piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Lublin: Będzie protest, rolnicy wyjdą na ulice. "Sytuacja jest bardzo zła"

Dodano: 6 września 2016, 12:33

Radni (od lewej) Marek Kopeć, Marek Kos i Adam Rychliczek chcą na nadzwyczajnej sesji sejmiku omówić palące problemy rolnictwa (fot. Maciej Kaczanowski)
Radni (od lewej) Marek Kopeć, Marek Kos i Adam Rychliczek chcą na nadzwyczajnej sesji sejmiku omówić palące problemy rolnictwa (fot. Maciej Kaczanowski)

Sytuacja w rolnictwie jest bardzo zła – alarmują rolnicy. I wychodzą na ulice. W czwartek w Lublinie będą protestować hodowcy bydła i producenci mleka. W poniedziałek na pikietę do Warszawy jadą m.in. sadownicy z gminy Łaziska. A radni z klubu PSL w sejmiku województwa chcą zwołania sesji nadzwyczajnej.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Jesteśmy zaniepokojeni fatalną sytuacją w rolnictwie – podkreśla Marek Kos, przewodniczący klubu radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego w Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Wczoraj podczas konferencji prasowej radny Kos wspólnie z innymi radnymi z tej partii poinformował, że złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku. Chcą poruszyć najbardziej bolesne dla rolników tematy. Jeden z nich dotyczy afrykańskiego pomoru świń (ASF), groźnej dla świń i dzików choroby, której ogniska są już w Lubelskiem, ale też w sąsiednich województwach – podlaskim i mazowieckim. Co gorsza – od wczoraj całe województwo podlaskie zostało uznane za strefę zagrożoną afrykańskim pomorem świń.

– Rolnicy są zaniepokojeni, bo jeśli choroba rozprzestrzeni się na inne województwa, nasza hodowla znajdzie się na skraju upadku. Trzeba będzie wybić wszystkie świnie w kraju – alarmuje Kos.
Inny problem. Producenci mleka borykają się z bardzo niskimi cenami skupu. – Ci ludzie muszą spłacać kredyty, mają też problemy z terminowym zapłaceniem kar za przekroczenie kwot mlecznych – dodaje radny Marek Kopeć.

To jednak nie jedyne powody, dla których hodowcy bydła będą w czwartek manifestować w Lublinie. – Przede wszystkim chcemy przypomnieć naszym przedstawicielom politycznym, że żyjemy i pracujemy w regionie typowo rolniczym – podkreśla Rafał Stachura, prezes Lubelskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Jego zdaniem politycy powinni znakomicie zdawać sobie sprawę z dramatycznej sytuacji całego sektora. – Przecież z Lubelszczyzny pochodzi poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. Z naszego regionu jest Jerzy Chróścikowski, szef komisji rolniczej Senatu. Cisza z ich strony jest dla nas bardzo niepokojąca – mówi Stachura.

W Lubelskiem rolnik dostaje w punkcie skupu mleka poniżej złotówki za litr. A koszt produkcji tego litra to 1,32 zł.

– Mówi się o likwidacji pogłowia bydła i obniżeniu produkcji mleka o 30 procent – dodaje Stachura. – Kiedy zaczniemy wyrzynać krowy i likwidować gospodarstwa, na które pracowało kilka pokoleń, zabraknie naszych produktów między innymi na lubelskich stołach. Przede wszystkim jednak zabraknie dla nas pracy. Bierność władz doprowadzi wiele gospodarstw i mleczarni do bankructwa.

Z kolei na pikietę do Warszawy jadą sadownicy. Manifestację organizuje Związek Sadowników RP, który z powodu niskiej ceny skupu jabłek przemysłowych apelował już do rolników, aby tych owoców w ogóle nie sprzedawali.

– Cena za kilogram waha się od 18 do 22 groszy – to nawet nie jest połowa tego, co było w ubiegłym roku – ubolewa Krzysztof Cybulak, prezes oddziału związku w Łaziskach. – Gdyby ta cena była na poziomie co najmniej 30 groszy, to nie byłoby żadnych protestów – dodaje.

Czytaj więcej o: lubelskie protest rolnictwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(183) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 września 2016 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spoko, pawlak już od dawna lobbuje za GMO.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2016 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rolnicy pójdą z każdym, kto im coś ZAŁATWI. psl, pzpr, sld, po, psl czy pis BEZ ZNACZENIA. Znam takiego gościa, co wywieszła plakaty wyborcze dwóch walczących ze sobą kandydatów. ROZUMIECIE JUŻ PRAGMATYZM ROLNIKÓW?
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2016 o 18:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znacie KRÓLA KEFIRU? Nie? To zapytajcie go, jak się trzepie kasę na waszym mleku.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2016 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRZECIEŻ NA FOTCE JEST DYREKTOR SZPITALA! On nie jest rolnikiem. Przecież to za rządów PSL WYLEWANO MLEKO DO ROWÓW!
Rozwiń
ZSL do piachu
ZSL do piachu (13 września 2016 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chłopy krzyczą tylko ZSLowce wciągają chłopów do walki o coś, co sami popsuli dość dokładnie. Niedługo będą mówić, że oni bardzo walczą, ale złe PiS im nie daje wygrać. Oczywiście nie powiedzą, że przez ostatnie 70 lat doprowadzali do upadku, a od 26 lat to już zupełnie zapomnieli, że mają dbać o polską wieś a nie o siebie kosztem wsi. Ale to całe ZSL.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (183)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!