Lały się łzy, bolały przepony. Mięśnie twarzy nie wytrzymywały napięcia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą całego zamieszania były kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
1/9
Jacek Świerczynski
Laly sie lzy, bolaly przepony. Mieśnie twarzy nie wytrzymywaly napiecia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą calego zamieszania byly kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
2/9
Jacek Świerczynski
Laly sie lzy, bolaly przepony. Mieśnie twarzy nie wytrzymywaly napiecia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą calego zamieszania byly kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
3/9
Jacek Świerczynski
Laly sie lzy, bolaly przepony. Mieśnie twarzy nie wytrzymywaly napiecia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą calego zamieszania byly kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
4/9
Jacek Świerczynski
Laly sie lzy, bolaly przepony. Mieśnie twarzy nie wytrzymywaly napiecia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą calego zamieszania byly kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
5/9
Jacek Świerczynski
Laly sie lzy, bolaly przepony. Mieśnie twarzy nie wytrzymywaly napiecia. A to za sprawą podwójnej dawki humoru, którą w weekend zaaplikowano widowni Zamojskiego Domu Kultury. Sprawcą calego zamieszania byly kabarety „Smile” i „Ani Mru Mru”.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Bądź pierwszy, dodaj swój komentarz.
Napisz komentarz
Komentarze