wtorek, 24 października 2017 r.

Kraśnik

"To co się tutaj dzieje w sezonie to obłęd". Miasto chce odkupić nieruchomość

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 stycznia 2015, 15:45

Miasto chce wykupić nieruchomość należącą do rodziny, która sąsiaduje z domkami kampingowymi nad zalewem. Ma to się stać jeszcze w tym roku.

- Jeszcze do grudnia ta głośno puszczana muzyka mi w uszach grała. To co się tutaj dzieje w sezonie to jest obłęd - żali się Zbigniew Oszust, którego posesja graniczy z domkami kempingowymi nad zalewem w Kraśniku.

O problemie pana Zbigniewa i jego rodziny pisaliśmy już w czerwcu ubiegłego roku. Od ich domu do najbliższego wynajmowanego domku nad zalewem jest ok. 10 metrów. Sąsiadujący z kampingiem opisują, że w lecie hałas jest nie do zniesienia ze względu nie tylko na huczne imprezy na przykład urodzinowe, ale też zwykłe grillowanie. Hałas potęguje dodatkowo bliskie sąsiedztwo wody. W krytycznych sytuacjach mieszkańcy domu prosili o pomoc strażników miejskich lub policjantów.
Hałasujący dostawali mandaty. Problemu to jednak nie rozwiązywało.

Teraz miasto sprzedaje działkę na zalewem. To ma być też okazja do wykupienia nieruchomości rodziny Oszustów.

- Musimy znaleźć pieniądze na ten cel pieniądze w budżecie. Jeśli działkę udałoby się sprzedać to byłaby kolejna inwestycja w sąsiedztwie tej nieruchomości - mówi Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika. - Nie może być takiej sytuacji, że pole kampingowe nie jest wykorzystywane. Nie ma mowy też o tym, żeby ta rodzina w takich warunkach żyła. Oni mają prawo do spokoju.

- Nie wyobrażam sobie życia, kiedy okazałoby się, że na działce którą miasto sprzedaje wybudują hotel czy też dom weselny - załamuje ręce Zbigniew Oszust. I dodaje: Ja nic nie zawiniłem, żeby tych wszystkich hałasów słuchać. Mieszkam tutaj już blisko 30 lat, a domki kampingowe powstały raptem kilka lat temu. Wcześniej nikt mi żadnego wykupu nie proponował. Urzędnicy nie chcieli mi nawet powiedzieć, co tutaj powstaje.

Teraz jest szansa, że rodzina nie będzie dalej zdana na uciążliwe sąsiedztwo. - Ufam panu burmistrzowi i wierzę, że będzie dobrze, że to wszystko uda się zrobić jeszcze przez sezonem - przyznaje właściciel 13,5 arowej działki. - Już robiłem wstępne rozpoznanie jeśli chodzi o dom w jakiejś spokojnej okolicy, skoro miasto ma odkupić naszą nieruchomość. Nie stać mnie na kupienie drugiego domu i czekanie aż ktoś mnie w końcu wykupi.

Urzędnicy zapewniają, że wszystko jest na dobrej drodze. Jest zgoda radnych na wykup działki z domem.

- Pan burmistrz potrzebował do tego zgody dwóch komisji i taką zgodę uzyskał - mówi Katarzyna Piecyk, kierownik Referat Gospodarki Gruntami w Urzędzie Miasta w Kraśniku. I dodaje: Pan burmistrz zapowiedział, że pierwsze wolne środki, które będą z oszczędności po przetargach zostaną przekazane na ten cel.

- Mamy nadzieję, że w tym roku uda się tę sprawę sfinalizować - dodaje Michał Mulawa, rzecznik urzędu Miasta w Kraśniku.
  Edytuj ten wpis
Gość
set
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 stycznia 2015 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Set, jeśli uważasz, że człowiek ma sielankę, a narzeka tylko tak sobie, to zamień się z nim na placówkę. Ja na Fabrycznym słyszę łomot w sobotnie wieczory dochodzący znad kałuży i doskonale rozumiem ludzi, którzy tam mieszkają. Czubiński sam sobie przy okazji tej inwestycji uwił ciepłe i spokojne gniazdko na Krzywiu, rozciągnął Kraśnik, unieszczęśliwił ludzi, którzy tam sie pobudowali. Komu zrobił dobrze? Tym, którzy zarabiają na ludzkim nieszczęściu: właścicielom bud z piwem i wszystkim wtajemniczonym, którzy załapali się na fuchę pt. utrzymanie trupa zanim się całkiem rozłoży. Bo toto zalewem nigdy nie było, nie jest i nie będzie.

To jest skandal i ciekawa sprawa dla prokuratury.

Rozwiń
set
set (28 stycznia 2015 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co byłoby, gdyby ten pan mieszckał przy głownej ulicy? Pewnie domagał by się zamknięcia ruchu drogowego,ze względu na hałas. Trochę przesady z tą uciążliwościa, równie dobrze mogłyby mi przeszkadzać imieniny u sąsiada, też jest trochę hałasu, ale to normalne.

Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2015 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja uważam, że jest bardzo proste i korzystne dla obu stron rozwiązanie: POmysłodawca i główny realizator kałuży infantylnie zwanej zalewem, Piotr Cz. nabrał na toto ogromne pożyczki bankowe. Równolegle z budową zbiornika wodnego, w przeciwnej stronie miasta, w okolicach Krzywia, ów pomysłodawca realizował inną budowę: swój prywatny dom. Pod lasem, w ciszy, w odległości dostatecznie dużej, żeby do niego nie dochodziły żadne hałasy naprutej alkoholem i rozbawionej gawiedzi.

POmysłodawca przebywa poza granicami kraju i chyba raczej nieprędko tu zawita. Więc człowiek pokrzywdzony przez niego, bo pozbawiony ciszy, spokoju i możliwości wypoczynku, powinien zająć opuszczony dom, a w zamian oddać swój.

Proste? Tak! I sprawiedliwe!

Rozwiń
Zygmunt
Zygmunt (27 stycznia 2015 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten pan to mąciwoda. Z tego co wiem już wielokrotnie próbowano z nim sprawę załatwić ale on nie jest tym zainteresowany. Lubi robić zamieszanie. Męczennik się znalazł 

Rozwiń
ja
ja (22 stycznia 2015 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

odczepcie sie od zalewu!

do lasu strach isc wiec co mieszkancom zostaje? park z fontanna na fabrycznym? o chol...ra przeciez tam jest ta droga fontanna tez zbedna wiesniakom. nowiuski park w starym ale on jest papieski to jak w upal polezec na trawniku?

a niech dziady w blokowiskach siedza, niech im zal du.pe sciska, ze domku z trawnikiem nie maja i kasy na wczasy.

wstretni jestescie plujac na zalew. miasto ma kase wydawac na poprawe zycia mieszkancow, chodniki, oswietlenie, rozrywke. 

to na co miasto ma wydawac kase z podatkow?

prosze, jakie macie pomysly?

i dlaczego nie opier...acie urzedowa za 2 fontanny a dzierzkowic , ze ma tylko 1 ?

pytanie zasadnicze? kiedy obecny burmistrz i pomyslodawca parku papieskiego wylaczy oswietlenie w parku po 23 ?

dla kogo te swiatla? i za czyja kase?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!