Śledztwo, które miało utonąć, wraca na powierzchnię. Prokuratura wyciąga z szafy akta ekologicznej katastrofy
Kiedy w lipcu 2025 roku rzeką Uherka zamiast wody płynął czarny, cuchnący szlam, mieszkańcy Chełma usłyszeli, że to „nieszczęśliwy wypadek”. Gdy prokuratura umarzała śledztwo, powiedziano im, że „brak w tym winy”. Dziś, po miesiącach walki o sprawiedliwość, karta się odwraca. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przyznaje: materiał dowodowy wymaga poszerzenia, a sprawa rzeki i zbiornika Stańków wraca na wokandę.
Dzisiaj, 09:09
3