piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Kobieta w trakcie porodu utknęła w windzie. "Niedawno zainstalowana i nowoczesna"

Dodano: 2 września 2015, 18:47

Niedawno zainstalowana nowoczesna winda we włodawskim szpitalu okazała się pułapką (fot. Starostwo Powiatowe)
Niedawno zainstalowana nowoczesna winda we włodawskim szpitalu okazała się pułapką (fot. Starostwo Powiatowe)

Winda zatrzymała się między SOR-em a oddziałem ginekologicznio-położniczym. W środku była rodząca kobieta, lekarz i trzech sanitariuszy. Uwolnili ich strażacy.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

We wtorek stacjonująca w Urszulinie ekipa pogotowia ratunkowego dostała wezwanie do porodu w tej miejscowości. Ratownicy odebrali poród w domu pacjentki. Kobieta urodziła dziecko siłami natury, ale nie odkleiło się łożysko. W tej sytuacji ratownicy wezwali karetkę z Włodawy.

– W Urszulinie przesiadłem się do karetki, w której była już matka z synkiem – opowiada lek. med. Paweł Magruk z włodawskiego pogotowia. – W drodze do szpitala nic złego się nie działo. Dopiero w szpitalu pułapką okazała się niedawno zainstalowana nowoczesna winda.

Uwięzieni w windzie ratownicy wezwali na pomoc strażaków. W tym samym czasie personel SOR-u i Oddziału Ginekologiczno-Położniczego na gwałt szukał konserwatora windy. Zanim udało się go sprowadzić strażacy zdążyli rozewrzeć drzwi dźwigu na tyle, aby można było przez nie przecisnąć nosze z matką i jej synkiem oraz uwolnić pozostałych ludzi.

– W windzie spędziliśmy niewiele ponad pół godziny – opowiada Magruk. – W tym czasie zdążyliśmy urodzić łożysko. Było to o tyle utrudnione, że całe nasze instrumentarium zostawiliśmy w karetce. Pani Ewelina była nadzwyczaj opanowana, ani na moment nie wpadła w panikę – podkreśla.

– To była niecodzienna akcja, ale nie nastręczająca większych trudności – mówi asp. sztab. Andrzej Puła z włodawskiej Komendy Powiatowej PSP. – Aby ewakuować uwięzione w windzie osoby wystarczyło odblokować elektrozamek.

Synek pani Eweliny ma już imię. Będzie się nazywał Wiktor.

– Awarie wind niestety się zdarzają – przyznaje lek. med. Dariusz Gałecki, kierownik Oddziału Ginekologiczno-Położniczego we włodawskim szpitalu. – W tym przypadku stan uwięzionej w dźwigu kobiety wymagał, aby jak najszybciej ją stamtąd wydostać. Czekał na nią cały nasz oddział z lekarzem dyżurnym na czele. Wraz z dzieckiem została opatrzona i zbadana. Na szczęście oboje są w bardzo dobrym stanie. Nie przewidujemy więc żadnych kłopotów.

Gałecki szczegółowo sprawdził postępowanie ratowników i lekarza z pogotowia - wszyscy spisali się na medal.

Czytaj więcej o: Włodawa zdrowie szpital Urszulin
Exil
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Exil
Exil (5 września 2015 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A może winda była przeciążona od dużej ilości ratowników i doktora   ?

Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Na gwałt" co to za określenie? Litości...
Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem Tatą Wiktorka i poprawię co nie co. Poród odebrała Babcia pogotowia jeszcze nie było jak Wiktorek przyszedł na świat. Pogotowie tylko odcięło pępowinę i zabrało do szpitala. Co do windy zdarza ale najważniejsze jest to że wszystko się udało
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2015 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe, od długiego czasu sanitariusze nie mogą pracować w PRM...
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2015 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sanitariuszy?! Panie "dziennikarzu", a może lepiej "pismaku" doucz się, poczytaj, a dopiero potem bierz się za pióro.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!