czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ośrodek wychowawczy w Rejowcu realizuje program naprawczy

Dodano: 17 kwietnia 2016, 11:17

Kierownictwo młodzieżowego ośrodka wychowawczego w Rejowcu, z którego po serii aktów przemocy minister edukacji kazała przenieść dzieci do innych ośrodków, nie poddaje się. Po wprowadzeniu szeregu zmian gotowe jest na kuratoryjną weryfikację.

– Zgodnie z zaleceniem specjalistów rekomendowanych przez działający przy MEN Ośrodek Rozwoju Edukacji przeorganizowaliśmy grupy młodzieży pod kątem charakterów poszczególnych wychowanków – mówi Monika Tofil, dyrektor Niepublicznego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rejowcu. – Kolejną oczekiwaną od nas decyzją było ograniczenie liczby miejsc w ośrodku do 72. Do tej pory przy zmieniającym się stanie mieliśmy u siebie maksymalnie 78 podopiecznych.

W ramach programu naprawczego poleceni przez ORE specjaliści na koszt ośrodka przeprowadzili i nadal prowadzą cykl szkoleń, doskonalących kadrę. – Pochyliliśmy się nad każdym zaleceniem z pokontrolnych protokołów – dodaje Tofil. – Właśnie powiadomiliśmy kuratorium, że jesteśmy przygotowani na wszelkie kontrole. O wynik jesteśmy spokojni.

Kierownictwo ośrodka ma teraz kolejny problem. Sądy, które decydują o tym, gdzie mają trafić dzieci z Rejowca, przysyłają zapytania, czy te przeniesienia są zgodne z rozporządzeniem ministra edukacji w sprawie szczegółowych zasad kierowania, przyjmowania, zwalniania i pobytu dzieci w MOW.

– Wychowanek trafia do takich jak nasza placówek w oparciu o orzeczenie sądu i konkretne wskazanie wydane przez ORE – tłumaczy dyrektor Tofil.

– Z ministerialnego rozporządzenia wynika jednoznacznie, że wychowanek może być przeniesiony z ośrodka do ośrodka jedynie w tak zwanym trybie wychowawczym, a więc już bez udziału sądu. Wnioskodawcą jest dyrektor ośrodka, który opiera się na opinii działającego w jego placówce zespołu do spraw udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Dlatego jeśli do tej pory zabrano nam już kilkoro dzieci, to na dobrą sprawę zrobiono to bezprawnie.

Przed decyzją minister w sprawie przenosin w Rejowcu przebywało ponad 70 wychowanków. Obecnie jest tam ich już tylko 49. Pozostali, poza kilkoma osobami, które zostały przewiezione do innych ośrodków, od czasu świątecznego urlopowania już do Rejowca nie wrócili. Ta część podopiecznych przebywa na tak zwanych niepowrotach, czyli ucieczkach, bądź załatwiła sobie zwolnienia lekarskie. W ten sposób wychowankowie protestują przeciwko przenoszeniu ich w inne miejsca w kraju.

Użytkownik niezarejestrowany
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 czerwca 2016 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I już po Ośrodku...ludzie zwolnieni, a młodzież rozwieziona po całej Polsce. O to chodziło? Wystarczyło wymienić dyrekcję...choc to też problem, bo przeciez to własna działalność, swój biznes, więc mało można...
Rozwiń
Gość
Gość (24 kwietnia 2016 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młodzi ludzie co trafili do poprawczaka, to nie aniołkowie, ani chorzy psychicznie ludzie, im trzeba w przyspieszonym tempie zasady wychowania, którego nie poznali przez kilkanaście lat zycia nauczyć (koszt się nie liczy) w ciągu 2-3 lat. Nie mozna wychowywać na bandytów następne generacje degeneratów. Wzory mozemy czerpać z USA gdzie są "kempy" dla trudnej młodzieży i wychodzą z nich ludzie którzy w 60% nie wracają już na drogę przestępstw. A w polsce przez lata zaniechano prwencji i wychowania. (kradzieże, zniszczenia na kwotę ponizej 2tys zł nawet nie odnotowywano) a złapani na uczynku byli wypuszczani. To doprowadziło do takiego stanu że te małe gnojki już nikogo i niczego się nie obawiają! a przecież podstawą profilaktyki jest odłączenie tych "jednorazowych" od tych którzy i tak już z życia wybrali przestępstwo. Tych "harcioli" wsadziłbym do jednej celi i patrzył jak nawzajem siebie uczą szacunku. W Rejowcu pozostawić to tak jak jest, a nawet ulec "protestującym" jest po prostu nieporozumieniem, bo po co i na co ich wychowujecie? Na "sprytniejszych " włamywaczy, twardzieli dla słabszych?
Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2016 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Puławach w poprawczaku jest tak samo i tam nikt nie rozdmuchuje bijatyk na całą Polskę. Tam nie ma miłych przedszkolaków i gdy uciekają lub się pobiją to policja nie biegnie do gazet aby sprzedać super temat. W Rejowcu pewnie to wydarzenia bo nic innego się nie dzieje stąd takie zainteresowanie.
Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2016 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaki program naprawczy?Przecież Pani dyrektor i kilka kontroli w tym ewaluatorki stwierdziły, że Ośrodek kwitnie!

Poczekajmy jeszcze troszeczkę,a zobaczycie jak to wszystko wygląda.Na nic zdadzą się te wasze manipulacje!

Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2016 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy autor artykułu mógłby podać czy w takich ośrodkach np. w Warszawie też zdarzają się pobicia.. lub problemy z dopalaczami..? Odnośnie tego nieszczęsnego Rejowca jest jakaś jatka tylko jatka, na której bardzo komuś zależy......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!