poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Uczeń usiadł na uczennicy. Dyrektor zwolnił nauczycielkę i teraz ma kłopoty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2014, 08:45
Autor: Ewelina Burda

Agnieszka Cieślak czeka na uprawomocnienie wyroku. Wtedy będzie mogła wrócić do pracy w szkole w Jeleńcu (pow. łukowski). Jej dyrektor Henryk Pałucki nie wie jeszcze, czy odwoła się od decyzji sądu.

- Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym - przyznaje Pałucki. - Najpierw, chcę na spokojnie przeczytać uzasadnienie wyroku. Być może skonsultuję się też z radą pedagogiczną. Nie wiem jeszcze, co zrobię. W każdym razie nie jestem zawzięty -podkreśla.

Na apelację dyrektor ma 21 dni od ogłoszenia wyroku. Agnieszka Cieślak oczekuje z kolei na jego szybkie uprawomocnienie. - W sądzie poczułam ulgę, ale jeżeli wrócę do szkoły, to już jako inny człowiek - przyznaje polonistka z 17-letnim stażem.

Przypomnijmy: w ubiegły czwartek sąd w Białej Podlaskiej przywrócił zwolnioną dyscyplinarnie polonistkę do pracy. Sędzia Waldemar Bańka uznał tryb rozwiązania stosunku pracy za bezzasadny.

- Warunki dyscyplinarnego zwolnienia z pracy precyzuje Karta nauczyciela. To nie dyrektor może dokonać takiego wypowiedzenia, lecz specjalna komisja dyscyplinarna działająca przy wojewodzie - uzasadnił sędzia Bańka.

Uczeń usiadł na koleżance

Nauczycielka straciła pracę w grudniu 2013 r. po tym, jak kilka miesięcy wcześniej zainterweniowała u dyrektora w sprawie ordynarnego zachowania ucznia na lekcjach wychowania fizycznego, które miał prowadzić dyrektor. Pod jego nieobecność gimnazjalista usiadł na uczennicy i naśladował akt seksualny, a na kolejnej lekcji biegał za dziewczyną z przyłożoną do krocza nadmuchaną prezerwatywą.

Na prośbę matki nastolatki pani Agnieszka powiadomiła o incydentach dyrektora, który odebrał to jak skargę na niego i zwolnił polonistkę.

Sąd pracy w Białej Podlaskiej stanął po stronie zwolnionej nauczycielki. Dyrektor, jak dotąd, nie poniósł konsekwencji swojej decyzji, z wyjątkiem upomnienia od wójta z listopada 2013 r.

Dyrektor ma problemy

- Sprawa jest drażliwa i stawia w złym świetle nie tylko szkołę w Jeleńcu, ale również gminę Stanin, czyli organ prowadzący placówkę - uważa wójt Krzysztof Kazana. - Kilka dni temu przeprowadziłem z dyrektorem męską rozmowę. Uzgodniliśmy, że dopiero, gdy otrzymam uzasadnienie wyroku, podejmę decyzję o ewentualnych konsekwencjach wobec niego - zapowiada Kazana.

O jakie konsekwencje chodzi? Na razie wójt nie precyzuje. O swoich planach mówi za to Witold Stępniewski, przewodniczący oddziału NSZZ "Solidarność” w Łukowie. - Jak tylko wyrok się uprawomocni, wystąpimy do Kuratorium Oświaty w Lublinie z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektora szkoły - zapowiada Stępniewski. - Nie dość, że złamał prawo, zwalniając dyscyplinarnie Agnieszkę Cieślak, to jeszcze zrobił to, by zemścić się za służbową notatkę pod jego dresem - uważa przewodniczący. - Tacy ludzie nie powinni piastować kierowniczych stanowisk - dodaje.

Kurator kontroluje

Kuratorium odpowiada, że jak tylko wpłynie stosowny wniosek, rzecznik dyscyplinarny przeprowadzi postępowanie wyjaśniające.

- Znamy wyrok sądu pracy, jednak nie mamy kompetencji, by z urzędu podejmować jakieś działania wobec dyrektora placówki - tłumaczy Jolanta Misiak, dyrektor Wydziału Wspierania Rozwoju Edukacji w KO. - Niemniej jednak dyrektor ewidentnie popełnił błąd, który w ocenie kuratorium działa na jego niekorzyść. O względach etycznych nie wspominając - dodaje Misiak.

W poniedziałek w zespole szkół w Jeleńcu kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę. - Miała ona charakter doraźny. Kurator uznał, że należy przyjrzeć się placówce. Przesądziły o tym m.in. sprawa dyscyplinarnego zwolnienia polonistki oraz nieobecności nauczyciela na zajęciach i w związku z tym narażenia młodzieży na niebezpieczeństwo - precyzuje Misiak i dodaje: Wyniki tej kontroli ujawnimy za ok. dwa tygodnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: edukacja Stanin Agnieszka Cieślak
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!