wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Łoś nie przeżył akcji ratunkowej

Dodano: 26 listopada 2014, 12:00

W uwalnianiu łosia z kłusowniczych wnyków brał udział m.in. lekarz weterynarii, myśliwi, policja i strażacy. Akcja w miejscowości Krasne w powiecie lubartowskim się nie udała. Padłe zwierzę nadal leży na łące, a winnych brak.

- To jakaś chora sytuacja - denerwuje się Renata Stangryciuk, sekretarz gminy Uścimów. - Na miejscu było tyle służb i nikt nas o tym zdarzeniu nie powiadomił. Ja się o tym dowiedziałam się dopiero teraz.

Cofnijmy się do 11 listopada br. kiedy w miejscowości Krasne w powiecie lubartowskim w zastawione przez kłusownika wnyki wszedł łoś. Nie mógł się z nich oswobodzić.

- Ktoś szedł w pobliżu z krowami. Zobaczył rannego łosia i powiadomił służby - opowiada nam jeden z mieszkańców gminy Uścimów.

Jako pierwsza informacje o rannym łosiu dostała policja. - Skontaktowaliśmy się z centrum wojewody i wojewódzkim lekarzem weterynarii - relacjonuje mł. asp. Grzegorz Paśnik, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. - Lekarz, który przyjechał na miejsce, podał środek nasenny. Wtedy łoś został uwolniony z wnyk. Weterynarz miał być na miejscu aż zwierzę się wybudzi.

- Czy łoś nadal jest w tym samym miejscu następnego dnia rano miał sprawdzić myśliwy - twierdzi z kolei Henryk Kadłubiak, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Lubartowie. - Ale wygląda na to, że nie sprawdził.

Ktoś odciął poroże

Miejsce, gdzie wczoraj znaleźliśmy martwego łosia, jest oddalone od drogi i zabudowań. Zwierzę któremu ktoś odciął poroże, leży ok. 250 metrów od zbiornika Krzczeń, na bagnistym terenie.

- Łosia zostawiliśmy na miejscu żywego. Oddychał - zapewnia Adam Szumiało ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowodworze, który także był na miejscu i pomagał uwolnić zwierzę. - Z lekarzem weterynarii ustaliliśmy najpierw jedną dawkę środka usypiającego, później drugą. Mieliśmy podać jeszcze trzecią ale zobaczyliśmy, że środek już działa.

Szumiało jest zaskoczony, że łoś leży martwy. - Przykro mi. Myślałem, że wszystko dobrze się skończy - mówi. On również twierdzi, że rano to miejsce miał sprawdzić myśliwy.

Brak sprawnej organizacji

- Nie wiem, co miał zrobić kolega - odpowiada Janusz Lakutowicz, łowczy Lubelskiego Towarzystwa Myśliwskiego. - Ja siedziałem i dzwoniłem, by sprowadzić na miejsce odpowiednie służby. Moja rola powinna się skończyć ok. godz. 11.30, a o godz. 15 jeszcze nikogo w lesie nie było. jako Polski Związek Łowiecki nie mamy z tą sprawą nic wspólnego. Tylko świadczyliśmy usługi dobrej woli - podkreśla.

Jego zdaniem przy tego typu akcjach brak jest sprawnej organizacji. - To jest w kompetencjach służb wojewody - dodaje Lakutowicz.

WIDEO

Czytaj więcej o: wideo zwierzęta łoś
Ania76
Arma
A
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ania76
Ania76 (28 listopada 2014 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PRAWO DOTYCZĄCE ZWIERZĄT W POLSCE TO FIKCJA! 

Te wszystkie regulaminy utrzymania porządku na gminach można sobie postawić na półki. Mało co, żeby nie powiedzieć wszystko nie działa co tam jest wypisane. Takich akcji można mnożyć na potęgę i to we wszystkich gminach. Puste paragrafy i tyle. Przykre w końcu to polska, na papierze gra reszta hula....

Rozwiń
Arma
Arma (28 listopada 2014 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

z kąd tak wiedza o myśliwych ? umiesz ich wogóle rozróżnić ? a co teraz to nie elitarna rozrywka ?? widać nie masz pojęcia o gospodarce łowieckiej i zwyczajach tak jak większość idiotów wypowiadająych się na temat myśliwych

A co to kurva jest gospodarka łowiecka. Las to nie firma, tu nie ma gospodarki a tym bardziej łowieckiej, inaczej jesteś bandytą rozumiesz ćwoku? Zabijasz za kasę jak ostatnia kvrwa stań oko w oko ze mną to zobaczymy jaki jesteś chojrak waflu niemyty.

Rozwiń
A
A (28 listopada 2014 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O myśliwych to wiemy aż za dużo. Co do potrąconego łosia to już z nim lepiej a zajmują się i pomagają mu ludzie prywatni kochający zwierzęta a nie cholerni myśliwi którzy z chęcią by go pewnie zastrzelili.

Rozwiń
lubiący zwierzęta
lubiący zwierzęta (28 listopada 2014 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy ten potrącony łoś przeżył.Też tak się nim zajmowały odpowiednie służby,że gdyby nie zwykli ludzie go nakarmili ,okryli kocami to nie wiadomo co by z nim było i co się teraz z nim dzieje.
Rozwiń
andrzej
andrzej (27 listopada 2014 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

z kąd tak wiedza o myśliwych ? umiesz ich wogóle rozróżnić ? a co teraz to nie elitarna rozrywka ?? widać nie masz pojęcia o gospodarce łowieckiej i zwyczajach tak jak większość idiotów wypowiadająych się na temat myśliwych

AM Najpierw wypadałoby nauczyć się języka polskiego. Chociażby w takim stopniu, żeby nie raziło. Po drugie co tu ma znajomość o gospodarce. Tu wystarczyło trochę ludzkiego odruchu. I łoś by żył i może o was ktoś by zmienił zdanie. Bo jak narazie to wy wychodzicie na idiotów z myślistwem nie mający nic wspólnego. Śpij dobrze IDIOTO pod pseudonimem "myśliwy". Byłem w kole w woj zach-pom. I powiem ci morderco zwierząt, że tutaj ci MYŚLIWI są oburzeni waszym zachowaniem. Ich słowa: Nabrali tałatajstwa i wyniki są już widoczne...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!