środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

„Błogosławiona wina”: Film o cudownym obrazie ma rozsławić Kodeń

Dodano: 28 września 2015, 17:31
Autor: Ewelina Burda

 Premiera Błogosławionej winy odbyła się w niedzielę w Białej Podlaskiej. Fot. Ewelina Burda
Premiera Błogosławionej winy odbyła się w niedzielę w Białej Podlaskiej. Fot. Ewelina Burda

– To film o znaczeniu Matki Bożej Kodeńskiej na południowym Podlasiu, o tożsamości i tradycji – tak o „Błogosławionej winie” mówią jej twórcy. W niedzielę odbyła się uroczysta premiera fabularyzowanego dokumentu na podstawie książki Zofii Kossak-Szczuckiej

Według legendy, książę Mikołaj Sapieha z rodu założycieli Kodnia, modląc się przy wizerunku Matki Boskiej w Rzymie doznał cudownego uzdrowienia. Dlatego zabrał obraz do Kodnia. Za swój czyn poniósł surową karę – został wyklęty przez papieża Urbana VIII. Ale wraz z przemianą w pokutnika-pielgrzyma został przywrócony do łask.

– Film nie rozstrzyga co w tej historii jest prawdą, a co mitem. Ale opisuje fenomen cudownego obrazu, który wrósł w tradycję tego regionu – podkreśla o. Mirosław Skrzydło, rzecznik sanktuarium w Kodniu.

O. Skrzydło pomagał przy pracach nad scenariuszem. – Filmowcy czerpali z dostępnych źródeł, m.in. z dzieła Jakuba Walickiego, kronikarza rodu Sapiehów, który w 1720 roku spisał historię obrazu Matki Bożej Kodeńskiej. Na tym też w swojej powieści opierała się Zofia Kossak-Szczucka – dodaje Skrzydło.

– Zaskoczyła mnie ta historia, od razu się w niej zakochałem. W Kodniu zresztą też – mówił nam kilka miesięcy temu reżyser Przemysław Häuser, który wcześniej zrealizował m.in. serial „Metr od świętości”.

W niedzielę reżyser nie mógł być na premierze. Był drugi reżyser Przemysław Reichel. – Zdjęcia realizowaliśmy przed 12 miesięcy. A postprodukcja trwała blisko 4 miesiące – precyzuje Reichel.

Film trwa niespełna 60 minut. Sfinansowały go instytucje wchodzące w skład sektora SKOK.  – To wielomilionowy budżet, ale ta historia warta jest każdych pieniędzy – podkreśla senator i twórca SKOK Grzegorz Bierecki. – To film który przyciągnie tu wielu turystów i pielgrzymów. Poza tym, sprawi, że wzrośnie duma ludzi tu mieszkających, a to jest bezcenne – dodaje.

Bierecki miał swój wkład do scenariusza. – Na Łączce, kwaterze na Powązkach, znaleziono ciała żołnierzy wyklętych. W czaszce jednego z nich zidentyfikowano medalik z Matką Bożą Kodeńską. Chciałem aby ten element znalazł się w obrazie – tłumaczy senator, który ubiega się o reelekcję.

Główną rolę w „Błogosławionej winie” powierzono naturszczykowi, Jarosławowi Struczyńskiemu. – Nie było łatwo – przyznaje Struczyński, na co dzień kasztelan zamku w Gniewie, gdzie nagrywano część zdjęć do filmu. – Wcześniej brałem udział w wielu produkcjach, ale jako statysta. W życiu nie przypuszczałam, że tyle wysiłku trzeba włożyć aby powstało dzieło filmowe – przyznaje odtwórca roli Mikołaja Sapiehy.

Narratorem jest Marek Zając, dziennikarz i publicysta specjalizujący się w tematyce religijnej i społecznej. Za warstwę muzyczną odpowiada Robert Janson, współzałożyciel zespołu Varius Manx. – Gdy tylko usłyszałem o tej historii od Przemka (Reichela – przyp. red.), pobiegłem i skomponowałem pewną melodię, która teraz w dużej mierze wypełnia obraz. To melodia „Serce” o bólu i odwadze – opowiada kompozytor.

Na początku przyszłego roku „Błogosławioną winę” wyemituje Telewizja Polska. Obraz ma być też udostępniamy telewizjom katolickim na całym świecie. W październiku film będzie wyświetlany w parafiach na południowym Podlasiu.

– Już teraz obserwujemy wzmożony ruch pielgrzymów. Mamy nadzieję, że będzie jeszcze lepiej – mówi rzecznik sanktuarium.

Premiera z VIPami

Uroczysta premiera „Błogosławionej winy” odbyła się w niedzielę w nowej auli AWF w Białej Podlaskiej. Zanim wyświetlono film, publiczność musiała wysłuchać kilku przemówień, m.in. prezydenta Dariusza Stefaniuka, senatora Grzegorza Biereckiego oraz europosła PiS Ryszarda Czarneckiego. W sumie, na premierze pojawiło się ponad 500 gości

Henio
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (29 września 2015 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

XXI wiek, XXI wiek, XXI wiek, XXI wiek..... Czas już na racjonalne myślenie a nie tkwienie, myślenie i wierzenie w średniowieczny sposób. Kradzież to kradzież i złodziej na szubienicę cokolwiek by ukradł.... Ale, ale...Jesteśmy w katolickiej Polsce i jak widać niektóre złodziejstwa, pedofilia i oszustwa mogą być wybaczone, byle były robione na chwałę krk...

Tak od razu, za kradzież na szubienicę? Przecież nawet w średniowieczu to na początek tylko łapkę ucinano...

Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2015 o 07:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro on taki cudowny to czy obraz Kodeński podpowie mi jakie cyfry skreślić w najbliższym losowaniu LOTTO - kumulacja 5 baniek. Przecież większość z was o to się modli i postanawia, że jak wygra to połowę odda Bozi i Bogu, czyli czarnym.
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2015 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ...nie ma jak cudowne sny. :)

Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2015 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cuda, cuda..... Hmmmm... naiwnych cuda się trzymają, nawet we śnie,a właściwie tylko we śnie. Poganin z wybory
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2015 o 22:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
XXI wiek, XXI wiek, XXI wiek, XXI wiek..... Czas już na racjonalne myślenie a nie tkwienie, myślenie i wierzenie w średniowieczny sposób. Kradzież to kradzież i złodziej na szubienicę cokolwiek by ukradł.... Ale, ale...Jesteśmy w katolickiej Polsce i jak widać niektóre złodziejstwa, pedofilia i oszustwa mogą być wybaczone, byle były robione na chwałę krk...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!