czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Spopielarnia zwłok przy ul. Głuskiej? Urząd się zgodził, ale wójt zaskarżył decyzję

Dodano: 27 września 2016, 16:46
Autor: Dominik Smaga

Czerwcowy protest mieszkańców dzielnicy Głusk i gminy Głusk
Czerwcowy protest mieszkańców dzielnicy Głusk i gminy Głusk

Czy spopielarnia zwłok będzie mogła stanąć przy ul. Głuskiej? Korzystną dla inwestora decyzję Urzędu Miasta oficjalnie zaskarżył wójt sąsiedniej gminy Głusk. – Nikt z nami tego nie uzgadniał – tłumaczy. Sprawę zbada Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Chcę, żeby decyzja Urzędu Miasta została uchylona – mówi Jacek Anasiewicz, wójt gminy Głusk.

Chodzi o dokument z 2014 r. zwany decyzją o ustaleniu warunków zabudowy. O taki dokument inwestor poprosił jesienią 2013 r. Rozpatrując jego wniosek urzędnicy z Lublina musieli zbadać, co znajduje się wokół działki przy Głuskiej 254. Tak, by nie pozwolić na budowę czegoś, co zbytnio kłóciłoby się z otoczeniem.

Takiego konfliktu Urząd Miasta się nie doszukał. Stwierdził, że obok jest zabudowa „usługowo-mieszkalna” i zgodził się na spopielarnię. Od tej decyzji nie odwołała się żadna ze stron postępowania, a za strony uznani byli tylko mieszkańcy domów na działkach bezpośrednio przyległych do terenu inwestycji. Dalsi sąsiedzi nie mieli prawa głosu.

Oprotestowana spopielarnia miałaby powstać na działce leżącej tuż przy granicy miasta, ale jeszcze na terenie Lublina. Droga, z której się na nią wjeżdża, leży już w granicach gminy Głusk. Jej wójt ma uwagi do decyzji miejskich urzędników.

– Przede wszystkim nie było konsultacji społecznych – tłumaczy Anasiewicz. – Nieprawidłowo przeprowadzona była analiza oddziaływania na sąsiednie działki, bo ograniczono ją do nieruchomości bezpośrednio przyległych. Po naszej stronie bezpośrednio przyległą nieruchomością jest droga powiatowa, ale po jej drugiej stronie stoją domy jednorodzinne.

– Przekazaliśmy Samorządowemu Kolegium Odwoławczego komplet dokumentów zgromadzonych w tej sprawie – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina.
Z tego powodu Urząd Miasta na razie nie oceni swojej decyzji z 2014 r. Zakończone nią postępowanie zostało wznowione w czerwcu 2016 r. na wniosek osób, które dwa lata wcześniej nie miały prawa głosu. To, czy słusznie nie zostały uznane za stronę postępowania mieli jeszcze raz ocenić miejscy urzędnicy.

– Sprawa jest zawieszona ze względu na skargę do SKO – mówi Krzyżanowska.
Wójt Anasiewicz już zapowiada, że jeśli Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie uchyli decyzji Urzędu Miasta, to odwoła się do sądu. Jeśli decyzja urzędników z Lublina zostanie unieważniona, to inwestorowi nie będzie można wydać pozwolenia na budowę spopielarni, na której sąsiedztwo nie godzą się okoliczni mieszkańcy. Protestujący podkreślają, że byłoby to zbyt uciążliwe sąsiedztwo.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 września 2016 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje się że lepiej byłoby zamiast tej spopielarni umiejscowić tam elektrownie na SŁOMĘ,albo spopielarnię przy elektrowni na Mełgiewskiej!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2016 o 06:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
200 metrów dalej fabryka styropianu to jest ok
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2016 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezduszni palacze już chyba pogłupieli .Nie ma dnia aby nie próbowali stawiać komuś GRILA obok domków jednorodzinnych,przecież mogą robić to przy swoich daczach a nie absorbować co drugi dzień połowę województwa.
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2016 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciemnogród,cena działek pójdzie w dół
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2016 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co na to miejscowy proboszcz, pytaliscie ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!