Naszym zdaniem
Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników - tak zaczynał Jurek Owsiak
Jest 1988 rok, radio mam nastawione na Rozgłośnię Harcerską. To rewelacyjna stacja dla młodych ludzi, tutaj można posłuchać polskiego rocka, tutaj pojawiają się alternatywni polscy muzycy. Któregoś dnia do studia zostaje zaproszony Wojciech Waglewski, założyciel zespołu VooVoo, który od trzech lat podbija polską scenę muzyczną. Ale Waglewskiego w tej rozmowie niemal nie słychać. Słychać za to jakiegoś dziwnego gościa, który wyrzuca z siebie tysiąc słów na minutę, lekko się zacina i żąda, żeby uwolnić słonia bredząc coś o chińskich ręcznikach. Słuchacze są zachwyceni, telefony do studia się urywają: Co to za wariat? Chcemy go więcej!
Dzisiaj, 18:15
1