Miała oszpecać własną córkę. Sprawa Moniki B. wraca na wokandę
Monika B., przez siedem lat miała aplikować na twarz dziecka toksyczną substancję, co doprowadziło m.in. do nieodwracalnych ubytków tkanek. Według obrony, kobieta jest niewinna. Sprawą zajmie się Sąd Apelacyjny w Lublinie.
Dzisiaj, 07:59