piątek, 20 października 2017 r.

Chełm

W ośrodku w Rejowcu trwają kontrole

Dodano: 9 kwietnia 2016, 21:31

Po decyzji minister edukacji o przeniesieniu podopiecznych Niepublicznego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rejowcu do innych placówek wydawało się, że los tego ośrodka jest przesądzony. Tymczasem wciąż trwa.

Nie poddajemy się – mówi Monika Tofil, dyrektor NMOW. – W ośrodku kontrola goni kontrolę. Właśnie zapowiedziano mi trzecią. Jesteśmy na to otwarci, nie mamy niczego do ukrycia.

NMOW współpracuje także z Ośrodkiem Rozwoju Edukacji przy MEN. Na miejsce przyjechało dwóch jego przedstawicieli, aby przeprowadzić cykl szkoleń pracowników merytorycznych. Przede wszystkim chodzi o podniesienie ich kwalifikacji. To jeden z elementów przyjętego planu naprawczego w placówce.

– Po świątecznym urlopie wróciło do nas już 49 wychowanków (przed interwencją MEN było ich ok. 150 – red.) – dodaje Tofil. – Nie wyobrażam sobie, aby teraz ktoś chciał ich zabierać z Rejowca siłą. Wiem też, że niektórzy z tych, którzy zostali zabrani, też chcą do nas wrócić.

Jeszcze przed świętami pozostali w ośrodku wychowankowie, szczególnie chłopcy, na wieść o przeniesieniu do innych placówek zapowiedzieli wręcz bunt. Z kolei ci urlopowani na święta, aby uniknąć przeniesienia, załatwiali sobie zwolnienia lekarskie lub uciekali z domów. W końcu na wieść, że nikt już nikogo z Rejowca nie zabiera, zaczęli tam wracać.

Monika Tofil nie ukrywa, że także pod względem finansowym nastał trudny czas dla ośrodka. Otrzymywana za pośrednictwem starosty comiesięczna subwencja jest pochodną liczby dzieci w ośrodku. Tymczasem tych dzieci przebywa tam obecnie trzy razy mniej niż przed świętami. Jednocześnie Tofil nie zwolniła dotąd ani jednej osoby spośród 64-osobowej kadry. Ze swojej strony docenia i to, że mimo trudnej sytuacji i wciąż niepewnej przyszłości ośrodka nikt z podległego jej zespołu nie zrejterował.

Decyzję o zabraniu podopiecznych rejowieckiego ośrodka minister podjęła po serii agresywnych zachowań z udziałem wychowanków. Między innymi w lutym 15-letni wychowanek został pobity i skopany przez starszych kolegów. Niespełna miesiąc później inny 16-latek podczas spaceru zaatakował przechodnia. Złamał mu nos. W ośrodku miało też dochodzić do samookaleczeń, rozbojów, znęcania się ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważania.

– Wszystkie te przypadki natychmiast zgłaszaliśmy policji – tłumaczy Tofil. – Niestety, w takich ośrodkach jak nasz dochodzi do tego rodzaju zdarzeń. Tym bardziej, kiedy sądy z różnych powodów kierują do nas osoby, których miejsce jest w zakładach psychiatrycznych czy poprawczakach.

Nowe kłopoty

Jak podało wczoraj Radio Lublin, podopieczny Niepublicznego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rejowcu pod wpływem środków psychoaktywnych trafił do szpitala. Lubelska kurator oświaty Teresa Misiuk w trybie pilnym wysłała do ośrodka wizytatorów.

Gość
Gość
gordon
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2016 o 23:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak czytam te komentarze to sami znawcy tematu..... i "pożal się boże fachowcy".... "działający w konspiracji"... Tyle mądrych wypowiedzi..... więc skoro jest takie zapotrzebowanie i taki na tym biznes to dlaczego nie zakładacie MOW-ów ....Fantaści..... Słychać tylko zwykłą zawiść, że ktoś próbuje coś robić, a Wam brakuje pomysłu, odwagi a może ..... boicie się wyjść z domu.... aby sąsiad nie napisał donosu, że macie dziurawe skarpetki....
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2016 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak obsada kadrowa to podstawa sukcesu,ale p.Tofil na tym nie zależało albowiem tańszy jest pracownik młody bez doświadczenia,umiejętności i wiedzy.Wygodniej było wymóc na pracownikach milczenie niż wykazać się profesjonalizmem w prowadzeniu tego typu placówki.Przecież gdyby zadbano o dyscyplinę,więcej pracy włożono w mądrą resocjalizację wszystko funkcjonowało by jak należy zapewne. Przeliczono się albowiem część kadry pożal się boże ni to wychowawcy ni nauczyciele.Mówisz o braku merytorycznych wypowiedzi osób,które mogły wyrazić własną opinię,ale milczą.Nie chcą się ujawniać,wolą działać w "konspiracji".:)Tym którzy odważyli się wystąpić zależało by wykrzyczeć to co ich boli,przeszkadza,drażni.I nie ubolewaj nad wizerunkiem ponieważ nie wszystkie drzewa w lesie równe i ludzie różni.Gdyby nie Oni dalej toczyło by się wszystko swoim obranym przez dyrekcję torem.Być może coś się zmieni-oby na lepsze.
Rozwiń
gordon
gordon (13 kwietnia 2016 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepiej zamieść wszystko pod dywan i dalej kręcić biznes udając,że wszystko funkcjonuje bez zastrzeżeń,problemów nie ma,kadra wykwalifikowana...itp. Nie możesz zrozumieć,że nie chodzi tu o zemstę a bezpieczeństwo ludzi i dzieci. Skandalem jest ukrywanie prawdy o zdarzeniach jakie miały miejsce w ośrodku. Zabrakło fachowców i efekty tego mamy w ośrodku. 

Szanuj ludzi bez względu na ich wykształcenie czy profesję bo to przedostatnie zdanie bardzo źle świadczy o Tobie.

Tylko wykwalifikowana kadra mogłaby postawić tę instytucję na nogi o co pani Teofil powinna zabiegać z większą skutecznością. Zatrudniać nie tylko wychowawców do pracy z młodzieżą. Przypadkowe zatrudnione osoby to porażka goniąca takie zdarzenia jakie mają w tym ośrodku miejsce. Oszczędzać w tym przypadku nie można. Ludzi szanuję, ale ci którzy merytorycznie się powinni wypowiadać milczą, a taki wizerunek jaki został ukazany jest nam zbędny.

Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2016 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo jak by bylo prawo hamurabiego to by byl spokoj
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2016 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepiej zamieść wszystko pod dywan i dalej kręcić biznes udając,że wszystko funkcjonuje bez zastrzeżeń,problemów nie ma,kadra wykwalifikowana...itp. Nie możesz zrozumieć,że nie chodzi tu o zemstę a bezpieczeństwo ludzi i dzieci. Skandalem jest ukrywanie prawdy o zdarzeniach jakie miały miejsce w ośrodku. Zabrakło fachowców i efekty tego mamy w ośrodku. 

Szanuj ludzi bez względu na ich wykształcenie czy profesję bo to przedostatnie zdanie bardzo źle świadczy o Tobie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!