Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej
Małpi Gaj, „Maryśka” i piwo w Księżycowej
Pod koniec lat 80. XX wieku przyjechałem do Lublina i zacząłem studia na UMCS. Dla mnie – chłopaka z podlubelskiej wsi – to był inny świat. Miasteczko Akademickie stało się moim drugim, a z czasem nawet pierwszym domem. Wiedziałem, że chcę tu zostać – wspomina Marek Ulężałek.
Dzisiaj, 20:30
2