niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Sernik z dynią i kwiaty wiśni. Desery Igi Sarzyńskiej w prestiżowym wydawnictwie

Dodano: 3 grudnia 2015, 14:58

Rozmowa z Igą Sarzyńską, twórczynią i projektantką Pracowni Artystycznej Sarzyński w Kazimierzu Dolnym, w której powstają torty i ciastka.

Iga Sarzyńska (fot. Kreatywni)
Iga Sarzyńska (fot. Kreatywni)

• Jako jedyna z naszego województwa znalazła się pani w gronie 23 cukierników, których desery pojawiły się w książce „Wykwintne Desery Polskie” przygotowanej pod patronatem byłej prezydentowej Anny Komorowskiej.

– Zostałam zaproszona do tej współpracy m.in. przez Janusza Profusa, ambasadora firmy Wedel w Polsce. To jeden z autorów tego projektu, który śledził sukcesy naszej pracowni i moje projekty. To dla mnie ogromne wyróżnienie, zwłaszcza, że znalazłam się w tak prestiżowym gronie. 23 listopada w Warszawie w związku z premierą książki została zorganizowana kolacja z udziałem byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego żony.

• W książce znalazły się trzy pani desery: sernik dyniowy z sosem z solonego karmelu, deser orzechowy z sosem śliwkowym i kwiatami wiśni i deser czekoladowy z miodem malinowym oraz słynny kogut kazimierski. Kto je wybierał?

– Inspiracją miały być produkty lokalne. W tym przypadku była to śliwka, miód malinowy i maliny. Sernik dyniowy wybrałam sama, bo jest to jeden z moich ulubionych. Z kolei kogut kazimierski jest symbolem piekarni Sarzyński i tradycyjnym wypiekiem mojej rodziny. Nie mogło go więc zabraknąć.

• Pani projekty zostały też docenione za granicą.

– Tak, co mnie ogromnie cieszy. Publikowały je brytyjskie branżowe magazyny m.in. Wedding Cakes oraz Cakes and Sugarcraft.

• Dlaczego zainteresowała się pani cukiernictwem?

– Jestem przedstawicielką już czwartego pokolenia, które kontynuuje tradycje piekarskie i cukiernicze. Połączyłam tradycję z pasją artystyczną, którą rozwijałam od dzieciństwa. Warsztat doskonaliłam m.in. w szkole Banking Arts w San Francisco, Bonnie Gordon College w Toronto oraz w Peggy Porschen Academy w Londynie. Kurs w Londynie był spełnieniem jednego z moich zawodowych marzeń, bo Peggy Porschen jest moją guru.

• Plany na najbliższą przyszłość?

– Na pewno będę kontynuować współpracę z włoską firmą Modecor, z którą organizujemy szkolenia dla cukierników i hobbystów. Prawdopodobnie w 2017 roku ukaże się też moja książka z autorskimi projektami. Przygotowania już trwają.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja mam nadzieję, że rodzina Sarzyńskich zrobi w końcu porządek z działką w Janowcu - to wstyd, żeby taka firma doprowadzała do ruiny stojący tam zabytek, cały Janowiec o tym mówi, prawie na każdej sesji mieszkańcy pytają kiedy Sarzyńscy zrobią porządek z ruiną, która szpeci centrum zabytkowej osady. To się nadaje na artykuł do DZ Wschodniego, może dziennikarze zajęliby się tym tematem i zapytali spadkobierców po p. Sarzyńskim czyto celowe działanie na szkodę konkurencyjnego dla Kazimierza Janowca???
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję , że podpisze się pani swoim prawdziwym nazwiskiem.Też na S....a
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!