11 / 12
Eryk Borczuch
Pierwsze żużlowe szlify zdobywał w Tarnowie, ale egzamin na licencję zdał jako zawodnik klubu z Lublina. W poprzednim sezonie był wypożyczony do pierwszoligowej Wandy Kraków. W zespole spod Wawelu zaliczył cztery występy, ale ze średnią biegową 0,182 furory nie zrobił. Lubelscy działacze liczą, że mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii zawodnik w nadchodzącym roku będzie miał mniej obowiązków szkolnych i będzie mógł lepiej przygotować się do sezonu w Polsce.
Autor: Speed Car Motor Lublin/Przemek Gąbka
Reklama
