- Kiedy zawyje syrena alarmowa, najmądrzejszą i najrozsądniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest unikanie otwartej przestrzeni. Jeżeli jesteśmy w budynku, to w nim pozostajemy. W miejscu, które od zewnątrz jest odgrodzone co najmniej dwiema ścianami, z dala od okien, to może być korytarz albo łazienka - radzi nam podpułkownik dyplomowany rezerwy Dariusz Krzysztofik, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Lublin.