sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Busiarz zostawił pasażerkę i odjechał. Zwróci jej pieniądze

Dodano: 15 kwietnia 2015, 12:15
Autor: (eb)

Będzie zwrot kosztów, ale bez przeprosin. Maria Chudzik z Białej Podlaskiej dostanie od firmy przewozowej Expressbus z Lublina 237 złotych, których domagała się w reklamacji.

O sprawie pisaliśmy dwa tygodnie temu: 28 marca 64-latka wracała Expressbusem z Krakowa do Lublina. Kupiła bilet za 44 zł. Na postoju w Radomiu pani Maria wyszła na chwilę z busa, aby skorzystać z toalety. Powiadomiła o tym kierowcę. Jednak kiedy wróciła, zobaczyła już tylko tylne światła odjeżdżającego samochodu. W busie zostawiła swój bagaż.

Czytaj więcej: Busiarz zostawił pasażerkę na postoju. Goniła go taksówką, ale i tak nie zaczekał

Właściciel firmy przewozowej tłumaczył, że pasażerka nie pojawiła się o czasie, a kierowca miał tylko 5 minut na postój. 64-latka postanowiła dogonić busa taksówką. Za kurs z Radomia do Zwolenia musiała zapłacić 193 zł. A ze Zwolenia do Lublina dotarła już busem innej firmy.
Przewoźnik nie miał sobie nic do zarzucenia. Tłumaczył, że kierowcy muszą trzymać się rozkładu jazdy. Dzień po felernej podróży, pani Maria skontaktowała się z właścicielem. Sprawę chciała załatwić polubownie.

– Liczyłam na zwrot kosztów i przeprosiny – relacjonowała nam Chudzik. Ale dwa tygodnie temu przewoźnik odmówił. Po publikacji artykułu na ten temat na naszym forum internetowym zawrzało. Ponad 110 komentarzy napisali zarówno obrońcy, jak i przeciwnicy przewoźnika.

Po konsultacji z rzecznikiem konsumentów w Białej Podlaskiej pani Maria napisała w ubiegłym tygodniu reklamację. W poniedziałek otrzymała odpowiedź. "Firma, którą reprezentuję od lat hołduje zasadzie przyjaznego stosunku do klienta i to niezależnie od tego, czy racje jego są uzasadnione, czy też nie. Gotowy jestem zrekompensować Pani koszty wykazane w piśmie z dnia 7 kwietnia 2015 roku. Jednakże proszę o złożenie przez Panią pisemnego oświadczenia, że kwota 237 złotych wyczerpuje Pani roszczenia z tytułu zaistniałego zdarzenia w całości” – pisze szef Expressbusa Leszek Wójtowicz.

– Muszę przyznać, że jestem zaskoczona takim obrotem sprawy. Już byłam przygotowana, że swoich praw będę musiała dochodzić w sądzie – mówi Chudzik.

Ale w piśmie do pasażerki właściciel Expressbusa zaznacza też, że "nie widzi nieprawidłowości w działaniu kierowcy, związanym z ustalonym i zatwierdzonym przez Urząd Marszałkowski rozkładem jazdy”. O przeprosinach też ani słowa.
Czytaj więcej o: Ewa Tymoszuk bus Expressbus
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!