czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Leśny patrol na tropie kłusowników. Uratowaliśmy sarny i zające (wideo)

Dodano: 4 lutego 2014, 17:32
Autor: Paweł Puzio

We wtorek uratowaliśmy życie kilkunastu zającom i co najmniej kilku sarnom. Wspólnie z patrolem Stowarzyszenia "Zielona Swoboda unieszkodliwiliśmy kilkadziesiąt wnyków w lasach wokół Michowa

Wyruszamy kilka minut po godz. 8. Za kierownicą łady nivy siedzi Bartek, obok Adrian, patrolem dowodzi Michał Chomiuk, prezes Stowarzyszenia "Zielona Swoboda” z Michowa w pow. lubartowskim. - Na 100 proc. znajdziemy wnyki. "Mięsiarze” nie odpuszczają, choć już nie mogą przejeść dziczyzny, a pochowane w stodołach zamrażarki pękają w szwach - mówi Michał Chomiuk. Za Michowem skręcamy do lasu. Po kilku kilometrach stajemy na polance. - W naszym stowarzyszeniu jest 10 osób. Od poniedziałku do piątku patrolujemy lasy w powiatach lubartowskim, parczewskim, radzyńskim, zamojskim i włodawskim - mówi Chomiuk. - Dostaliśmy grant z Krajowego Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Wystarcza na paliwo i bardzo skromne płace dla obywatelskich strażników. Mamy na buty, kurtki i coś na ząb podczas patrolu - dodaje. Po chwili wchodzimy w przecinkę. Wokół widać świeże tropy saren, zajęcy oraz ślad człowieka. - Szedł po ich tropach - mówi Adrian. Po kilometrze marszu po zamarzniętym śniegu wchodzimy między świerki. Są pierwsze wnyki. Druty z zaciskowymi pętlami tuż przy ziemi. - To na zające. Aż gęsto od pętli - mówi Adrian. - Zając nie ma szans, aby w tym zagajniku nie wpaść w sidła. Strażnicy dobre pół godziny rozprawiali się z wnykami. - Od listopada ub. roku załapaliśmy 14 kłusowników. Ostatnio zatrzymaliśmy na gorącym uczynku myśliwego. Zakładał wnyki i potrzask. Sprawą zajmuje się policja w Kamionce - dodaje prezes Chomiuk. - Kłusownicy często nam grożą. Docierają do nas głosy, że nie dożyjemy przyszłego roku - mówi Chomiuk. - Jesienią dwóch kłusowników pogoniło nas szpadlami. Nie mamy broni, ale mamy szybkie nogi. Po kolejnym kilometrze wchodzimy do następnego zagajnika. Tym razem wnyki z linki były przygotowane na sarny lub jelenie. - Zwierz we wnykach dusi się, przeżywa katusze przed śmiercią. Dwa razy w życiu reanimowałem tak złapane sarny. Pomogło sztuczne oddychanie - dodaje Michał Chomiuk. W 2013 roku Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych zanotowała 25 przypadków kłusownictwa. Straty: 80 tys. zł. Najczęściej ofiarami kłusowników padały dziki i sarny. - To tylko nikła część tego procederu - mówi Wiesław Lipiec, rzecznik lubelskich leśników. Ludzie polują nielegalnie na wszystkie zwierzęta, od jastrzębi po łosie. - Niepokojąco wzrasta liczba kłusowników zabijających przy użyciu broni palnej - kończy Chomiuk.

WIDEO

Czytaj więcej o: las kłusownicy zielona swoboda
Gość
Gość
ρяzємєк ℓєиιαк
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 stycznia 2016 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

odnośnie ukrainy

Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Przemek Leniak jeśli jeszcze nie jest w psychiatryku: czemu takie karzełki i zera szkalują i opluwają ? Bo są zakompleksionymi nieudacznikamii, którzy nic nie potrafią i nikt ich nie akceptuje. To co pisze nosi znamiona zniesławienia (art. 212 § 2 kodeksu karnego) i znieważenia (art. 216 § 2 kodeksu karnego) co jest przestępstwem ściganym na terenie RP. Michał to super Chłop a to że ktoś go próbuje zdyskredytować tylko dobrze świadczy o jego robocie. Pozdro dla Michała.
Rozwiń
ρяzємєк ℓєиιαк
ρяzємєк ℓєиιαк (16 lutego 2015 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hmm Chomiuk ma jednak i pewne pozytywne cechy
np robi fajne pisanki

i to mimo że ma pochodzenie pożydowskie 

napisał fajną książkę z której niżej macie fragment
[spoiler]Do dzisiejszego dnia, lud wierzy w złe oczy mogące zaszkodzić i sprowadzić krzywdę. Te właśnie osoby, które maja takie oczy są sprawcami zauroczeń, jakie dotykają dzieci, rośliny oraz zwierzęta gospodarskie. Bardzo często osoby, które mają oczy uroczne wcale nie chcą szkody dla zauroczonej przez siebie istoty. Chcą jej dobra i pożytku, lecz zły dar, jaki sprawiła im natura zawsze działa na ich niekorzyść i sprowadza zło na co tylko taka osoba spojrzy. Gdy wzrok uroczny – tak powiadają – legnie na świeżo oprosionej maciorze i jej prosiętach, to ta maciora natychmiast pocznie gryźć i pożerać swoje potomstwo. Również kobyła lub koń staje się od uroku chory, zły, lub narowisty.
Zauroczona wzrokiem czarownicy krowa przestaje dawać mleko lub daje je z krwią, chudnie i marnieje.
Dziecko, gdy zły wzrok je oczaruje dostaje boleści, zwłaszcza bóli brzucha, skręca je i męczy
 
[/spoiler]

no i jest tym... buddystą

zdaje się że którejś z lamaistycznych sekt jest wyznawcą ale nie zdążyłem o to spytać
stawiałbym że raczej Kramapa niż Dalajalama czyli sekta czerwonych czapek raczej niż zółtych
głównie ze względu na magiczne elementy w jego twórczości
no ale to by trzeba było spytać dokładnie
czyli się nie dowiemy chyba że się przełamie
ogólnie to jest może nie tyle wynawcą co admiratorem tego oto przyjemniaczka

i nie jest to latający potwór spaghetti bynajmniej
niestety zdaje się iż ten milusi stworek nie chroni Michala przed potęgowaniem cierpienia w wyniku typowych splamień
ale o tym już pisałem
...
w ogóle zaś to jest malarzem

tak że ciekawy człowiek
niewątpliwie jedna z barwniejszych postaci Małego Mazowsza

jak was złapie na łapaniu zwierzęcego jedzenia do którego się posuneliście w wyniku tego że już macie dość jabłek do których jedzenia was zmusz wspierając wojnę domową na Ukrainie to próbujcie go brac na litość wobec wszystkich istot
tłumaczncie że jako ludzie musicie jeść i sobie to jedzenie łalać bo wam nikt grantu na kłusownictwo nie da

nie gwarantuję że poskutkuje ale kto to wie
albo was puści albo was zje
pzdr.

Rozwiń
ρяzємєк ℓєиιαк
ρяzємєк ℓєиιαк (15 lutego 2015 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

co do Martenki to nie zmieniłem zdania ani trochę
...

 

Rozwiń
ρяzємєк ℓєиιαк
ρяzємєк ℓєиιαк (15 lutego 2015 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

chodzi ci o ten niemiły dla aferzystów wiesniacki zwyczaj mówienia prawdy?
myslę że się go nie wyzbędę 
kiedyś sobie uświadomiłem że sciemnianie prowadzi do sytuacji takiej jaka mamy dookoła
weź sobie na przykład przyjzyj się tematowi obywatelskiej aktywności w takim Lublinie
trabia o tym gazety są pozatrudniani biurokraci którzy podobno pobudzają te obywatelskość
a realnie wygląda to tak jak na Zor-ach z wycinką drzew...
obywatele są traktowani jak bydło i aferzyści maja ich głęboko w tyłkach
...
ekolodzy uzależnieni finansowo od decydentów w razie potrzeby staną murem przeciwko obywatelom Choroś czy jego żona będą udowadniać jak wycięcie parku jest korzystne dla przyrody bo to im sie zwyczajnie opłaca - żyją ze wspierania władz które robią takie rzeczy

 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!