środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Uratowany ze szponów myszołowa. Waleczny chomik z Dysa

Dodano: 16 czerwca 2016, 11:09
Autor: pab

Chomik europejski mimo że uważany za szkodnika upraw rolnych ze względu na rzadkie występowanie został wpisanych na listę gatunków chronionych. Zwierzaka udało się spotkać pracownikowi Nadleśnictwa Lubartów. I to w dość dramatycznych okolicznościach.

Filmik powstał w okolicach Dysa pod Lublinem. – Zobaczyłem, że na polu myszołów coś sobie skubie, podszedłem bliżej, myślałem że złapał zająca. Okazało się jednak, że to był chomik – opisuje Łukasz Pytka z Nadleśnictwa Lubartów, autor filmu.

Myszołów się spłoszył, a chomik w ten sposób został uratowany. Wtedy maluch pokazał swoje  waleczne oblicze. – Biedak był mocno wystraszony i przez to nieco bojowo nastawiony. Na szczęście nic mu się nie stało i wyszedł z opresji cały i zdrowy. Tego na filmiku nie widać, ale on momentami skakał do góry na wysokość metra – dodaje pracownik Nadleśnictwa.

Jak dodaje, chomik europejski to gryzoń wywodzący się ze środowisk stepowych. W Eurazji rozprzestrzenił się szeroko, występuje od Chin do Holandii i Belgii. Główną przyczyną ich umieralności są ataki drapieżników i srogie zimy.

>>>

Masz ciekawy, niecodzienny filmik lub zdjęcie? Wyślij na alarm24@dziennikwschodni.pl

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
;-)
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 czerwca 2016 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na mojej działce zalęgły się susły perełkowane ale bojowo nie są nastawione odkąd dokarmiam je suchą karmą dla kota. :)
Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2016 o 05:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam takiego mieszkańca na działce.Skoro to gatunek chroniony to nie powiem gdzie ta działka bo mi pozwolenie na budowę cofną :-)
Rozwiń
;-)
;-) (16 czerwca 2016 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak na Gorkach Czechowskich żyją od lat.  Też kiedyś w nieświadomości chciałam ratować ;)
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2016 o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tym ratowanie to przesada, wiadomo ze nie od dzis jeden zwierzaki zjadają drugie. Jak dla myszołowa to trochę za duża ofiara?
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2016 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mały karateka
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!