niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kraśnik

Przedsiębiorca kontra parafia. Ksiądz nie będzie zadowolony z tej decyzji wojewody

Dodano: 7 listopada 2017, 18:48
Autor: aa

Ksiądz chciał, by unieważniono pozwolenie na budowę, wydane inwestorowi
Ksiądz chciał, by unieważniono pozwolenie na budowę, wydane inwestorowi (fot. archiwum prywatne)

Rewitalizacja budynku dworku modrzewiowego w Kraśniku jest zgodna z prawem – uznał wojewoda lubelski. Wniosek o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę złożył rektor sąsiadującego z zabytkiem kościoła p.w. Świętego Ducha.

– Kamień spadł mi z serca. Bardzo się cieszę z tej wiadomości – nie ukrywa Magdalena Czelej, właścicielka zabytkowego budynku dawnego szpitala św. Ducha przy ul. Narutowicza. Po zakończeniu prac ma tu powstać pensjonat i restauracja.

Po latach starań Magdalenie Czelej udało się uzyskać wszelkie zgody i pozwolenia, w tym od konserwatora zabytków, i rozpocząć przebudowę. Ruszyły prace budowlane. Wtedy rektor pobliskiego kościoła p.w. Świętego Ducha wystąpił o cofnięcie pozwolenia na budowę.

Spór między stronami dotyczył przede wszystkim zapisów w projekcie budowlanym, które według ksiedza miały być niezgodne ze stanem faktycznym. Duchowny podnosił, że droga oddzielająca budynki w rzeczywistości jest węższa niż odnotowano to w złożonej w urzędzie dokumentacji.

Sprawa trafiła do wojewody, który kilka dni temu odmówił stwierdzenia nieważności podjętej przez starostę decyzji.

– Analizując przedmiotową sprawę nie stwierdzono, aby decyzja starosty kraśnickiego z dnia 16 grudnia 2013 r. zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca pozwolenia na rewitalizację budynku została wydana z rażącym naruszeniem prawa – wyjaśnia Radosław Brzózka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

Co na to rektor kościoła Świętego Ducha w Kraśniku? – Jeszcze nic nie wiem w tej sprawie – ucina ks. Adam Woch, rektor kościoła p.w. Świętego Ducha. – Zobaczymy co powie prawnik.

Od decyzji wojewody przysługuje odwołanie do Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Tymczasem prace przy zabytkowym dworku trwają. – Obecnie idą już pełną parą – mówi Magdalena Czelej. – Kończymy wykonywać poddasze. W przyszłym tygodniu chcemy przejść do łazienek. Są to już roboty wykończeniowe.

Po kolejnych uzgodnieniach z konserwatorem zabytków mają się rozpocząć prace przy elewacji budynku.

Czytaj więcej o: biznes pieniądze Kraśnik
Gość
krasniczek
Gość
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 dni temu o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez i tak sie zawalił. I o to jej chodziło, zeby sie zawalił.
Rozwiń
krasniczek
krasniczek (4 dni temu o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie komentują, a nie mają pojęcia co... Właścicielka chciała wielokrotnie, aby tę walącą się ruderę - a nie zabytek - przejęło miasto. Nikt jednk nie chciał tego przejąć, bo nadawało się tylko do rozbiórki, w dodatku nad głową konserwator. Nikt nie chciał zainwestowac złamanego grosza. Chyba niektórzy już zapomnieli w jakim stanie był budynek... można go było nie ruszać, wtedy zawalił by się z pewnością. Właścicielka w końcu spełniając szereg wymagań postanowiła sama włożzyć to ogromne środki... to teraz "znawcy" jęczą" jaki to był wspaniały zabytek. Ruina nie zabytek, nie do uratowania i każdy zdroworozsądkowo myślący to wie.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak się nie ma racji to i trzeba ogólnie na kler ponaskakiwac, zeby odwrócic uwagę od istoty sprawy.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
GONIĆ TĄ CZARNĄ ZARAZĘ JAK NAJDALEJ. LIKWIDACJA KONKORDATU POWINNA BYĆ NATYCHMIASTOWA.KOŚCIOŁOWI I KSIĘŻOM W GŁOWACH SIE POMIESZAŁO OD DOBROBYTU.
Rozwiń
hihot
hihot (10 listopada 2017 o 17:56) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
konflikt interesow bo czesc klijenteli zamiast do kosciulka pojdzie na kielicha no to klecha sie troszku zdenerwowal bo porszaka nie budiet
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!