Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej
Do szkoły z romskimi dziećmi przez most na Czerniejówce
Urodziłem się i wychowałem w drewnianym, przedwojennym domu na rogu ulicy Sosnowej i Źródlanej. Do dzisiaj pamiętam zapach żużla kotłowego, którym wysypana była droga na lubelskim Kośminku. Dla mnie to zapach dzieciństwa i dorastania – wspomina pan Henryk.
Dzisiaj, 14:15