sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Strażnik miał szarpać, dusić i gwałcić żonę przy dzieciach. "Uwielbiasz ból, który ci zadaję"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2015, 10:45

Uwielbiasz ból, który ci zadaję - tak do żony miał mówić strażnik więzienny. Płacz kobiety jedynie prowokował go do agresji, w tym gwałtów przy dziecku.

Bartłomiej K., z wykształcenia pedagog, w Zakładzie Karnym w Chełmie pracował w pionie administracyjno-biurowym. Jako funkcjonariusz Służby Więziennej dosłużył się stopnia młodszego chorążego.

Prokuratura zarzuca mu, że od lipca 2010 r. do września 2014 r. w niezwykle brutalny i wyuzdany sposób znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją żoną. Akt oskarżenia w tej sprawie jest już w chełmskim sądzie.

Z ustaleń prokuratorów wynika, że Bartłomiej K. nad żoną zaczął się regularnie znęcać dopiero po tym, jak urodziła mu córeczkę. Od tamtego czasu wywoływał domowe awantury, podczas których lżył żonę, poniżał ją w obecności córki, kopał, bił pięściami, a nawet szczebelkiem z dziecinnego łóżeczka.

Kobieta zeznała, że była przez męża duszona - poduszką, rękami lub skórzanym paskiem. Mąż wykręcał jej ręce, skakał po niej, przygniatał nogą szyję do podłogi, szarpał za włosy. Wymachując nożem groził pozbawieniem życia, powieszeniem, przejechaniem samochodem...

Jednocześnie wielokrotnie ją gwałcił, często w sposób obsceniczny i na oczach coraz więcej rozumiejącej córeczki.

Ofiara domowego despoty maskowała obrażenia za pomocą kosmetyków. Siniaki chowała także pod ubraniem, bądź przyciemnionymi okularami. Bała się, że jeśli zdradzi policji domowe tajemnice, to on i tak się o tym dowie i ją ukarze. Dowodem na jego skuteczność miała być radiostacja, którą miał w domu i prowadzony dzięki niej nasłuch policyjnych stacji.

Po raz ostatni Bartłomiej K. pobił żonę pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Wtedy zabrała dziecko i schroniła się u rodziców. Zanim jeszcze sprawą zajęła się policja, mężczyzna miał grozić teściowej, że pozbawi ją pracy, a nawet, że ją zabije.

Ostatecznie został zatrzymany 14 października 2014 r. Sąd już dwukrotnie przedłużał mu areszt o kolejne trzy miesiące. Prokuratura oskarżyła Bartłomieja K. o znęcanie się nad żoną, pobicia i gwałty. Grozi mu za to do 12 lat więzienia. On sam nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
  Edytuj ten wpis
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
WADEK
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2017 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Małżeństwo mi rozbiła a sama oskarża! Kobieta lekkich obyczajów
Rozwiń
Gość
Gość (28 marca 2017 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oskarża go kobieta co psy pasla że strażnikiem miejskim. O czym to świadczy? Chłopak siedział a ona po imprezach szalala. Dlaczego się nie rozwiodla tylko on z nią.
Rozwiń
WADEK
WADEK (27 marca 2017 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdyby go oczyścili z zarzutów dalej pracowałby jako funkcjonariusz a gazeta podaje wyraźnie : BYŁY FUNKCJONARIUSZ
Rozwiń
czkawka
czkawka (27 marca 2017 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
można tylko pogratulować tej kobiecie nie każda jest w stanie zgłosić się na policję wiele kobiet nadal jest bitych
Rozwiń
maniek
maniek (27 marca 2017 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak podaje gazeta chełmska Nowy Tydzień pan Bartłomiej K. wyszedł z aresztu, ale jego sprawa karna trwa nadal, nie został oczyszczony z zarzutów jak ktoś tu podaje, sprawa trwa już około trzech lat, nie jest już obecnie funkcjonariuszem ZK
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!