– Jeden ze sprawców zamroczony alkoholem w pewnym momencie upadł na kolana. Nawet to nie przeszkodziło mu by kontynuować kradzież. Z pomocą kompanowi pośpieszył kolega, który usiłował go podnieść – relacjonuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik KWP w Lublinie.
Po publikacji nagrania dwaj mieszkańcy Lublina w wieku 29 i 30 lat sami zgłosili się na komisariat. Trzeci z nich "upadły” 41 latek ustalony został dzięki anonimowej informacji.
10/12
Wizyta w komisariacie
43-latek przyjechał ciągnikiem rolniczym pod same drzwi komendy policji w Opolu Lubelskim, by zapytać policjantów czy nie znają dobrego adwokata. Jak się okazało, prawnik będzie mu potrzebny szybciej niż przewidywał.
Mężczyzna wysiadł z ciągnika i wszedł do komendy, gdzie zwrócił się do oficera dyżurnego z pytaniem czy mógłby polecić mu dobrego adwokata.
W trakcie rozmowy policjant wyczuł od niego wyraźną woń alkoholu. 43-latek został poddany badaniu trzeźwości i okazało się, że mężczyzna ma w organizmie blisko 0,9 promila. Mężczyzna przyznał, że przed jazdą pił piwo. Jak się okazało po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych, nie posiadał uprawnień do kierowania żadnymi pojazdami, a ciągnika nie poddał obowiązkowym badaniom technicznym. Nie zawarł też umowy OC.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze