Reklama
Rozpoczął się Jarmark Jagielloński
Na staromiejskich placach i uliczkach oraz na błoniach zamkowych będzie pełno artystów, rzemieślników, rękodzielników, nauczycieli tańca, rycerzy, aktorów i muzyków.
11/13
– Byly jeszcze kolorowe, ale wybralam rózowy – mówi Ala Markowska, która przyszla na jarmark z babcią i kupila juz drewnianą fujarke i ptaszka-gwizdek. Obie panie planują, ze jeszcze tu wrócą, bo na raz wszystkiego sie nie zobaczy. – Przyjde w wianku – deklaruje dziewczynka, która 1 września idzie do szkoly. – Mam juz plecak i wszystko jest juz przygotowane – mówi smetnie kiwając glową. – Ale na razie są wakacje – stwierdza babcia Ali. – Chodzimy po jarmarku, próbowalyśmy smalczyku… – Babciu, ty próbowalaś – protestuje Ala, która woli pierogi albo coś slodkiego.
13/13
Kamil Choina, Adam Organista, Radek Misztal (od lewej) i Przemek Buksinski przez cztery dni trwania Jarmarku Jagiellonskiego zajmują sie kurą. Dokladnie ciąganiem kury. A latwo nie jest. – Rok temu polozylem kolo Trybunalu cegle. Teraz szukam i nie ma – mówi Kamil. – Cegla byla idealnym hamulcem, teraz musimy kombinowac.
Kurza zaloga opowiada miejskie legendy, ze kura przynosi szczeście albo, ze jest kura od kogucika na wiezy Trynitarskiej. I czują sie z kurą jak z niedLwiedziem na Krupówkach - wszyscy chcą sobie robic z nimi zdjecia.
– Improwizujemy, to najlepsze określenie naszej pracy – tlumaczy Przemek Buksinski, który na co dzien prowadzi grupe improwizacji teatralnej No Potatoes.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze