czwartek, 23 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Jej mąż pochodził z polonijnej rodziny. Wygrała w loterii Powerball 336 milionów dolarów

Dodano: 25 sierpnia 2017, 17:05

Mavis Wanczyk ma powody do radości
Mavis Wanczyk ma powody do radości

Mavis Wanczyk ma 53 lata, od 32 lat pracowała w oddziale opieki medycznej szpitala Mercy Medical Center w Chicopee w stanie Massachussets, o 100 mil na zachód od Bostonu.

W zeszłym roku straciła w tragicznym wypadku swego męża-strażaka Williama. Ma dwójkę dzieci. To ona okazała się jedyną osobą, która trafiła główną wygraną w loterii Powerball, która w kumulacji sięgnęła prawie 759 mln dolarów.

WIDEO

Ponieważ zdecydowała się na jednorazowe podjęcie wygranej, a nie trzydziestoletnie raty, otrzyma 480 500 936 dolarów, zaś pod odliczeniu podatków federalnych i stanowych „tylko”… 336 350 655. 

Już ustawia się kolejka banków i funduszy inwestycyjnych gwarantujących pani Wanczyk roczne 20-24 milionowe dochody, jeżeli zdecyduje się powierzyć im kwotę wygranej.

Swój szczęśliwy los kupiła w sklepiku na stacji benzynowej Pride Station & Store przy 27 Montgomery Street w Chicopee, zakreślając numery: 6, 7, 16, 23 i 26 oraz dodatkowy 4. Zrobiła to dla świętego spokoju, bo grali wtedy wszyscy obecni w sklepie.

Następnego dnia, kiedy okazało się, że  jedyne trafienie w Ameryce padło w Massachussets, jej kolega z pracy zapytał, czy już sprawdzała swój kupon. Wyciągnęła go z torebki. Zaczęła sprawdzać. Raz, drugi, trzeci… Omal nie zemdlała.

Kolega natychmiast pojechał z nią do punktu, gdzie los został kupiony. Po włożeniu kuponu do maszyny natychmiast potwierdziła wygraną.

– Podpisz kupon na odwrocie! Zrób to natychmiast! – krzyczał właściciel sklepiku. 

Po ogłoszeniu zwyciężczyni w stanowej siedzibie dyrekcji gier losowych, na którą Mavis Wanczyk przybyła z matką i dwoma siostrami, powiedziała, że jedyne o czym marzy, to… schować się w swoim łóżku i nie wychodzić.

Matka Mavis twierdzi, że los jej odpłacił. 6 listopada zeszłego roku, William Wanczyk, niedawno emerytowany strażak wciąż pomagający swoim kolegom, czekał na przystanku autobusowym w Amherst. W przystanek wjechał pijany kierowca i uciekł z miejsca wypadku. William zginął na miejscu. Po pościgu sprawcę ujęto, osądzono i skazano. 

Szczęśliwa multimilionerka powerballowa poprosiła już dyrekcję szpitala o zwolnienie z pracy. Jej prośba napotkała pełne zrozumienie.

Jak się dowiadujemy, William Wanczyk pochodził z polonijnej rodziny. Czy polskie korzenia ma także Mavis – postaramy się niebawem ustalić.

ghhggh
Użytkownik niezarejestrowany
Zarz się zacznie...
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ghhggh
ghhggh (26 sierpnia 2017 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i co z tego, że pochodził z polski
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2017 o 01:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nowy Sącz powinien dać jej honorowe obywatelstwo. A potem niech ona im wybuduje Disneyland.
Rozwiń
Zarz się zacznie...
Zarz się zacznie... (26 sierpnia 2017 o 01:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W całej Polsce żyje 1009 Wańczyków. Gdzie najwięce? Po kolei: Nowy Sącz 198 Piątkowa 56 Januszowa 43 Łagiewniki Wielkie 36 Wrocław 28 Leżajsk 25 Tomaszów Mazowiecki 24 Stare Miasto 22 Goszowice 20 Stalowa Wola 16 Pewnie niebawem odezwą się do swojej "kuzynki"-milionerki
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2017 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniale. Szkoda, że Pani się ujawniła, bo zaraz znajdą się tacy co będą uważali, że powinna im pomóc. Wszystkiego najlepszego. Męża niestety żadne pieniądze nie zwrócą, ale przynajmniej będzie można żyć bez problemów finansowych. Chociaż tyle dobrego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!