wtorek, 17 października 2017 r.

Kraśnik

Motorówki wrócą nad zalew w Kraśniku? Menedżer chce więcej atrakcji

Dodano: 6 kwietnia 2016, 19:56

Zalew w Kraśniku
Zalew w Kraśniku

Szykują się zmiany w regulaminie korzystania z miejskiego akwenu. Po pierwsze – pojawią się motorówki. Po drugie – mają być ograniczenia w stosowaniu przez wędkarzy zanęt. Po trzecie – osoby pijane będą „usuwane”.

Zakaz używania motorówek nad zalewem w Kraśniku obowiązuje od 2011 r. Trzy lata później radni podjęli uchwałę, na mocy której z zakazu wyłączone zostały m.in. służby ratownicze, instruktorzy żeglarstwa i kajakarstwa, jak też obsługa zalewu.

Teraz urzędnicy szykują kolejną zmianę. Jeśli zgodzą się na to radni, nad zalewem będzie można używać motorówek w godzinach od 10 do 18. W projekcie nowego regulaminu jest też mowa o tym, że jednostki napędzane silnikami spalinowymi nie mogą pływać w odległości mniejszej niż 100 metrów od miejsca wykorzystywanego do kąpieli.

– Zmiany mają związek z tym, że chcemy urozmaicić odpoczynek i zapewnić mieszkańcom więcej atrakcji – wyjaśnia Wojciech Wieczorek, menadżer kraśnickiego zalewu. – Planujemy też uruchomić szkółkę żeglarską.

– Im więcej atrakcji tym lepiej i ciekawiej – komentuje pan Andrzej, mieszkaniec Kraśnika. – Z tego też powodu nie widzę problemu w tym, żeby po zalewie pływały motorówki. Niemniej jednak życzyłbym sobie, aby władze miasta zadbały bardziej o czystość wody. Bo właśnie to ma decydujące znaczenie dla letników.

Wędkarze krytykują pomysł używania łodzi spalinowych. – Zalew na motorówki jest za mały i niewystarczająco zabezpieczony. Nie będzie to służyć bezpieczeństwu – komentuje Piotr Michalski, prezes Koła Polskiego Związku Wędkarskiego Kraśnik Zarzecze. – To będzie szaleństwo wzdłuż brzegów. Fale uniemożliwią wędkarzom korzystanie z tego zbiornika. A my ten akwen dzierżawimy.

Planowanych zmian w regulaminie jest więcej. „W przypadku wystąpienia upałów zarządca obiektu może wydać komunikat o zakazie stosowania zanęty, aby zapobiec nadmiernemu rozwojowi sinic” – czytamy w projekcie.

– Kiedy jest wysoka temperatura powietrza i wędkarze łowiący ryby stosują zanęty, to z wody robi się zupa warzywna. Później to wszystko gnije i tworzy środowisko sprzyjające rozwojowi sinic – mówi Wieczorek.

Zdaniem prezesa Michalskiego, to nie jest sposób walki z sinicami. – Oczywiście, że zanęty rozkładają się w wodzie, ale najpierw rozkładają się rośliny tworząc strefy beztlenowe – wyjaśnia.
Urzędnicy szykują też bat na osoby zakłócające spokój ludziom odpoczywającym nad wodą i naruszające porządek publiczny. Takie osoby „będą usuwane”. – Upoważnieni są do tego strażnicy miejscy i policja – dodaje Wieczorek.

Wprowadzenie nowego regulaminu – jak czytany w uzasadnieniu projektu uchwały w tej sprawie – ma na celu uporządkowanie zasad użytkowania akwenu, jak też otaczającej zbiornik infrastruktury. Zmiany mają przyczynić się też do poprawy funkcjonowania obiektu.

Gość
Gość
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jesteś samotny/samotna? poznajmy się :) http://www.poznajki.pl

Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2016 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak około 5-tej minuty mówią o motorówkach na zalewie.

I okazuje się, że mogłoby to poprawić czystość wód w czasie upałów.

Mnie osobiście najbardziej przekonuje opcja opłaty za używanie motorówki i pływanie nią tylko przez 5 dni w tygodniu, W weekendy byłby zakaz.

[media]https://www.youtube.com/watch?v=9AwK-9yQ4L0[/media]

Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2016 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oho chyba pan wiceminster sportu nabył skuter wodny stąd to całe zamieszanie. ps. pomysł dno
Rozwiń
gość
gość (9 kwietnia 2016 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to tylko zajęcie dla bogatych.

Rozwiń
gośc
gośc (9 kwietnia 2016 o 00:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zlikwidowano onegdaj Powiatowy Dom Kultury i od tamtej pory "kultura" w mieście i powiecie padła. ODK jest małe, to raczej klub z 1 stałym pracownikiem finansowanym przez Spółdzielnię, więc wynajmują salę na co się da i za ile się da, w imprezach opierając się na grupce emerytów i dzieci z przedszkola. Ileż razy można oglądać stale to samo, no bo jest jakaś okazja i UM się czegoś spodziewa. I hajda na placyk koło Spółdzielni, ściągnie się jeszcze jakiś emerytów z powiatu, trochę usia siusia i imprezka odwalona i cisza w Kraśniku aż do późnej jesieni. Nudy na pudy! W ODK cisza i spokój. W całym mieście ma nic ciekawego, na poziomie, przez pół roku, czyli w okresie, kiedy właśnie powinno się zabiegać o artystów znanych i podziwianych w TV.Jest piękny amfiteatr przecież.Błędem jest płacenie za takie występy z kasy miejskiej i lokowanie ich n.p. na Rynku, czy na polu pod kościołem. Wbrew pozorom jest sporo ludzi w Kraśniku bogatych,a także w całym powiecie, których stać na kupno biletów, tylko odwykli, bo nie ma żadnego programu koncertów, żadnej polityki, tylko odwalanie i chałtura.Jak to mówią, nie ma na co patrzeć.

Jest ładny dom kultury w dzielnicy Fabrycznej, ale oni sobie sami rzepkę skrobią,izolują się od Starej dzielnicy, zresztą od lat tam nie ma dyrektora z prawdziwego zdarzenia, który by znał się "na robocie w kulturze".Nie powiem, że nie ma tam fachowców. Nie będę ich wymieniać, żeby nie przysporzyć im kłopotów, żeby im w odwecie nie przeszkadzano w pracy.Osiągnięcia mają duże, ale nie partyjne i .... wiadomo.

Sorry, obecny dyrektorze, ale to nie miejsce dla pana, bo pan trafił z przypadku, pana wybrali ludzie którzy nie czują specyfiki tej pracy od podszewki, nie działali w tej branży. Teraz jest moda na skakanie z kwiatka na kwiatek,a przykładów przez wzgląd nie podam. I póki nie postawi się na fachowców,a nie na partie, to nic się w Polsce nie poprawi, a będzie coraz gorzej.

W Kraśniku kulturalnie szykują się następne miesiące zmarnowanego sezonu wiosenno-letniego, choć pensyjki są nie takie marne. Żeby wreszcie przestało być byle jak, ale i bez cudów-niewidów w stylu pana M. - ex p.o. dyr., oraz zwykłego "odwalania" imprez chałami, bo Kraśnik jest za biedny, żeby wyrzucać pieniądze na byle co. Czy starosta kraśnicki nie powinien zadbać o powstanie powiatowego domu kultury, z odpowiednią ilością kadry wykształconych instruktorów, z uwzględnieniem szerokiej działalności na terenie miasta? Trzeba się dogadywać z burmistrzem i radą i działać wspólnie, a nie uprawiać swoje poletka, by nie było jak ze świętem kobiet (parodia).

 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!