Reklama
Najwięksi przegrani wyborów parlamentarnych z województwa lubelskiego
6/11
Stanisław Żmijan (KO) 6 621 głosów
Bez wątpienia najbardziej doświadczony z parlamentarzystów, którzy nie uzyskali reelekcji. W Sejmie pracował od 2001 roku. Musiał uznać wyższość kolegów z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu chełmskim: Riada Haidara i Krzysztofa Grabczuka.
7/11
Arkadiusz Bratkowski (PSL) 6 215 głosów
Gdyby nie wyborczy sojusz z ruchem Pawła Kukiza, były członek zarządu województwa najprawdopodobniej otrzymałby pierwsze miejsce na chełmskiej liście Polskiego Stronnictwa Ludowego. Musiał jednak ustąpić miejsca posłowi Jarosławowi Sachajce z Kukiz’15 i wyraźnie przegrał z nim walke o jedyny w tym okręgu mandat dla ludowców.
8/11
Teresa Bogacka (PiS) 5 777 głosy
Kanclerz Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie to nowa postać w polityce. Przed tegorocznymi wyborami jej twarz można było zobaczyć nie tylko na plakatach wyborczych. Na billboardach swoim wizerunkiem reklamowała także swoją uczelnię, co niektórzy z obserwatorów uznawali za wątpliwe etycznie. Zmasowana kampania nie wystarczyła, by cieszyć się z poselskiego mandatu.
9/11
Adam Kałaska (PiS) 5 672 głosów
Kolejny z posłów, który żegna się z Sejmem. W parlamencie nie pracował długo, bo mandat objął zaledwie w czerwcu, zajmując wybraną do Parlamentu Europejskiego Elżbietę Kruk.
10/11
Lucjan Cichosz (PiS) 4 128 głosów
W wyborach przed czterema laty zdobył 4,8 tys. głosów i był trzeci na „liście oczekujących”. Propozycję objęcia mandatu posła otrzymał po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, kiedy zajął miejsce zwolnione przez Beatę Mazurek. Teraz nie powtórzył wyniku z 2015 roku.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze