Reklama
Gafa, nagrody i węgiel: polityczny alfabet roku 2018
16/26
O jak Opozycja
Czasem i oponentom rządu coś się udawało. Porozumienie szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer i lidera PO Grzegorza Schetyny utorowało drogę opozycji do dobrego wyniku w dużych miastach w jesiennych wyborach samorządowych. M.in. Warszawa, Łódź i Lublin zdecydowanie oparły się „dobrej zmianie”.
17/26
P jak Psia grypa
Choroba zakaźna dziesiątkująca komisariaty policji, ale łatwa do wyleczenia. Po 1000-złotowym zastrzyku policjanci sami zaczęli wypisywać na murach: CHWDP – Chcę Wrócić Do Pracy.
18/26
R jak Rekonstrukcja
9 stycznia nastąpiła rekonstrukcja rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Urzędowanie zakończyli między innymi Konstanty Radziwiłł (zdrowie), Antoni Macierewicz (obrona) i Witold Waszczykowski (San Escobar). Dotychczasowy minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak objął MON, a na stanowisku szefa MSWiA zastąpił go wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński. Słowem – wszystko zostało w rodzinie.
19/26
S jak Sami swoi
Kampania, której PiS się nie spodziewał – ocenia „Rzeczpospolita”. Okazało się bowiem, że mała grupa działaczy PSL – z szefem młodzieżówki Miłoszem Motyką na czele – wykorzystała media społecznościowe jako zabójczą broń wobec PiS. Przeprowadzona przez ludowców akcja „Sami Swoi” pokazywała zawrotne zarobki radnych i polityków Prawa i Sprawiedliwości w terenie – rekordzista przekroczył 1,5 mln zł. Zarabiano głównie na wysokich stanowiskach u państwowych gigantów takich jak Orlen, Lotos, KGHM, PGNiG, PGE, Energa, Grupa Azoty czy BGK.
– Lekka robota to nie była – przekopać się przez oświadczenia radnych wszystkich województw. Sprawdziliśmy większość powiatów – przyznał w rozmowie z Weekend.Gazeta.pl Miłosz Motyka.
W efekcie Jarosław Kaczyński nakazał działaczom wybór: albo intratne posady, albo kandydowanie w wyborach. Tych, którzy wybrali to pierwsze, często po wyborach posyłano na zieloną trawkę. Bo znów nie ma zapotrzebowania na „bezpartyjnych” fachowców.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze