środa, 20 września 2017 r.

Chełm

Sędzia poświadczała nieprawdę? Straciła immunitet drugi raz. Obniżą jej wynagrodzenie

Dodano: 12 kwietnia 2016, 13:24

Wczoraj Sąd Apelacyjny zezwolił prokuratorowi rejonowemu w Lublinie na pociągnięcie do odpowiedzialności Anny C., sędzi Sądu Rejonowego w Chełmie. Sędzia została też zawieszona, a jej wynagrodzenie obniżono o 25 proc.

– Anna C. jest podejrzana o to, że 14 lutego 2014 r. we Włodawie jako sędzia i funkcjonariusz publiczny wydając wyrok poświadczyła w nim nieprawdę – mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie. – Wyrok ten miał być wydany 10 lutego, co nie miało miejsca. Ponadto 26 lutego 2014 r. działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą wystawiła protokół z 10 lutego 2014 r., dokumentując w nim rozprawę, która się nie odbyła.

O poczynaniach sędzi pisaliśmy wielokrotnie. W 2014 r. rzecznik dyscyplinarny skierował do Sądu Dyscyplinarnego dwa wnioski w jej sprawie. W jednym zarzucił podrobienie wyroku w sprawie karnej i poświadczenie nieprawdy w protokole. W drugim jest mowa o poświadczeniach nieprawdy w czterech sprawach. Kolejną sprawą – nakłaniania protokolantów do fałszowania protokołów z rozpraw, które nigdy się nie odbyły – zajęła się prokuratura. Ale żeby przeprowadzić postępowanie karne wobec sędzi, Sąd Apelacyjny najpierw musi pozbawić ją immunitetu.

– Pierwszą uchwałę w sprawie udzielenia prokuratorowi rejonowemu pozwolenia na pociągnięcie Anny C. do odpowiedzialności karnej sąd podjął już 5 listopada 2014 r. – precyzuje Barbara du Chateau. – Wtedy też zawiesił ją w czynnościach służbowych i obniżył wynagrodzenie. Anna C. odwołała się jednak do Sądu Najwyższego. Wiosną zeszłego roku SN uchylił orzeczenie niższej instancji i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. 

O sprawie Anny C. zrobiło się głośno w lutym 2014 r., po tym jak do włodawskiej prokuratury dotarł wyrok w sprawie mężczyzny przyłapanego na jeździe rowerem po alkoholu. Wcześniej jednak ten sam sąd powiadomił śledczych, że rozprawa została odroczona, bo rowerzysta nie stawił się w sądzie.

Reakcją prokuratury było postawienie protokolantowi zarzutu poświadczenia nieprawdy. Artur M. został zawieszony i czeka na proces. Od roku dostaje tylko połowę swojego wynagrodzenia. Wcześniej skarżył się swoim przełożonym, że sędzia przymusza go do poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Postępowanie w jego sprawie nie mogło być jednak przeprowadzone bez przesłuchania chronionej immunitetem Anny C. 

Po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy Anna C. mogła wrócić do pracy. Z Włodawy przeniosła się wówczas do II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Chełmie. A do naszej redakcji zaczęły przychodzić anonimy.

„Pani sędzia pomimo tego, że jest oskarżona, nadal terroryzuje pracowników Sądu Rejonowego w Chełmie. Nie zaprzestała lobbingu, czuje się bezkarna. (…) Protokolanci boją się chodzić z nią na salę rozpraw, bo nie wiedzą, czego mogą się spodziewać” – czytamy w jednym z nich. Z listu wynikało także, że na sali sądowej sędzia rzucała aktami, krzyczała. Bywała rozchwiana emocjonalnie, nagle wybuchała złością.

Przełożeni Anny C. problem znają od dawna. Sędzia już kilka razy była wzywana „na dywanik”.
Podczas wczorajszej rozprawy Sąd Apelacyjny oddalił drugi zarzut związany z poświadczaniem nieprawdy w czterech innych sprawach. Chodziło o nieujawnianie przez Annę C. dowodów, które znajdywały się w aktach. – W tym przypadku sąd społeczną szkodliwość postępowania sędzi uznał za niską. Nie dopatrzył się też złych intencji z jej strony – dodaje du Chateau.

Kiedy próbowaliśmy porozmawiać z Anną C. usłyszeliśmy jedynie, że „nie ma w zwyczaju rozmawiać z mediami”.

Uchwała Sądu Apelacyjnego musi się jeszcze uprawomocnić. Po otrzymaniu uzasadnienia na odwołanie się do Sądu Najwyższego sędzia będzie miała siedem dni.

Czytaj więcej o: Chełm sędzia Anna C
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo często Sędzia nie sprawdza prawdy bo nie po temu wiedzy i wydaje wyrok na podstawie danych przedłożonych przez jedną ze stron choćby były fałszywe. Doświadczam tyo na własnej sprawie
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 06:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie pierwsza i nie ostatnia co poświadcza nieprawdę. Pani powinna dostać kilka lat paki z odsiadka a nie w zawiasach. Wladza bez kontroli degeneruje. Wladza absolutna degeneruje absolutnie
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2016 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dożywocie dla kurwy!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2016 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie choc jedna. Co z pozostalymi? Panie ministrze ZZ energii wiecej, bo zaraz Pana slimaki wyprzedza.
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2016 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To chyba ustalenie alimentów nie? Warto wziąć pod uwagę, że sąd analizuje też wtedy zdolność małżonka, pomijam już fakt jakie numery robią faceci. Ale takie alimenty na początek to zwykle 300zł. Nie rozumiem o co całe zamieszanie.

Ano właśnie, mylisz się ...i  tu rozpoczyna się cała rozkoszna komedia.

Pan ów, cyrków za nad to nie uprawiał, żyje sobie cudnie w mieście stołecznym, piastując posadę dyrektora finansowego w zacnej spółce. Studia MBA/SGH, doświadczenie jest.

Finansowo zatem zębów w ścianie nie trzyma.

I co? 500 zł wyrok zasądzający...  pozew o podwyższenie (po jego awansie) oddalony w całości- z tego miejsca ponownie pozdrawiam serdecznie tegoż Światłego Orzecznika Panią Ewę L. 

Hm, jakiś taki bezstronny i nader obiektywny ten wyrok.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!