piątek, 22 września 2017 r.

Edukacja

Zmarnowali uczniom rok, bo OKE błędnie oceniła prace maturalne. "Nie policzyli 40 proc. punktów"

Dodano: 31 lipca 2017, 07:49

Uczennica nie rozpocznie w tym roku studiów na wymarzonym kierunku. Rekrutacja zakończyła się zanim jej matura została poprawiona
Uczennica nie rozpocznie w tym roku studiów na wymarzonym kierunku. Rekrutacja zakończyła się zanim jej matura została poprawiona

Już 400 osobom trzeba było poprawić wynik matury, bo nieprawidłowo oceniono ich prace – przyznaje Okręgowa Komisja Egzaminacyjna. Dla części maturzystów jest już za późno na to, by z poprawionym świadectwem ubiegać się o przyjęcie na upragnione studia

Tegoroczna maturzystka z Lublina była bardzo zaskoczona, gdy dowiedziała się, że jej praca została oceniona na niewiele ponad 40 proc. Spodziewała się innego wyniku, bo zawsze była bardzo dobrą uczennicą. Za namową nauczyciela Ewa* poprosiła o ponowną ocenę pracy.

Okazało się, że drugi wynik był niemal dwukrotnie wyższy. Mimo to dziewczyna nie rozpocznie w tym roku studiów na wymarzonym kierunku. Wiedziała, że ze słabym wynikiem nie ma szansy się tam dostać i nie przystąpiła do naboru. Teraz jest już za późno, bo rekrutacja zakończyła się zanim jej matura została poprawiona.

W podobnej sytuacji jest znacznie więcej absolwentów. – Wniosek o weryfikację sumy punktów złożyło 1150 osób. Wynik zmieniono 396 osobom – informuje Przemysław Mańkut z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie, której podlegają matury w województwie lubelskim.

Niektórym maturzystom poprawiono oceny z więcej niż jednego przedmiotu. Do tej pory krakowska OKE zmieniła w ten sposób wynik 436 prac.

Łatwo zauważyć, że rację miała aż co trzecia osoba kwestionująca wynik matury. Dlatego coraz więcej osób żąda wglądu w swoją pracę. Tylko do 27 lipca wnioskowały o to 2683 osoby. Dla porównania w całym ubiegłym roku prace oglądało 2467 osób.

Zauważalnie więcej jest również tych, którzy żądają ponownego sprawdzenia pracy. W zeszłym roku wystąpiły o to 472 osoby, w tym już 1150.

Maturzyści, którym zaniżona ocena pokrzyżowała plany, nie walczą jednak o odszkodowanie. – Nie ma takiej praktyki – usłyszeliśmy w sekretariacie dyrektorów krakowskiej OKE. – Dotychczas nie zdarzyło się, żeby osoba, która w wyniku ponownego sprawdzenia pracy uzyskała wyższy wynik wnioskowała o odszkodowanie z tytułu nie wzięcia udziału w rekrutacji na studia.

*Imię zmienione

Jak się upomnieć o swoje?

O wgląd do swojej pracy maturzyści mogą prosić nie później niż sześć miesięcy po otrzymaniu wyników. Ich wnioski są rozpatrywane według kolejności wpływu. O wyznaczonym terminie wglądu do pracy absolwenci są informowani nie później niż pięć dni po złożeniu wniosku. Najpóźniej dwa dni po jej obejrzeniu mogą prosić o jej ponowne sprawdzenie. Taka ocena odbywa się w ciągu siedmiu dni. Dwa tygodnie później maturzysta dowiaduje się, czy punktacja została zmieniona i czeka na otrzymanie nowego świadectwa. Poprzednie musi zwrócić.

:)
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

:)
:) (17 sierpnia 2017 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra zmiana. Misiewicze w wojsku, Misiewicze w Okręgowej Komisji. Maturzyści nie mają co się martwić - wracają te czasy, gdy nie matura ale chęć szczera zrobi z ciebie oficera (magistera, ministera itp.)
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2017 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nauczyciele - kolejna kasta, która broni swoich przywilejów nabytych za komuny np. Karta Nauczyciela, roczny płatny urlop raz na 7 lat na poratowanie zdrowia. A robotę jak widać olewają.
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potem taki egzaminator trafi do chirurga i będzie gardłował, że mu w 40% operację wykonał i odszkodowania żądał!
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2017 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jakie konsekwencje poniosą błednie sprawdzający???????????
Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2017 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czy któryś egzaminator poniósł z tego powodu jakieś konsekwencje? Np finansowe. Momentalnie statystyki poszłyby w górę. Bo na razie to konsekwencje ponosi uczeń, a bucowaty i arogancki pan Smolik,szef OKE jest zadowolony. Powinien polecieć na pysk.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!