Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej
Na LSM-ie można było przepaść i zniknąć
LSM na Konopnickiej to jest miejsce, które wraca do mnie natychmiast - czasem przez zapach, czasem przez dźwięk, czasem przez kompletnie przypadkowy szczegół. I choć dzieciństwo to przecież tylko chwile, krótkie sceny porozrzucane po latach, ja mam je w głowie jak całą powieść. Z rozdziałami, bohaterami, mapą terenu i zasadami, które wszyscy znali bez tłumaczenia – opowiada Szymon Wach z ulicy Konopnickiej 15.
Dzisiaj, 13:12
2