sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Tegoroczna aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim zagrożona? "Jest duże opóźnienie"

Dodano: 9 kwietnia 2016, 13:04
Autor: Ewelina Burda

W janowskiej stadninie odbywa się właśnie walny zjazd Związku Hodowców Koni. Na zdjęciu Barbara Mazur prezes Polturfu (fot. Ewelina Burda)
W janowskiej stadninie odbywa się właśnie walny zjazd Związku Hodowców Koni. Na zdjęciu Barbara Mazur prezes Polturfu (fot. Ewelina Burda)

Tegoroczna aukcja Pride of Poland jest zagrożona – obawiają się uczestnicy walnego zjazdu Związku Hodowców Koni Arabskich, który właśnie odbywa się w Janowie Podlaskim.

– Jest duże opóźnienie. Zazwyczaj na stronie internetowej wisiała już lista aukcyjna. Poza tym wielu klientów deklaruje, że w tym roku nie przyjedzie na aukcję. Sędziowie wycofują się z sędziowania pokazów. Poziom nie będzie taki jak do tej pory – uważa prof. Krystyna Chmiel z PSW w Białej Podlaskiej. Podczas części seminaryjnej zjazdu ma prezentować swój wykład.

W piątek Agencja Nieruchomości Rolnych wydała oświadczenie o renegocjacji umowy z firmą Polturf, która od 2001 roku organizuje Dni Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim. – Zaburzony został proces przygotowań do tego wydarzenia. Utknęłam w martwym punkcie – przyznaje Barbara Mazur, prezes Polturfu.

O zapowiedziach renegocjacji dowiedziała się ze strony internetowej ANR. – Nie otrzymałam jeszcze żadnego oficjalnego pisma. Cały czas obowiązuje mnie dotychczasowa umowa – zaznacza Mazur.

W piątek ANR przekazała firmie Polturf listę koni na aukcję Pride of Poland.  – To jest właściwie kolejność koni. Ale ja muszę mieć zgłoszenie od właściciela, czyli od stadnin aby można je było uznać za formalne. A tego nie otrzymałam do tej pory – podkreśla szefowa Polturfu.

Zazwyczaj firma już w marcu otrzymywała od stadnin listy koni. A pod koniec miesiąca funkcjonował już katalog internetowy z rodowodami, karierami hodowlanymi i pokazowymi koni. – W maju robiliśmy jeszcze sesje zdjęciowe i filmy. To rynek dosyć chimeryczny, klienci muszą odpowiednio wcześniej dostać materiały, aby zapoznać się ofertą i podjąć decyzję czy przyjechać na aukcje – wylicza Mazur.

Tymczasem, już płyną sygnały ze świata, że część hodowców nie przyjedzie na tegoroczną aukcję. – To są klienci którzy przyjeżdżali tu od kilku lat i kupowali drogie konie. Słyszę od kilku osób z Ameryki i Arabii Saudyjskiej, że w związku z zamieszaniem w stadninach, nie wybierają się na aukcję – zaznacza szefowa Polturfu.

Na aukcję nie przyjedzie też zapewne Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones. W janowskiej stadniny zdechły jej dwie klacze - Preria i Amra, które przebywały tu w ramach dzierżawy. Brytyjski dziennik „The Guardian” podał, że Watts zamierza pozwać polski rząd.

– Zajmują się tym prawnicy. To nie kwestia pieniędzy, ale zasad, dotrzymania honorowych umów. Zarząd stadniny nie pokusił się o słowo „przepraszam” – komentuje reprezentująca Angielkę Irena Cieślak. – Poza tym, decyzji o transporcie Amry na poród do Warszawy, nie konsultowano, nie zapytano pani Watts o zgodę. To był ewidentny błąd – zaznacza Cieślak. Shirley Watts na aukcje do Janowa przyjeżdżała od 25 lat, zostawiając tu grube miliony.

Na zjazd Związku Hodowców Koni Arabskich do Janowa Podlaskiego przyjechało ponad 100 członków. Jego prezesem jest Anna Stojanowska, którą w lutym prezes ANR odwołał ze stanowiska głównego specjalisty ds. hodowli koni ANR. Wtedy swoje stanowiska stracili też wieloletni i doświadczeni prezesi stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie – Marek Trela i Jerzy Białobok. Oni też pojawili się na walnym zjeździe związku. Na obrady nie wpuszczono dziennikarzy. Niewykluczone, że członkowie będą chcieli zmienić skład 5-osobowego zarządu związku.

Gość
Gość
robi
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy to normalne, że dyrektor stadniny musiał wykupować bilet wstępu dla siebie i pracowników stadniny na tą imprezę?

Czy aktorzy w teatrach płacą za możliwość grania na scenie? Czy orkiestra w operze płaci za możliwość grania w przedstawieniu a sprzątaczki w biurach za możliwość wykonania swoich czynności?

Poziom absurdu sięga już kosmosu!

Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Określenie "idiota" to takie pieszczotliwe w ustach ludzi PO? Tak samo, jak podstawą diety dla dzieci powinny być szczaw i mirabelki?
Rozwiń
robi
robi (10 kwietnia 2016 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W pażdzierniku 2015 r było wiadome że PO przegrało,no i jakoś wtedy zaczeły padać koniew. Późniejsze skarżenie się KODowców za granicą też swoje zrobiło. KODowcom zależy nie na Polsce tylko na korycie. To "efekt targowicy", ale mam nadzieje że PiS rozliczy z aferek, odbierze emeryturki i podziękuje im za te gnojenie Polski w świecie. A potem won za granice, tak jak sami obiecywali że zrobią / np. córka kopacz/.Jednak gdy przegrali wybory.jak zwykle nie dotrzymali słowa, nie wynieśli się z kraju tylko szKODzą .Trzeba im pomóc w dotrzymaniu słowa, tak jak oni za swoich rządów pomogli wielu młodym polakom- w wyjeździe za chlebem.No i społeczeństwo będzie odmłodzone , i wiele innych zalet.

idiota! Na sto procent! Jeden z wielu wśród wyznawców PiS-u; te same sformułowania, te same groźby, te same pomysły. Zamiast dziesięciu przykazań - setki obelg, tony nienawiści. A podobno tacy wierzący w Boga... Hipokryzja i oszołomstwo.

Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skończył się kółko wzajemnej adoracji Trela-Białobok-Stojakowska z koleżanką ze studiów Mazur- Cieślak co robi najwięcej szumu bo pracuje przy Pride of Poland. Tu nie chodzi o konie, bo o koniach mówi się najmniej a o relacjach i dużym prawdopodobieństwie wykazywania jeszcze większych nadużyć jakie miały miejsca w stadninach...
Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jurgielem powinna zajac sie prokuratura. Facet wykorzystal swoje stanowisko do zalatwienia prywatnych porachunkow, i w ten sposob narazil spolke skarbu panstwa na olbrzymie straty.
Wszystkim nie-koniarzom polecam blog Hipologika Marka Szewczyka. Pan Szewczyk od poczatku calej sprawy prowadzi wlasne dochodzenie, i od samego poczatku wiedzial, ze za zwolnieniami stoja prywatni hodowcy- Wojtowicz z Belzyc i senator PiS z Bialegostoku (Dobrzynski)- ktorym zwolnieni prezesi i pani Stojanowska "zalezli za skore", bo mowiac prosto nie dali zarobic. Jurgiel najwyrazniej liczyl, ze po cichu wymieni zarzady stadnin, z prezesami wlacznie, co pozwoli wyzej wymienionym prywatnym hodowcom na osiagniecie korzysci majatkowych. Nie liczyl tylko, ze cala sprawa zostanie naglosniona.

Od początku coś tu nie pasowało. Powoływanie osoby ktora nie ma pojecia o hodowli koni na stanowisko prezesa stadniny to przepis na szybką porażkę i tak też się stało tylko szkoda, że kosztem zwierząt i ludzi zatrudnionych w stadninie oraz hodowców i pani Watts która straciła najwięcej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!