środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Alarm24: Droga powstała, ale potrzebny jest chodnik

Dodano: 31 sierpnia 2015, 19:47

Droga z Krasnegostawu do Siennicy Różanej została wybudowana ze środków unijnych i przy udziale zainteresowanych samorządów. Jednak zdaniem mieszkańców zadanie to nie zostało zakończone.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Brakuje chodnika na szczególnie niebezpiecznym ich zdaniem odcinku miedzy Rudką i Siennnicą Królewską Dużą. – Chodzi o 1,5-kilometrowy chodnik – tłumaczy Tadeusz Korkosz. – Tymczasem wzdłuż drogi nie mamy nawet pobocza. Jedynie na krótkim odcinku drogowcy wysypali trochę żwiru. Prędzej czy później może tam dojść do tragedii.

Najbardziej niebezpiecznie jest na zakrętach zabezpieczonych metalowymi bandami (na zdjęciu). Zdarzało już, że kiedy mijały się tam samochody, piesi – aby uniknąć potrącenia – musieli przez bandy przeskakiwać. Wraz z początkiem roku szkolnego skrajem drogi zaczną na przystanki maszerować też dzieci.

Brat Tadeusza Korkosza, Andrzej, jest radnym gminy Siennica Różana. – Jeszcze na początku roku wraz z kolegą Grzegorzem Morylowskim, byłym radnym, pod petycją w sprawie budowy chodnika między Rudką i Siennicą Królewską Dużą zebraliśmy 170 podpisów mieszkańców – mówi Andrzej Korkosz. – Dokument przesłaliśmy staroście krasnostawskiemu, dyrektorowi Zarządu Dróg Powiatowych oraz wójtowi gminy. Na odpowiedź czekaliśmy półtora miesiąca. Nadeszła z ZDP, ale podpisał się pod nią nie dyrektor, ale jeden z podległych mu kierowników.
Z pisma sygnatariusze dowiedzieli się jedynie, że sprawa chodnika może być rozpatrzona dopiero po 2018 r. Z kolei dyrektor Banach poproszony przez nas o stanowisko w tej sprawie zastrzegł, że odpowie jedynie na pytania skierowane do niego drogą mailową, bo sprawy nie zna i musi się z nią dopiero zapoznać.

– Jeśli chodzi o postulowaną przez mieszkańców budowę chodnika, to rzeczywiście muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość. W powiecie mamy około 500 km dróg powiatowych. Niektóre z nich, jak chociażby w gminie Rudnik, jesienią i zimą są wręcz nieprzejezdne. W tej sytuacji gradacja potrzeb i zadań jest niezbędna – przyznaje Janusz Szpak, starosta krasnostawski.

Jedyne, co starosta może obiecać mieszkańcom, to że wróci z nimi do rozmowy na temat budowy chodnika, kiedy pod względem finansowym zadanie to stanie się realne. Ci jednak się nie poddają i zapowiadają kolejne wystąpienia.

Aneta
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aneta
Aneta (7 września 2015 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Jacku ponieważ szanuję Pana za stare dobre dziennikarstwo, to proszę, żeby dokładnie sprawdził Pan szczegóły sprawy. Z tego co wiem, to odpowiedzi udzielał z-ca dyr. (a nie jakiś kierownik), podczas gdy dyr. Banach był na urlopie. A mieszkańcy dopiero po 12 latach przypomnieli sobie, że można by było zabłysnąć. Droga wyremontowana kilkanaście lat wcześniej, po wszechstronnych konsultacjach. Wszyscy zazdrościli mieszkańcom, że nawet zjazdy do posesji zostały wówczas wykonane, nie mówiąc o kilometrach chodników. Jeśli zechcemy budować chodniki w terenie niezabudowanym, to co powiedzą na to mieszkańcy Krasnegostawu? Wiele ulic w stolicy powiatu nie posiada chodników (ul. Graniczna, część ul. Kościuszki, kol. Krakowskie Przedmieście) Od wielu lat na opisywanym odcinku nie zanotowano żadnego zdarzenia z udziałem pieszych, gdyż jest ogromnym wyjątkiem, aby ten odcinek ktokolwiek z mieszkańców pokonywał pieszo. Krasnostawska policja udzieli Panu szczegółowych danych, na temat bezpieczeństwa na tym odcinku. Pisanie o dzieciach maszerujących poboczem do przystanku to czysta demagogia. Wystarczy spojrzeć na google maps i zobaczyć ile i w którym miejscu jest tam zabudowań. Do której ze szkół uczęszczają dzieci z Rudki , a do której z Siennicy Królewskiej. Plan remontów dróg i budowy chodników na najbliższą kadencję opracowano w porozumieniu z wójtami. To oni wskazali pierwszeństwo remontów, dlatego wylewanie pomyj na starostę, czy dyr. Zarządu Dróg Powiatowych to po prostu nieporozumienie.
Rozwiń
Gość
Gość (31 sierpnia 2015 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie jak przedmówca, pan Banach i pan starosta Szpak jeżdzą do pracy i z powrotem do domu 5 dni w tygodniu. Znają temat , ale rżną głupa!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (31 sierpnia 2015 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pan Banach nie zna sprawy? przecież 5 dni w tygodniu tą drogą jeździ do domu. ale jak się jeździ za szybko to można problemów nie zauważyć dookoła.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!