środa, 18 października 2017 r.

Lubartów

Zebrali 350 tys. dolarów, pomógł nawet papież Franciszek. Julka już chodzi, ale czeka ją kolejna operacja

Dodano: 10 listopada 2015, 13:01

Jutro 2-letnią Julkę Piskorską z Lubartowa, która pod koniec maja przeszła w USA skomplikowaną operację nóżek, czeka kolejny zabieg. Chodzi o zdjęcie specjalnych aparatów, w których dziewczynka porusza się po zabiegu.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Dobiega końca pierwszy etap leczenia Julki. Jutro, po ponad 5 miesiącach od operacji, będzie miała zabieg zdjęcia specjalnych aparatów – fixatorów – z jej nóżek. Na około 4 tygodnie zostanie założony gips – mówi Dorota Piskorska, mama dziewczynki. – Następnie czeka ją rehabilitacja, która potrwa około miesiąca. Myślę, że w połowie stycznia wrócimy do domu.

Jak dodaje pani Dorota, po operacji Julka porusza się w aparatach samodzielnie. – Mamy więc nadzieję, że szybko zacznie chodzić i po ich zdjęciu. W przyszłości Julkę czeka kolejna operacja wydłużania nóżek. O terminie dowiemy się od doktora przed wyjazdem – mówi mama dziewczynki. – Koszty też ciężko w tym momencie określić. Po powrocie do Polski będzie konieczna rehabilitacja. Pieniądze będą więc cały czas potrzebne.

Przypomnijmy, że pod koniec maja dziewczynka przeszła operację w klinice dr. Drora Paleya w Stanach Zjednoczonych. Chodziło o rekonstrukcję stawów skokowych, których Julia nie ma. – Zostaną też wyprostowane kości piszczelowe – wyjaśniała wówczas pani Dorota. – Będzie też pierwsze wydłużanie jej nóżek. Bo nogi Julci są sporo krótsze niż u zdrowego dziecka. Trzeba będzie też odpowiednio ustawić i ustabilizować jej stópki, żeby mogła na nich stawać.

Julia musiała być operowana przed ukończeniem 2 roku życia. – Termin zarezerwowałam wcześniej, w obawie, że później może nie być wolnych miejsc – zaznaczała pani Dorota. – Do doktora Paleya jest kolejka oczekujących. Na czerwiec i lipiec wszystkie terminy były już zarezerwowane.

Intensywna zbiórka pieniędzy na operację za oceanem trwała od kwietnia ubiegłego roku. Rodzina dziecka musiała zebrać aż 350 tysięcy dolarów. Wyjazd do amerykańskiej kliniki był możliwy m.in. dzięki pomocy papieża Franciszka. Na pomoc w pokryciu kosztów operacji Nuncjatura Apostolska w Polsce przekazała wartościowe przedmioty jubilerskie.

Pomóż Julce

Można przekazywać pieniądze na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01–685 Warszawa, nr rachunku: 15 1060 0076 0000 3310 00182615 z dopiskiem 22349 Piskorska Julia – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Ksiadz
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ksiadz
Ksiadz (19 listopada 2015 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Matka puszczała się z cyganami, to dziecko to kara dla niej.dlaczego ta lafirynda nie wyskrobala i żebrze w Watykanie szpetna menda swietojeeeebliwa!
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2015 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

gdzie jest państwo, karzą rodzić a już jak są chorzy to ich się zostawia, rząd ma do cholery pieniędzy, rządzący korzystają z nich dla siebie różnymi sposobami, to tylko nam się wmawia, że państwo biedne.

Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2015 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Julcia pozdrawiam Cię serdecznie z Twojego rodzinnego Lubartowa :)))
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2015 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja przywraca wiarę w ludzkie odruchy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!