wtorek, 21 listopada 2017 r.

Łęczna

Plaża czy wysypisko śmieci? Tak było nad jeziorem Piaseczno

Dodano: 4 czerwca 2017, 20:51
Autor: Alarm 24

Droga prowadząca do plaży nad jeziorem Piaseczno
Droga prowadząca do plaży nad jeziorem Piaseczno (fot. Alarm 24)

Wraca problem śmieci nad jeziorami w gminie Ludwin. Nasza Czytelniczka alarmuje, że po poprzednim weekendzie plaża jeziora Piaseczno była upstrzona kolorowymi workami pełnymi odpadów.

– Plaża przypominała wysypisko śmieci. Ludzie zachęceni dobrą pogodą tłumnie przyjechali piknikować nad jeziorem. A na miejscu żadnego kosza. Po całym dniu, przed odjazdem do domu po prostu zostawiali kupki odpadów, bo nie mieli ich gdzie wyrzucić – opowiada czytelniczka. – Zadzwoniłam do gminy z pretensjami, że urząd jest nie tylko od pobierania podatków, ale ma także obowiązki. Zapytałam, co z koszami na śmieci. Okazało się, że będą wystawione dopiero w czerwcu, jak zacznie się sezon – kończy zirytowana czytelniczka.

Wójt nie zaprzecza tej sytuacji. – Rzeczywiście, po ostatnim majowym weekendzie na plaży było sporo śmieci, ale w poniedziałek zostały sprzątnięte przez nasze służby – tłumaczy Andrzej Chabros. – Zgadzam się także z twierdzeniem, że w maju nie było wystawionych koszy na śmieci, bo pojawiły się 1 czerwca – dodaje wójt.

– Rozmawiałem z ekipami sprzątającymi. Zdecydowana większość śmieci była spakowana w specjalnych workach. Nie były to śmieci wyrzucane przez jednodniowych letników, ale przez właścicieli domków rekreacyjnych – twierdzi wójt.

I tutaj dotyka problemu starego, jak ustawa śmieciowa. – W myśl tej ustawy gmina nie musi organizować sytemu odbioru śmieci od właścicieli domków letniskowych. Oni sami muszą podpisać umowę z odbiorcą śmieci. Na 5,5 tys. domków letniskowych w naszej gminie, w minionym roku tylko 300-400 właścicieli podpisało stosowne umowy. Taka sytuacja powtarza się co roku – dodaje wójt.

Operatorzy nie palą się do odbioru śmieci z letnisk, bo to nieopłacalne ze względu na duże rozproszenie nieruchomości. Z kolei gmina, w myśl ustawy, nie może dopłacać do odbioru śmieci.

Urząd jednak nie zarzuca sprawy. Kolejna firma komunalna podejmie w tym roku próbę rozwiązania problemu śmieci z letnisk. System będzie oparty na sprzedaży pakietów odpowiednio oznaczonych worków, które będą odbierane z punktów zbiorczych.

Problem jest trudny do rozwiązania, bo właściciele domków nie chcą ponosić opłat za wywóz śmieci, argumentując swoją niechęć wysokimi podatkami od nieruchomości, które muszą płacić do gminy. – Stawki podatku są zgodne z widełkami określonymi w prawie – wójt odpiera te argumenty.

Problem jeszcze pogłębi się, bo już 1 lipca, wejdzie w życie „nowa ustawa śmieciowa”, nakazująca segregację śmieci na 5 frakcji: papier, szkło, metale i tworzywa, bio i zmieszane.

Bojkot podatkowy
słuchawka
lb
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bojkot podatkowy
Bojkot podatkowy (11 czerwca 2017 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
5,5 tys domków X 1000 podatek średnio = 5,5 miliona rocznie dochodu gminy. Powinniśmy się zebrać i założyć spółdzielnię letników. Z tymi śmieciami to pewnie jak co roku Pan Policjant z paralizatorem będzie chodził i sprawdzał umowy śmieciowe.Ałłłłłł
 To co robią z naszymi podatkami to najlepiej powiedzą miejscowi
Rozwiń
słuchawka
słuchawka (10 czerwca 2017 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w du... mają,a pomieszczą?
Rozwiń
lb
lb (9 czerwca 2017 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głucha słuchawka z tymi śmieciami, w du... mają wszystkich.
Rozwiń
Ulka
Ulka (9 czerwca 2017 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepszy przykład to ceny wody, może się ktoś weźmie i za to! dlaczego jesteśmy gorzej traktowani niż miejscowi
Rozwiń
Letnik
Letnik (9 czerwca 2017 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu nie chodzi o płacenie. Wszyscy wiedzą, że trzeba płacić, koniec i kropka. Chodzi po pierwsze o sprawiedliwe, równe traktowanie zarówno stałych mieszkańców jak i okresowych. Na pewno stali mieszkańcy nie chcieliby płacić za śmieci tyle ile letnicy muszą. Gwarantuje, że już byłby rwetes w gminie. Po drugie proszę sobie wyobrazić 120 litrowy wór z kilkutygodniowymi śmieciami. Czym to dowozić do "punktu odbioru". Samochodem na tylnym siedzeniu? Podobno nie wolno wozić śmieci... W ogóle tu by trzeba było spytać się Sanepidu czy przetrzymywanie kilka tygodni odpadów jest z punku widzenia epidemiologicznego jest bezpieczne i w ogóle dozwolone. Jakoś organizator "ładu śmieciowego" zupełnie o tych sprawach nie myśli. Ja płacę i chętnie będę płacił za wywóz śmieci na uczciwych zasadach no i niech te śmieci ktoś ode mnie odbiera z posesji tak jak ustawa nakazuje. Nie widzę tu żadnego problemu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!