Zdobył upragnione prawo jazdy latem, a jesienią został już bez niego. Mimo to ponownie wsiadł za kierownicę – i znów „wpadł”. Niedzielny wieczór w Hannie pokazał, jak cienka bywa granica między młodzieńczą brawurą a realnym zagrożeniem na drodze.
Motocyklista trafił do szpitala, a policjanci ustalili, miał ponad promil alkoholu, że nie miał uprawnień, a sam motocykl nie był dopuszczony do ruchu.
Zbyt szybka jazda oraz alkohol były przyczyną wypadku, w którym renault uderzył w drzewo. Jak się później okazało, kierująca nim 22-latka nie miała prawa jazdy, a jeden z pasażerów był poszukiwany przez policję.
Na drodze S17 w kierunku Lublina doszło do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy, który prowadził Volkswagenem mając aż 3 promile alkoholu we krwi. Reakcja innych uczestników ruchu zapobiegła tragedii. 26-letni obywatel Ukrainy nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu – zostały mu one wcześniej odebrane za podobne przewinienie.