środa, 23 sierpnia 2017 r.

Hrubieszów

Ścigany były komendant z Hrubieszowa znalazł się w USA. Ukrywał się przez ponad 10 lat

Dodano: 2 maja 2017, 19:12

Prokuratura wznowiła śledztwo w sprawie byłego komendanta Straży Granicznej z Hrubieszowa. Mężczyzna przez ponad 10 lat ukrywał się w USA. Najprawdopodobniej śledczym udało się go namierzyć.

– Sprawa została podjęta, ponieważ uzyskaliśmy informację o dokładnym adresie poszukiwanego. Będziemy jeszcze weryfikować te dane – wyjaśnia Bartosz Wójcik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadzi śledztwo w sprawie Wojciecha D. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, 49-latka udało się namierzyć po tym, jak kupił w USA dom na własne nazwisko.

Początki sprawy sięgają 2004 roku. Wtedy właśnie rozbito grupę skorumpowanych strażników granicznych. Mundurowi pomagali przestępcom, m.in. w przewożeniu imigrantów przez granicę. Aresztowano wówczas m.in. komendanta strażnicy SG w Skryhiczynie, niedaleko Hrubieszowa. Mężczyzna przyznał się do zarzutów i składał wyjaśnienia. Śledczy zatrzymali również innych znajomych Wojciecha D. On sam jeszcze w 2004 roku zdążył odejść do cywila na własną prośbę. Został emerytem i wyjechał z miasta. Mógł bowiem spodziewać się kłopotów.

W styczniu 2005 roku prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko Wojciechowi D. Cztery miesiące później wydano postanowienie o postawieniu mu zarzutów.

– Pierwszy dotyczy organizowania nielegalnego przekroczenia granicy państwa oraz ujawnienia tajemnicy państwowej – wyjaśnia prokurator Wójcik. – Wojciechowi D. zarzucono również przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za ujawnianie tajemnic dotyczących ochrony granic. Podstawą do postawienia tych zarzutów były zeznania świadków oraz materiały niejawne.

Śledczy nigdy nie ogłosili Wojciechowi D. zarzutów, bo kiedy tylko przeszedł do cywila, ślad po nim zaginął. Na początku maja 2005 roku sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny. Niedługo później za Wojciechem D. wystawiono list gończy. Wszystkie ustalenia wskazywały na to, że młody emeryt wyjechał z kraju.

– Wiedzieliśmy, że najprawdopodobniej przebywa na terenie Stanów Zjednoczonych. Nie można było jednak ustalić jego adresu, aż do tej pory – dodaje prokurator Wójcik.

Śledczy zwrócą się teraz o pomoc do strony amerykańskiej, by tamtejsi policjanci zatrzymali Wojciecha D.

Czytaj więcej o: straż graniczna komendant
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 maja 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
facet nie działał w prózni, żeby można było taki interes prowadzic musiał byc łańcuszek powiazać podleglych słuzb a jakoś nie słychac by innych scigano a w swoim czasi głosno było w Hrubieszowie o odejsciach ze słuzby własnie z takich powodow
Rozwiń
Gość
Gość (4 maja 2017 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jest właśnie nasz chory system , mam dwóch sąsiadów w wieku przed czterdziestką, zdrowe byki i juz na emeryturze bo się ciężko napracowali własnie w strazy granicznej
Rozwiń
Gość
Gość (3 maja 2017 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zapomnijcie ojego przelozonych z Chełma, co nie wiedzieli i puscili go na emeryturę zamiast do pierdla!!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 maja 2017 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten facet w 2017 roku ma 49 lat. A w 2004 roku odszedł na emeryturę - miał zatem wówczas 36 lat. Czy wy uważacie za normalne to, że mężczyzna nie pracujący w ciężkich warunkach (kopalnia, huta, ciężka synteza chemiczna, utylizacja paliwa jądrowego itp.) idzie na emeryturę w tym wieku?? Nie pytam mundurowych, w tym tych ze straży miejskiej, bo oni oczywiście odpowiedzą, że to normalne. Co o tym myślicie?
Rozwiń
Gość
Gość (3 maja 2017 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przypadkiem to się już nie przedawniło po 10 latach?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!