poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Jego matka po wojnie trafiła do Wielkiej Brytanii. Teraz szuka swoich korzeni

Dodano: 24 marca 2017, 18:32
Autor: Ewelina Burda

John Johnson z żoną Alicją
John Johnson z żoną Alicją (fot. Ewelina Burda)

John Johnson którego matka urodziła się w Białej Podlaskiej, a później wyemigrowała do Wielkiej Brytanii, szuka rodziny w Polsce.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

John i jego żona Alicja rok temu przeprowadzili się z Edynburga do Polski, dokładnie do Torunia skąd pochodzi pani Alicja.

– To było moje marzenie, odkąd 50 lat temu jako 11-latek po raz pierwszy odwiedziłem Polskę i Białą Podlaską. Nie chciałem wtedy wracać do Wielkiej Brytanii – wspomina John, który w tym tygodniu szuka śladów po swojej matce w Białej Podlaskiej.

Nazywała się Stanisława Kolenda i urodziła się nad Krzną w 1923 roku. Ale jako nastolatka, w czasie wojny (1942 r.), została aresztowana przez gestapo i wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec. Przeżyła i roboty, i pobyt w kilku obozach koncentracyjnych. Po wojnie zamieszkała w Wielkiej Brytanii i tam została pochowana. 

– Niezbyt wiele wiedziałem o przeszłości mojej mamy. Ale kilka lat temu gdy przeprowadzaliśmy się w Wielkiej Brytanii Alicja odkryła pudełko z rodzinnymi dokumentami. Dopiero tam znalazłem informację że mama była ochrzczona w kościele na ulicy Brzeskiej w Białej jako Stanisława, bo w Wielkiej Brytanii używała imienia Christina – przyznaje John.

Odwiedził też ulicę Górną gdzie kiedyś stał dom w którym wychowała się jego matka. – Staram się poznać historię rodzinną. Wiem, że w Polsce żyją jeszcze moi kuzyni, ale nie wiem gdzie mieszkają – dodaje. – Chcielibyśmy dowiedzieć się też czegoś więcej o jej aresztowaniu, bo ustaliliśmy że w tym czasie pracowała w gospodarstwie swojej ciotki. Być może lokalni historycy zdołają nam pomóc – zastanawia się pani Alicja.

– Rodzina Stanisławy zarówno w Polsce jak i Wielkiej Brytanii myślała że ona nie przeżyła wojny. Dopiero Czerwony Krzyż pomógł – opowiada dalej żona Johna, która o całej historii zamierza napisać książkę. – Kiedy odkryłam to pudełko z dokumentami, nie poszłam spać dopóki wszystkiego nie przeczytałam. Od tamtej pory wiedziałam, że to materiał na książkę. Nie rozpoczęłam jeszcze pisania. Ale mam pomysł jak to ma wyglądać. Ta historia ciągnie się długo, bo np. ojciec Johna zmarł w Polsce. A zakończenie to powrót Johna do Polski. Chce teraz starać się o polskie obywatelstwo.

W Białej Podlaskiej John zamierza jeszcze m.in. odwiedzić grób swojego dziadka, który do końca życia był przekonany, że jego córka Stanisława nie przeżyła wojny.

– Mam na szczęście sporo starych rodzinnych fotografii, m.in. z Białej Podlaskiej – przyznaje John. – Pamiętam też swój pierwszy przyjazd do Polski, miałem wtedy 11 lat. Jechaliśmy trzy dni pociągiem. W Polsce była komuna, było biednie. Gdziekolwiek chcieliśmy pójść, musieliśmy to zgłaszać. Byliśmy śledzeni przez milicję, która nie była zbyt dyskretna. No może dopóki nie zaproponowaliśmy im paczki angielskich papierosów – żartuje John. 

On i jego żona Alicja osiedlili się w Toruniu. Ale John chce zgłębić historię rodziny swojej matki. Szuka kontaktu ze swoim kuzynostwem. Można się z nimi skontaktować m.in. poprzez Facebook (Alicja Johnson).

Kati
Użytkownik niezarejestrowany
polska bieda emerytalna
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kati
Kati (17 maja 2017 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co mogla jej rodzina zlego wyrzadzic? Zostala zabrana przez gestapo jako 16 latka. Cierpiala. Jak zyla, to pare razy byla w Bialej Podlaskiej, ale John byl maly i nkewiele pamieta. To byly czasy komuny. Od tak sobie nie mozna bylo przyjechac. 
Rozwiń
Gość
Gość (25 marca 2017 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę przeczytać dokładnie treść a nie dociekać ile by emerytury by dostał w Polsce albo dlaczego nie mieli kontaktu z rodzina . Ludzie co sie z wami dzieje ! Jesteście poprostu zazdrośni . John choć nie mieszkał w Polsce to też czuje się Polakiem bo ma korzenie Polskie .
Rozwiń
polska bieda emerytalna
polska bieda emerytalna (24 marca 2017 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech się cieszy, że ma amerykańską emeryturę to może sobie w polsce zyć na godnym poziomie, bo gdyby mieszkał w polsce i miał polską emeryturę to nawet na lot samolotem do obcego kraju nie byłoby go stać.
Rozwiń
Gość
Gość (24 marca 2017 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe dlaczego matka nie chciała kontaktu z rodziną , nawet po wojnie ? Widocznie rodzina coś jej złego wyrządziła i nie dała znaku że żyje .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!